Zbliżają się kolejne obchody rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Dla jednych jest to ważne narodowe święto, dla innych natomiast zwykły dzień wolny od pracy oraz szansa by przedłużyć sobie weekend i wyjechać na „majówkę”. Niezależnie jednak od podejścia, to właśnie takie rocznice jak 3 Maja czy 11 Listopada zachęcają wielu z nas by na chwilę „odkurzyć” temat patriotyzmu. Czy dzisiaj to słowo ma taką wagę jak kiedyś?
Obchody trzeciomajowe w GnieźnieZeszłoroczne uroczystości rozpoczęły się mszą świętą w intencji Polski odprawioną przez Biskupa Krzysztofa Wętkowskiego w Bazylice Prymasowskiej. Następnie na placu katedralnym pod pomnikiem Bolesława Chrobrego wybrzmiał Mazurek Dąbrowskiego i rozpoczął się cykl przemówień, który przypomniał obecnym tam osobom o znaczeniu słów „Bóg, honor, ojczyzna”. Zofia Kossak-Szucka dodała, że choć teraźniejszość nie stawia przed nami takich wyzwań jak czasy rozbiorów, to jednak nie jesteśmy zwolnieni z wysiłku na rzecz tworzenia wspólnego dobra.
Mówi się, że to u nas, w Gnieźnie, zaczęło się państwo polskie. Mamy zatem ogromy powód do dumy by nazywać siebie mieszkańcami Gniezna. Czy jednak na co dzień podkreślamy swoją „Polskość” za granicą i czy jesteśmy dumni z faktu bycia Polakami? Temat ten zazwyczaj wywołuje zagorzałe dyskusje ze względu na stereotypy i to, w jaki sposób jesteśmy postrzegani w świecie. A nie da się ukryć, że fala emigracji zapoczątkowana kilkanaście lat temu trwa nadal. W samej tylko Wielkiej Brytanii nigdy nie było nas więcej niż teraz.
Jak prognozuje Mateusz Grzesiak, psycholog i coach – za kilka lat będziemy krajem z największą liczbą osób z tytułem magistra (w zestawieniu z liczbą mieszkańców). Przy czym aż 80 % z tej grupy wyjedzie od razu po studiach do pracy za granicę. Wciąż wielu z nas wydaje się, że to, co „zachodnie” jest lepsze i że zachód wiąże się z większą perspektywą rozwoju. Nie twierdzimy, że tak nie jest, ale – być może – najwyższa pora na zmianę perspektywy?
Polak – to brzmi dumnie?
Zasobów mamy w Polsce wiele. Nie tylko mowa o pięknie natury i umiejscowieniu w samym środku na mapie Europy. Chodzi przede wszystkim o ludzi. Skłodowska, Wojtyła, Wałęsa, Wajda, Szymborska – to tylko niektóre z wielkich nazwisk, znanych na całym świecie. Wiele jest też nazwisk kompletnie nie kojarzonych przez tłumy, a jednak „wielkich” na swój sposób.
Wystarczy spojrzeć na jakikolwiek talent show w telewizji i zobaczymy jakich utalentowanych ludzi mamy w kraju! Chociaż cały czas jeszcze mówi się, że „statystyczny Kowalski” na wiadomość o sukcesie sąsiada zareagowałby zazdrością i komentarzami w stylu „a to krętacz/złodziej!” – to jednak tendencje tego typu zdarzają się już coraz rzadziej. Weźmy dla przykładu pierwszego z brzegu młodego Polaka, który osiągnął sukces.
Dajmy na to – Robert Lewandowski. Dla wielu z nas stał się bohaterem narodowym po przejściu do klubu Bayern Monachium i jest żywym dowodem na to, że mamy ogromny potencjał. Wielu z nas nie skupia się na tym, że jest mu czego pozazdrościć. Choć trzeba przyznać, że zarobki rzędu kilkunastu-kilkudziesięciu milionów euro porównać można jedynie z wygranymi, o jakich piszą na stronie euro-millions.pl (EuroMillions to jedna z największych gier liczbowych na świecie – przyp. red.)
Zwyczajnie kibicujemy Robertowi i dumni jesteśmy z faktu, że nasz rodak odniósł sukces w jednym z największych klubów świata.
W psychologii powstał całkiem niedawno nowy odłam o nazwie „psychologia pozytywna”, która zamiast skupiać się na tym co działa źle, koncentruje się na cechach silnych. Być może pora spróbować inaczej spojrzeć na Polskę i Polaków i zamiast narzekać – skoncentrować się na tym, co sprawia, że tęsknimy za domem gdy jesteśmy za granicą?
Przed nami tegoroczne obchody rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Natomiast długi weekend majowy jest tym momentem, gdy mamy chwilę wolnego. Być może między jednym (miejmy nadzieję ciepłym ) wieczorem a drugim warto pogadać ze znajomymi o tym dlaczego fajnie jest mieszkać i żyć w Polsce?








