Kampania przedwyborcza ruszyła w Gnieźnie już jakiś czas temu. Niestety w ostatnich dniach portale społecznościowe zalewają informacje oderwane od rzeczywistości. Najpierw prezydent Tomasz Budasz chwalił się łąką kwietną na malutkim skwerze przy Jeziorze Jelonek, jednocześnie betonując ulicę Wolności. Teraz radny Tomasz Dzionek, głosujący wcześniej za wycinką drzew na Wenecji, obwinia spółdzielnię za inwestycję mieszkańców na swoim prywatnym terenie. Co gorsza – radny jest z zawodu radcą prawnym i najwyraźniej pominął zajęcia z prawa spółdzielczego.
O sprawie parkingu na osiedlu Piastowskim w Gnieźnie pisaliśmy już w lutym tego roku. Było to jednak zbyt daleko od kampanii wyborczej, aby wówczas zainteresowali się tym radni. Przypomnijmy:
Na osiedlu Piastowskim w Gnieźnie ma powstać parking na 60 samochodów. Między mieszkańcami bloków powstał spór.
Zawsze przy tego typu inwestycjach jest zarówno przychylne spojrzenie, jak i opór części mieszkańców – mówił wówczas Zdzisław Kujawa, prezes Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Warto tutaj zaznaczyć, że ta inwestycja wyszła z inicjatywy mieszkańców. Zdecydowali oni, że skoro mają tak duży teren przed blokiem, można go wykorzystać i zrobić parking, bo miejsc do zostawiania aut tam brakuje. Blok nr 5 to nasza wspólnota mieszkaniowa, natomiast blok nr 6 to blok wojskowy, w którym my jesteśmy tylko administratorem. Parking ma być jednak ogólnodostępny. Teren, na którym ma powstać parking należy jednak do bloku nr 5. Będziemy jeszcze prowadzić rozmowy i zdecydujemy, czy powstanie 60 miejsc parkingowych, czy mniej.
Gnieźnieńska Spółdzielnia Mieszkaniowa zamierza zlikwidować teren składający się z trawników i drzew zasadzonych kilkadziesiąt lat temu przez mieszkańców bloku, wbrew prośbom tych mieszkańców.
Zamiast zieleni, która od lat miała się dobrze miałby powstać betonowy parking. Mieszkańcy najbliższego bloku są przeciw, ale ich głos widocznie nie ma znaczenia.
Zamiast dbać o zieleń i pielęgnować te przestrzenie, które dają na osiedlu cień, wilgoć, spokój, miejsce do odpoczynku, chce się wydawać niemałe pieniądze na parking. To nie abstrakcja, to niestety rzeczywistość.
Spółdzielnio! Sadźcie zieleń, nie sadźcie się do mieszkańców!
Wywołał on lawinę komentarzy. Sami mieszkańcy podkreślali w komentarzach, że Gnieźnieńska Spółdzielnia Mieszkaniowa prowadzi tylko sprawy biurowe, za co wspólnota jej płaci:
Nie posądzałem Pana o taki dyletantyzm – pisze mieszkaniec bloku w odpowiedzi na jeden z komentarzy. Jesteśmy PEŁNĄ Wspólnotą Mieszkaniową i sami się rządzimy. SM prowadzi tylko nasze sprawy biurowe i my jej za to płacimy. To nie jest Wspólnota SM . Spółdzielnia Mieszkaniowa nie ma w naszej Wspólnocie ani 1 % udziału . Nie jesteśmy członkami Spółdzielni. Spółdzielnia nas obsługuje , a nie rządzi.
