moje-gniezno.pl

PORTAL INFORMACYJNY POWIATU GNIEŹNIEŃSKIEGO

Starosta pisze do posła. Czy Zbigniew Dolata wpłynie na zmianę prawa?

Czwartek, 10 grudnia 2020
  • Starosta pisze do posła. Czy Zbigniew Dolata wpłynie na zmianę prawa?

Starosta Piotr Gruszczyński skierował pismo do posła Zbigniewa Dolata z prośbą o zmianę prawa w zakresie konieczności przedstawiania zaświadczenia o niekaralności przez osoby pełniące funkcje kierownicze w jednostkach samorządowych.

Skierowałem pismo do pana posła Dolaty z prośbą, aby stworzył możliwości prawne starostom do tego, że osoby pracujące na stanowiskach dyrektorskich, kierowniczych w jednostkach - patrz: szpital - były zobligowane do tego, żeby przedstawiały zaświadczenie o niekaralności - mówi starosta Piotr Gruszczyński. Otóż pan poseł wielokrotnie mnie o to atakował, że ja nie stawiałem takiego wymogu. Muszę państwu wyjaśnić, że to prawo nie stworzyło mi takiej możliwości, żebym mógł wyegzekwować to, czego oczekuje pan poseł. W 2015 roku, kiedy rządził PiS, zmieniono prawo i stworzono możliwości, że tylko i wyłącznie zaświadczenie o niekaralności przedstawia dyrektor, natomiast pozostali pracownicy nie. Starosta nie ma możliwości, żeby ingerować kto może, a kto nie może pracować w jednostce, ponieważ o tym decyduje tylko i wyłącznie dyrektor. Zdaję sobie sprawę z tego, że reakcją pana posła będzie zwrócenie uwagi na to, że wicedyrektor Mateusz Hen pełnił przez pewien czas funkcję dyrektora, natomiast został dyrektorem w sytuacji nadzwyczajnej, kiedy niestety ale z pewnych względów nie mógł pełnić tego pan Ogrodowicz. Byłem ogromnie szczęśliwy, że jest ktokolwiek, kto chce się podjąć tej roli, ponieważ gdybyśmy nie znaleźli takiej osoby, szpital musiałby zostać zamknięty. Ja z tego miejsca mogę tylko podziękować za odwagę panu Mateuszowi Henowi, który nie odrzucił mojej prośby i w tej trudnej sytuacji wypełnił zadanie, które było przed nim postawione. To była sytuacja nadzwyczajna. Prawo też nie reguluje w jaki sposób mają zachowywać się samorządowcy, starostowie w sytuacji właśnie tak ekstremalnej, w jakiej my się znaleźliśmy.
 
tekst: Andrzej Bukowski