W sobotę w okolicach hali GOSiR przy ulicy Paczkowskiego zorganizowany został festyn „Serce – sercu. Gramy dla Hani”. Nie zabrakło licznych atrakcji. Punktem kulminacyjnym tegoż wydarzenia był mecz piłkarski. Reprezentacja Gniezna podjęła reprezentację Artystów Polskich. Na czele ekipy z Grodu Lecha stanął prezydent Tomasz Budasz. Barw rywali bronili między innymi Rafał Mroczek czy Przemysław Cypriański.
Należy jednak pamiętać, iż to nie sportowa rywalizacja była w tym wszystkim najważniejsza, ale pomoc dla Hani. Przez niemalże cały dzień na ulicach pierwszej stolicy Polski toczyła się zbiórka pieniędzy dla dziewczynki, u której pod koniec grudnia 2014 roku zdiagnozowano nowotwór złośliwy prawego oka (siatkówczak). Hania przebyła już pięć serii chemioterapii i oczekuje na kolejną. 10-miesięczne dziecko obecnie przebywa w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, na oddziale onkologii. Zebrane pieniądze na pewno pozwolą jej w jakiś sposób postawić kolejny krok w dążeniu do odzyskania pełnej sprawności.
Prócz meczu piłkarskiego, organizatorzy przedsięwzięcia przygotowali mnóstwo innych atrakcji. Najmłodsi mogli przejechać się bryczką czy wziąć udział w rozmaitych konkurencjach sportowych. Nie zabrakło też pokazu zumby. Cała impreza była prowadzona przez osoby, które doskonale operowały gwarą wielkopolską, co przypadło do gustu nieco starszych mieszkańców. Na scenie były toczone rozmaite licytacje. Zgromadzone osoby mogły wymieniać „bejmy” na przeróżne przedmioty, na przykład ręcznie uszyte koce bądź też płytę z autografem Kamila Bednarka.
Na koniec warto dodać, że w sobotę panowała niesłychanie gorąca pogoda. Warunki atmosferyczne były bezlitosne. Brakowało jakichkolwiek powiewów świeżego powietrza. Strażacy rozstawili zraszacz, z którego nieustannie tryskała woda. Była to nie lada gratka dla najmniejszych, którzy dzięki temu mogli się schłodzić. Dzieci miały tez okazję skorzystać z wielu dmuchańców, zakupić watę cukrową czy popcorn. Na twarzach wszystkich uczestników imprezy rysował się uśmiech i zadowolenie z miło spędzonych chwil.









