moje-gniezno.pl

PORTAL INFORMACYJNY POWIATU GNIEŹNIEŃSKIEGO

Dlaczego chód na 50 km nie będzie już dyscypliną olimpijską?

Poniedziałek, 16 sierpnia 2021
  • Dlaczego chód na 50 km nie będzie już dyscypliną olimpijską?

Złoty medal w chodzie na 50 km mężczyzn zdobyty przez Dawida Tomalę był sporą niespodzianką, ale i niesamowitą radością dla wszystkich polskich kibiców.

Niewątpliwie kibice i bliscy Dawida świętują to zwycięstwo na swój sposób, niektórzy nawet korzystają z dobrej passy, grając w oferowany przez zaufane kasyna bonus bez depozytu 2021.

Chód na 50 km jest niezwykle wymagającą i konkurencyjną dyscypliną, którą w naszym kraju rozpropagował Robert Korzeniowski - czterokrotny mistrz olimpijski. Wszystko wskazuje jednak na to, że Dawidowi Tomale nie będzie dane wyrównać lub pobić rekordu mistrza - chód na 50 km mężczyzn zniknie bowiem z listy dyscyplin olimpijskich w następnych igrzyskach. Dla naszego zawodnika był to dopiero drugi(!) chód na 50 km, który ukończył i zrobił to w najlepszym możliwym stylu - pozostawiając konkurencję daleko z tyłu i zdobywając złoty krążek.


Protesty sportowców i decyzja MKOl

Chodziarze określają tę decyzję „strasznym błędem” i zarzucają MKOl, że nie porozumiał się ze sportowcami w tej sprawie i podejmuje decyzję bez komunikacji z samymi zainteresowanymi. Podobno większość sportowców o tej decyzji dowiedziała się z mediów.

Chód mężczyzn na dystansie 50 km jest dyscypliną olimpijską od 1932 roku, jednak wszystko wskazuje na to, że wyścig, który odbył się w piątek 6 sierpnia 2021 roku, mógł być ostatnim, jaki kibice obejrzeli na igrzyskach olimpijskich. Jakie są powody tej kontrowersyjnej decyzji? Wydarzenie zostało usunięte z harmonogramu w Paryżu 2024, ponieważ nie ma odpowiednika chodu na dystansie 50 km dla kobiet.

Międzynarodowy Komitet Olimpijski stwierdził w e-mailowym oświadczeniu, że jego zarząd potwierdził już w czerwcu, że 50-kilometrowy chód zostanie zastąpiony przez mieszaną płciową imprezę zespołową. MKOl stwierdził, że zależy im na osiągnięcie parytety płci bez zwiększania liczby wydarzeń sportowych.

W programie igrzysk olimpijskich pozostaną natomiast indywidualne 20-kilometrowe chody kobiet i mężczyzn. Dyscyplinę sportową z 89-letnią olimpijską historią wyprzedza więc w popularności skateboarding, który zadebiutował w Tokio oraz breakdance, który po raz pierwszy pojawi się na igrzyskach w Paryżu.
 

Niezwykle wymagające dyscyplina

W trakcie igrzysk olimpijskich w Tokio zawodnicy okrążali park Sapporo Odiri w temperaturze przekraczającej 30 stopni Celsjusza. Wyścig trwał prawie cztery godziny dla najlepszych zawodników i była to bez wątpienia najdłuższa impreza w harmonogramie na igrzyskach olimpijskich. W chodzie sportowym na 50 km zawodnicy pokonują trasę o prawie 8 km dłuższą niż maratończycy!

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że chód sportowy nie jest wymagającą dyscypliną. Jednak poruszanie rękami i biodrami, odpowiednie wykrzywienie nóg i stóp, aby spełniały warunki chodu, jest o wiele bardziej mordercze, niż wygląda. Według zasad chodu sportowego część stopy musi przez cały czas mieć kontakt z podłożem. Zawodnikowi, który nie spełni tego wymogu wydawane jest ostrzeżenie - trzy takie ostrzeżenia mogą całkowicie zdyskwalifikować chodziarza.

Chód sportowy wymaga wielu poświęceń. W Sapporo z zawodów odpadło aż 10 chodziarzy z 59 zawodników biorących udział w wyścigu. Ostatni zawodnik, który przekroczył linię mety i zajął ostatnie miejsce, potrzebował prawie 5 godzin, aby ukończyć wyścig. Claudio Villanueva Flores z Ekwadoru, bo o nim mowa,  zakończył ostatni wyścig z czasem o ponad godzinę dłuższym niż Dawid Tomala i przekroczył metę po 20 minutach za swoim następnym najbliższym zawodnikiem. Jego determinacja, by dotrzeć do mety, była jednak godna zachwytu, Po przekroczeniu mety, zawodnik otrzymał gromki aplauz od małej grupy widzów. Nie zabrakło łez wzruszenia.

Wydaje się więc, że Dawid Tomala prawdopodobnie przejdzie do historii jako ostatni mistrz olimpijski w chodzie sportowym mężczyzn na 50 km, z czasem 3 godzin 50 minut i 8 sekund.
 

Komentarz Dawida Tomali

Dawid Tomala kilka razy wspominał o tym, że jego marzeniem było wzięcie udziału w chodzie sportowym na 50 km i podążanie śladami swojego idola, wielkiego polskiego piechura Roberta Korzeniowskiego, który zdobył trzy złote medale olimpijskie w chodzie na 50 km i jeden w chodzie na 20 km.

Dla Dawida z pewnością niezrozumiałe jest, dlaczego MKOl wyrzuca z listy dyscyplin olimpijskich to jedno z ekstremalnych wydarzeń w chodzie sportowym. Według niektórych komentatorów Międzynarodowy Komitet Olimpijski ma problem z przyciągnięciem uwagi i utrzymaniem zainteresowania kibiców tym sportem.
 

Napisz komentarz

Komentarze(0)

PODOBNE TEMATY
Chciał pomóc kierowcy uszkodzonego auta! Być może uratował zdrowie i życie wielu osób W piątek po południu mieszkaniec Gniezna, Pan Szymon jechał Trasą Zjazdu Gnieźnieńskiego za samochodem... Sobota, 4 grudnia 2021
Pijany 24-letni gnieźnianin zagubił się w Poznaniu! Pomogli mu strażnicy miejscy W czwartek, kilka minut przed godziną 15.00 strażnicy ze Starego Miasta w Poznaniu otrzymali interwencję... Sobota, 4 grudnia 2021
Strażnicy Miejscy pomogli bezdomnemu Upór i konsekwencja gnieźnieńskich Strażników Miejskich doprowadziły do ulokowania bezdomnego mężczyzny... Piątek, 3 grudnia 2021
Jedne drogi budują - inne niszczą Przekroczenia każdej możliwej wartości świadczącej o nienormatywności zespołu pojazdów odkryli po zważeniu... Piątek, 3 grudnia 2021