Fragment dachu katedry pomiędzy wieżami grozi zawaleniem. Taką informację przekazał naszej redakcji dzisiaj rano jeden z gnieźnieńskich kapłanów.
Przez ostatnie dni uważnie przyglądano się fragmentowi dachu katedry pomiędzy wieżami. Prawdopodobnie w wyniku nagromadzenia śniegu, a później w wyniku topnienia i zamarzania uległa uszkodzeniu część dachu. W tej chwili ugięcie konstrukcji w tym miejscu wynosi prawie pół metra. Pół metra to bardzo dużo, nawet jak na tak olbrzymią konstrukcję – mówi Leszek Dombek, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Należy wziąć pod uwagę, że konstrukcja jest uszkodzona na długości ok. 12-stu metrów, więc 50-centymetrowe ugięcie na odcinku 12-stu metrów to dużo.O tym, że dach bazyliki prymasowskiej nie jest w dobrym stanie mówiono już jakiś czas temu. Podczas ostatnich prac remontowych nie starczyło bowiem pieniędzy na jego należytą naprawę i konserwację. Czy kolejne opady śniegu sprawią, że konstrukcja runie? Nie jest to wykluczone, bowiem przy panującej pogodzie nie można jej należycie zabezpieczyć.
tekst: (Buk)
foto: (Buk), Pustostan
foto: (Buk), Pustostan









