Kierowca jechał po ekspresowej „piątce” z ładunkiem drewna i jego zespół pojazdów o ponad jedenaście ton przekraczał dopuszczalną masę całkowitą. Zwiększone były też naciski osi na drogę. Transport wstrzymali inspektorzy z Gniezna.
Poruszający się 3 listopada drogą ekspresową S5, na wschodniej obwodnicy Poznania, patrol wielkopolskich inspektorów wypatrzył i zatrzymał do kontroli zespół pojazdów. Krajowy transport drogowy rzeczy na trasie z Brzozowca k. Jarocina do Kwidzynia był nienormatywny. Kierowca nie okazał żadnego zezwolenia na zwiększony gabarytowo ładunek drewna sosnowego. Dopuszczalna masa całkowita zespołu pojazdów okazała się o 11,35 t większa od 40 t normy, co stanowiło przekroczenie o 28,38 proc. Z kolei nacisk grupy osi składającej się z trzech osi nienapędowych naczepy wyniósł 30,2 t przy normie 24 t. Podobnie za duży był też dopuszczalny nacisk pojedynczej osi napędowej przekroczony o 2,4 t od normy, która wynosi 11,5 t. Przedsiębiorcę czeka postępowanie administracyjne, w którym może oczekiwać kary pieniężnej w łącznej wysokości 25 500 zł. Kierowca został ukarany mandatem karnym w wysokości 100 zł i w czasie kontroli doprowadził swój zespół pojazdów do normatywności przez przeładowanie drewna na inny pojazd.









