Dzisiaj, 27 lipca, ma premierę książka gnieźnianina Łukasza Grześkowiaka „U-505. Prawda o wojnie na morzu”. Jest to już jego czwarte wydawnictwo. I tym razem mamy do czynienia z tematyką II wojny światowej na morzu.
W najnowszej publikacji opisane zostały losy jednego z niemieckich okrętów podwodnych U-505. Oprócz typowo historycznych faktów, książka wypełniona jest licznymi anegdotami i barwnymi losami załogi zarówno na morzu, jak i podczas przerwy w patrolu. Grześkowiak w barwny i lekki jak na taką tematykę sposób opisuje dzieje tego okrętu, który po dziś dzień można zwiedzić w muzeum w Chicago. Jest to jedyny zachowany U-Boot typu IX. Warto dodać, że okręt ten został zdobyty przez Amerykanów w czerwcu 1944.

Z książki możemy dowiedzieć się o sukcesach na morzu, o tym, że U-505 był najbardziej uszkodzonym okrętem podwodnym II wojny światowej, któremu bezpiecznie udało się powrócić do bazy. To na jego pokładzie doszło do jedynego podczas tej wojny przypadku popełnienia samobójstwa przez dowódcę. Żaden inny niemiecki dowódca okrętu podwodnego nie odebrał sobie życia. Do tego U-Boot ten zmagał się z licznymi aktami sabotażu dokonanymi przez francuskich stoczniowców. No i ostatecznie, co chyba najważniejsze dla polskiego czytelnika, gdyby nie pewien członek załogi U-505, który posiadał polskie korzenie, okręt ten zapewne zatonąłby niedługo po jego przejęciu. Ów mężczyzna poszedł jednak na pewien układ z Amerykanami i dzięki temu uratował tego U-Boota. Ale to, jak i wiele innych ciekawych historii, doczytać można w liczącej 320 stron książce.










