Dzisiaj w godzinach popołudniowych służby ratunkowe otrzymały informację o dziecku, które wpadło do basenu w Osińcu. Do akcji natychmiast wysłano Policję i Pogotowie Ratunkowe.
Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, do zdarzenia doszło na terenie jednej z posesji w Osińcu. 9-latka znajdowała się pod opieką dziadków. Seniorzy na chwilę spuścili swoją wnuczkę z oczu, trwało to nie dłużej niż kilka minut. W tym czasie dziewczynka wpadła do basenu, który był zakryty płachtą zabezpieczającą. Nie wiadomo w jaki sposób dziecko znalazło się w wodzie. Niestety okazało się to straszną pułapką. Kiedy dziadkowie zauważyli co się stało, wyciągnęli wnuczkę z wody i zaczęli wołać o pomoc. Z pomocą ruszyli między innymi sąsiedzi. Obok przejeżdżała policjantka po służbie, która rozpoczęła reanimację. Powiadomiono również rodziców dziecka. Po chwili na miejscu pojawił się patrol Policji oraz Pogotowie Ratunkowe. Wszyscy na zmianę prowadzili pierwszą pomoc aż do momentu dowiezienia do szpitala. Niestety, mimo wysiłków lekarzy nie udało się przywrócić przytomności poszkodowanej. W stanie krytycznym została ona przewieziona do Wielkopolskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Poznaniu.
Przydomowe baseny stały się bardzo popularne. Należy pamiętać, żeby odpowiednio je zabezpieczać. Chociaż wydawać się może, że w opisanym powyżej przypadku wszyscy dochowali wszelkich starań, aby basen był bezpieczny, coś poszło nie tak i dziecko wpadło pod plandekę zabezpieczającą.
Dla dobra rodziny, która przeżywa tragedię prosimy o powstrzymanie się od komentarzy,











