moje-gniezno.pl

PORTAL INFORMACYJNY POWIATU GNIEŹNIEŃSKIEGO

"Prezydent zachowuje się tak, jakby chciał ratować swój budżet", czyli walka o działkę przy ul. Poznańskiej

Piątek, 5 czerwca 2020

Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości zabrał głos w sprawie planów sprzedaży działki przy ul. Poznańskiej w Gnieźnie. Samorządowcy nie zgadzają się z decyzją prezydenta Pierwszej Stolicy.

O planach sprzedaży działki przy ul. Poznańskiej pisaliśmy w artykule „Miasto Gniezno sprzedaje działkę przy ul. Poznańskiej za 14,5 mln zł!”. Dzisiaj głos w sprawie zabrali radni miejscy. Celem tego spotkania jest publiczne zaprotestowanie przeciwko temu, że to pole za nami jest przeznaczone do sprzedaży pod obiekt wielkopowierzchniowy - mówi Marek Bartkowicz, radny Miasta Gniezna. Jako klub Prawa i Sprawiedliwości chcemy publicznie zaprotestować przeciwko temu. Chcę przypomnieć, że jeszcze dwa miesiące temu pan prezydent, kiedy mówił o dofinansowaniu do rewitalizacji parku na Dziekance, przy tej okazji mówił, że nie przewiduje żadnych decyzji co do tego terenu, nie przewiduje sprzedaży pod obiekt wielkopowierzchniowy. Okazuje się, że podjął decyzję, że chce go jednak sprzedać. Naszym zdaniem jest to błąd. Ten plac nie powinien być sprzedawany pod obiekt wielkopowierzchniowy handlowy, ponieważ już takie dwa obiekty istnieją w naszym mieście. Trzeba podjąć na nowo dyskusję co w tym miejscu powinno być, natomiast na pewno nie powinien to być obiekt wielkopowierzchniowy. Sytuacja, w której uchwalono ten plan 15 lat temu naszym zdaniem jest to sytuacja, która wymaga zmiany, ponieważ co innego było 15 lat temu, a co innego mamy dzisiaj. Dzisiaj mamy dwie galerie. Po drugiej stronie ul. Poznańskiej powstaje duży obiekt handlowy i sprzedaż tej działki pod taki obiekt spowoduje, że zupełnie wywróci się charakter tego miejsca. Co jest nam potrzebne? Nam potrzebne jest przede wszystkim to, żebyśmy mieli jak najwięcej ludzi, którzy chcą mieszkać w tym mieście. Obiekty handlowe są na drugim miejscu. To jest doskonała okazja do tego, żeby zmienić studium i plan zagospodarowania przestrzennego tego terenu pod takim kątem, żeby tu mogły powstać domy mieszkalne. Samo otoczenie wskazuje co mogłoby tu być wpisane. Widzimy, że są bloki, domy, park, ogródki działkowe i to jest tą płaszczyzną do dyskusji co mogłoby w tym miejscu powstać i wzywam prezydenta do tego, aby pan prezydent podjął dyskusję na temat zmiany studium tego miejsca i wycofał się z planów sprzedaży tej działki.

Nasz niepokój budzą jeszcze dwie rzeczy -
mówi Paweł Kamiński, radny Miasta Gniezna. Widzimy, że od jakiegoś czasu decyzje prezydenta są nieprzewidywalne. Prezydent jest bardzo zmienny w swoich decyzjach. W kwietniu na Sesji Rady Miasta padła ustna deklaracja, że prezydent nie zamierza sprzedawać tej działki z takim przeznaczeniem. Wiemy jaka była historia tej działki, gdzie w tej chwili przy ul. Poznańskiej buduje się drugi obiekt wielkopowierzchniowy. Tam zmieniono, też w ciągu bodajże roku, przeznaczenie tej działki. Ostatnio zauważyliśmy, że zapewnienia prezydenta Grobelnego odnośnie ul. Konopnickiej i zbudowania tam kanalizacji - też nie wiadomo kiedy ona powstanie - natomiast w ostatnim czasie zmieniono plany i kanalizacja ma powstać w tym roku. Oczywiście dobrze, że powstanie, tylko pytanie czy prezydentowi i urzędowi chodzi o dobro mieszkańców, czy inwestorów. To nas niepokoi, dlatego uważamy, że oczywiście prezydent może mówić, że plan zagospodarowania dla tej działki był znany, natomiast uważamy brak zainteresowania zmianą przeznaczenia tej działki jako wielki błąd urbanistyczny. Miasto powinno dążyć do jakiegoś ładu urbanistycznego. Wszyscy fachowcy od urbanistyki wiedzą, że nie należy mieszać funkcji w planie przestrzennego zagospodarowania, natomiast ta funkcja tutaj zburzyła ten porządek i ten plan powinien zostać zmieniony. W dzisiejszej dobie kryzysu, który już istnieje i jest zauważalny w gospodarce, wyprzedawanie wszystkiego nie jest takim dobrym sposobem, bo te pieniądze zostaną przejedzone przez urząd, twardych inwestycji z tego nie będzie. Prezydent zachowuje się tak, jakby chciał ratować swój budżet na zasadzie funkcjonowania tylko, natomiast nie ma wizji przyszłości i całości rozwoju miasta. Dlatego sprzedaż dzisiaj tego terenu z takim przeznaczeniem jest jak najmniej zasadna.
 
tekst: Andrzej Bukowski
foto: Andrzej Bukowski