Niemożliwe stało się możliwe. Kiedy podczas Strajku Kobiet poseł Prawa i Sprawiedliwości, Zbigniew Dolata, porównał protestujące kobiety do małp w ZOO, a następnie dodał, że małpy są inteligentniejsze wydawało się, że parlamentarzysta nie odzyska zaufania płci pięknej, a zwłaszcza tej części związanej ze służbą zdrowia. Jak się okazuje, stało się zupełnie inaczej.
Podczas środowej pikiety pielęgniarek pod gnieźnieńskim szpitalem poseł PiS-u, Zbigniew Dolata, szybko zyskał aprobatę personelu medycznego. Pielęgniarki nie dały się jednak wypowiedzieć drugiej stronie, czyli staroście Piotrowi Gruszczyńskiemu z Platformy Obywatelskiej. Niestety przed budynkiem administracji utworzył się wiec wyborczy i zabrakło merytorycznych argumentów.
W roku 2022 szpital otrzyma około 120 milionów złotych – mówi poseł Zbigniew Dolata. Jednocześnie oszczędzając na pielęgniarkach szpital, Zarząd Powiatu, dyrekcja szpitala prywatyzuje kardiologię, która jest najlepiej wycenianym świadczeniem przez NFZ. (…) Szpital jest fatalnie zarządzany, bo w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości kiedy dyrektorem był Krzysztof Bestwina szpital był budowany i zadłużenie praktycznie nie wzrosło. Te wszystkie rzeczy, które dzisiaj się dzieją są groźne dla życia i zdrowia, a także dla was, którzy o to życie i zdrowie troszczycie się, ratujecie, ciężko pracujecie. Zadaniem polityków jest zapewnić szpitalowi dobre funkcjonowanie. Jedyną drogą wydaje się odwołanie dyrekcji szpitala. Może trzeba pójść dalej.
Warto nadmienić, że przed budynkiem znajdowała się cała dyrekcja placówki, a także władze powiatu (starosta i wicestarosta). Niestety żadnej z tych osób nie dopuszczono do głosu.










2 komentarze
Wybrali co chcieli to teraz mają rządy płodrogi się sypią zarastają dziura w dziura goni dziurę a leczyć będą torbami z biedronki
Mówi się, że ktoś jest fałszywy jak pies.