moje-gniezno.pl

PORTAL INFORMACYJNY POWIATU GNIEŹNIEŃSKIEGO

Radny Masłowski zabiera głos w sprawie Komisji Gospodarki. Radny Dzionek nie wie nad czym miał głosować?

Sobota, 1 maja 2021
  • Radny Masłowski zabiera głos w sprawie Komisji Gospodarki. Radny Dzionek nie wie nad czym miał głosować?

Podczas posiedzenia Komisji Gospodarki Miejskiej i Ochrony Środowiska radni głosowali nad wnioskiem o odstąpienie od wycinki drzew nad Jeziorem Jelonek. Właściwie można rzec, że głosował jeden radny, Arkadiusz Masłowski. Pozostali samorządowcy wstrzymali się od głosu lub rozłączyli tuż przed głosowaniem. W tym ostatnim przypadku może to i lepiej, bo radny Tomasz Dzionek, który tak postąpił, nie wie nawet czego dotyczył wniosek.

Ostatnie posiedzenie Komisji Gospodarki Miejskiej i Ochrony Środowiska pokazało, że radni nie zawsze liczą się ze zdaniem swoich wyborców. Dowiodło tego głosowanie nad wnioskiem o odstąpienie od wycinki drzew wokół Jeziora Jelonek.

Na Komisji Gospodarki złożyłem wniosek do prezydenta miasta w sprawie Wenecji - mówi radny Arkadiusz Masłowski. Przedłożyłem radnym pod głosowanie wniosek mówiący, aby prezydent odstąpił od wycinki drzew wokół Jeziora Jelonek. Wniosek ten został zaakceptowany pozytywnie, natomiast głosowanie przebiegło w dziwnych okolicznościach. Wydać by się mogło, że nie powinno być najmniejszego problemu z jego przyjęciem, natomiast niewielu radnych głosowało. Nie brali udziału w głosowaniu, ponieważ albo rozłączyli się wcześniej lub stwierdzili, przedstawiając różne powody, że nie będą brać udziału w głosowaniu. Siedem osób uczestniczyło w komisji, a podczas głosowania tylko trzech radnych oddało głos. Tylko radny Paweł Kamiński wcześniej usprawiedliwił swoją nieobecność. Film na temat Wenecji i pozytywnego głosowania przez Komisję Gospodarki Miejskiej i Ochrony Środowiska do prezydenta miasta o odstąpienie od wycinki drzew wokół Jeziora Jelonek wzbudził zainteresowanie i szereg komentarzy. Te od mieszkańców są pozytywne, te od niektórych radnych już nie. Te w gronie polityków pojawiły się już przed Sesją Rady Miasta Gniezna, która miała charakter zdalny. Tak się składa, że byłem zalogowany i słyszałem nieprzychylną rozmowę na ten temat, którą prowadzili radni klubu „Koalicja dla Pierwszej Stolicy”. Nie było to dla mnie miłe. Nie komentowałem, nie wchodziłem w dyskusję, wysłuchałem i tyle.


Po komisji Arkadiusz Masłowski został zaatakowany przez radnego Tomasza Dzionka, który odniósł się do głosowania na swoim fanpage’u.

Kolejnym zaskoczeniem był wpis radnego Tomasza Dzionka na swoim profilu w mediach społecznościowych - dodaje Arkadiusz Masłowski. Nie wiem dlaczego radny Dzionek w ten sposób mnie zaczepił i wymienił moje nazwisko pisząc o wniosku, który złożyłem. A właściwie nie tak do końca. Bo takiego wniosku, który radny Dzionek pisze nie było! I ten radny powinien o tym wiedzieć. Ikona ze zdjęciem radnego Dzionka znika już po poinformowaniu radnych o wniosku jaki będzie głosowany - ponad 2 minuty później - trwała dyskusja w tym temacie. Każdy może to sprawdzić, gdyż komisja była nagrywana i jest na kanale YouTube (tyt. „Królewskie Gniezno - Komisja Gospodarki Miejskiej i Ochrony Środowiska z dnia 27.04.2021 r.”). I wniosek do prezydenta miasta, do którego Komisja Gospodarki Miejskiej i Ochrony Środowiska złożyła dotyczył odstąpienia od wycinki drzew wokół Jeziora Jelonek. Nie tak jak pisze radny Dzionek, że złożyłem wniosek o wstrzymanie wycinki. Wycinka drzew już została wstrzymana. Nie wiem czy to jest brak wiedzy, czy złośliwość i celowe działanie radnego Dzionka. Na pewno nie jest to gra fair play. Przypomnę, że w Komisji tego dnia brało udział 7 radnych. Każdy głos miał duże znaczenie. W głosowaniu brało udział tylko trzech radnych. Wniosek został zaopiniowany pozytywnie jednym głosem „za” - tylko moim. Sądziłem, że radni wyjdą naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców i nie będzie najmniejszego problemu z akceptacją. Przecież głosowanie dotyczyło słusznej sprawy - ratowania drzew przy Wenecji. Niestety byli też radni, którzy nie brali udziału w głosowaniu. Jedni szybciej się rozłączyli zanim doszło do omawiania wniosku, radny Dzionek w trakcie dyskusji nad nim, a jeszcze inni z różnych powodów nie chcieli głosować. To jest nieprawdopodobna sytuacja. Sądzę, że podejście do tego głosowania radnego Dzionka jest nie na miejscu i odnoszę się teraz do wypowiedzi w mediach społecznościowych. Radni, którzy głosowali mogą czuć się urażeni, a tym bardziej mieszkańcy, którzy zapewne liczą na pomoc swoich radnych w tej kwestii. Głosowanie odbyło się w ostatnim punkcie „Wolne głosy i wnioski”, więc w odpowiednim czasie dla tego typu głosowań. A nazywanie głosowania „ustawkami” jest obraźliwe. Nie ukrywam, że liczyłem w tym głosowaniu na radnego Dzionka. I to szczególnie, bo sądziłem, że to, co pojawia się w mediach społecznościowych, będzie mógł udowodnić głosując. Byłem wręcz pewny poparcia. Niestety jego postępowanie mnie zawiodło. Nie wiem czy słowa, które napisał w mediach społecznościowych świadczą o celowym rozłączeniu? Jeśli tak, to jest mi szczególnie przykro, bo gdyby większość radnych uczestniczących w komisji rozłączyła się w trakcie to to oznacza, że będąc wtedy przewodniczącym musiał bym zakończyć komisję. Nie było by możliwości głosowania jeśli nie było by czterech radnych obecnych. Pracując w trybie zdalnym wystarczy, że większość radnych się rozłączy, a przewodniczący nie ma wyboru - nie może przeprowadzić głosowań nad uchwałami czy wnioskami. Temat odstąpienia wycinki drzew wokół jeziora Jelonek by przepadł. Radny Dzionek powinien pokazać w głosowaniu jakie ma zdanie w tym temacie, bo moim prywatnym zdaniem jedno głosowanie nad tą sprawą ma większą wartość niż tysiąc słów w internecie.

tekst: Andrzej Bukowski