Głos zabrał także prezes GSM, Zdzisław Kujawa:
Tak na poważnie to ta potencjalna inwestycja mieszkańców bloku nr 5 jest na etapie wydawania decyzji o warunkach zabudowy. Czy ona powstanie, będzie uzależnione , czy mieszkańcy znajdą na to pieniądze. Na razie fundusz remontowy tej nieruchomości raczej nie pozwoli na jej realizację ale to mieszkańcy tego bloku chcą budować parking nie zarząd spółdzielni. Jeżeli będą zabezpieczone środki i będzie taka wola mieszkańców zarząd GSM zorganizuje przetarg na wykonanie tego parkingu. Nie mam pojęcia jaka może być cena przy tak galopującej inflacji. W mojej ocenie w najbliższym czasie jest mało prawdopodobne, żeby ta inwestycja powstała i nie dlatego ,że nie chcą tego sąsiedzi z okolicznych budynków tylko dlatego ,że „5” nie będzie na to stać. Wydanie decyzji o warunkach zabudowy przez UM nie przesądza wcale o budowie tego parkingu. Jednak, gdyby mieszkańcy mocno się upierali to dopną swego, bo będzie to na ich terenie , za ich pieniądze i na ich potrzeby. Oczywiście projekt musi spełniać wszystkie formalne wymogi z zachowaniem odpowiednich odległości wynikających z przepisów prawa budowlanego.
Niestety ale tak zmieniono prawo spółdzielcze, że każdy budynek rozliczany jest odrębnie i ma przypisaną odpowiednią ilość gruntu wokoło. Jak się uprą mogą się nawet ogrodzić. Teraz zarządy nie decydują o wszystkim. Są własności spółdzielcze i odrębne własności. Dzisiaj władza prezesa spółdzielni ogranicza się głównie zarządzania w imieniu mieszkańców poszczególnymi nieruchomościami. Niektóre głosy w tej dyskusji świadczą o kompletnej nieznajomości prawa spółdzielczego i powtarzaniu zasłyszanych bzdurnych faktów.
Tak więc warto, zanim zrobi się z siebie błazna, zapoznać się z obecnym stanem prawnym i zapytać o zdanie np. Zarząd Spółdzielni, bowiem parking na os. Piastowskim jest tylko i wyłącznie inicjatywą mieszkańców. Wspólnota chce go zbudować na własnym terenie, za który płaci należny podatek i, o który dba.














2 komentarze
Ale ten redaktor jest stroniczy czy mu zapłacili za to czy nie potrafi być obiektywnym ????
Szanowny Panie Redaktorze. Ja nie biorę udziału w kampani wyborczej ,więc opieram się na faktach. Po pierwsze . Prezes Spółdzielni kłamie mówiąc, że parking ma być ogólnodostępny. To ma być parking dla mieszkańców bloku nr. 5( 61 miejsc parkinowych na 59 mieszkań ) . Przed przydzieleniem działek do poszczególnych bloków , terenem tym opiekowali się mieszkańcy bloku nr 6. Ja za własne pieniądze kupiłem rosnące tam świerki . Dbałość mieszkańców bloku nr 5 ogranicza się do koszenia trawy przez firmę zewnętrzną. Działka jest przydzielona do bloku nr 5 ale : oprócz prawa własności istnieje jeszcze coś takiego jak dbałość o klimat i stosunki dobrosąsiedzkie. Proszę przeczytać mój komentarz do artykułu radnego Dzionka. Wielu mieszkańców bloku nr 5 ma garaże , kilku nie ma i nie zamierza mieć samochodów a płacić za parking będą wszyscy. Wiedzą o tym ? W naszym bloku większość mieszkańców to Seniorzy. Wdychanie spalin samochodowych raczej nie poprawi ich stanu zdrowia. Niedawno Prezes bohatersko bronił zieleni nad jeziorem Winiary. Zdjęcia w artykule rzekłamują fakty .Proszę przyjechać i zobaczyć jak ten teren wygląda naprawdę , lub zobaczyć moje zdjęcie. Dyletancką nazwałem wypowiedź autora ( który nie bardzo rozumiał jakimi prawami rządzi się PEŁNA Wspólnotą Mieszkaniowa w której o wszystkim decydują mieszkańcy, a Spółdzielnia Mieszkaniowa nie ma nic do powiedzenia. Istnieje możliwość zamiany działek między Starostwem a blokiem nr 5 i budowy przed owym blokiem parkingu , bez wycinania drzew , ale po co się męczyć ? Powtarzam pytanie . Wszyscy mieszkańcy bloku nr 5 chcą płacić za parking na 61 miejsc postojowych ? Mam nadzieję, że Redakcja nie skasuje mojego komentarza .