Czytając tomik Tomasza W. M. Rzepy „Jeśli ziarno nie obumrze” (wydany w 2011r.w Poznaniu) zdumiewa ile można odnaleźć wielkości w poezji religijnej i skojarzeń z Bogiem. Wiara, która jest w tomiku potężna jednoczy nie tylko miłość, ale także pojednanie ze śmiercią.
To ciągłe trwanie w wierze do Marii, Chrystusa i Boga odnajdującego często zwątpienie lecz zaraz potem utwierdzającego się w przekonaniu jak wielka jest modlitwa i różaniec, który wymawia się szeptem, oto fragment wiersza „Potężny głos modlitwy wspólnej przenika ziemię, dociera do nieba przez Pannę Marię do jej Syna, i tak paciorki wielbią Pana Boga”. Można przypuszczać, że poeta w swej jednorodnej sile wiary odnajduje spełnienie, jednakże brak jakiegokolwiek zwątpienia i buntu nasuwa myśl i podejrzenie, że nie potrafi walczyć z Bogiem i odeprzeć ciosów dnia codziennego. Jedno tylko nasuwa się skojarzenie z wiersza: Gdzie jest zwykły człowiek – „życie pędzi naprzód i obłęd postępu, a tam, gdzieś po drodze został zwykły człowiek”. To stwierdzenie świadczy jak znikomą cząstką jest osoba, która nie zawsze odnajduje się we współczesnym świecie, a więc jak żyć, gdzie zderzenie ze światem jest często bolesne, a zwracanie do Boga jest słabością, która zamyka pewien rozdział życia i utwierdza w przekonaniu jak kruchą istotą jest człowiek.
Sięgnijmy dalej – jeśli Bóg – Stwórca oddaje nam się w Eucharystii, na jak długo nam to wystarczy – tylko po wyjściu z Kościoła – a jeśli tak? Oto deklaracja poety: Manna – „Chleb który nam dał, da nam życie wieczne, pomoże i wzmocni”. A jednak toczy się walka w duszy poety, który twierdzi w wierszu: Gdy wierzę w Chrystusa – „Chrystus jest życiem, więc podniesie mnie z marazmu upadku”. Chrystus przygarnia największych zbrodniarzy, jest jedynym altruistą, który wybacza. Kochać Go i miłować, jak to udowadnia Tomasz Rzepa, jest wielkim oddaniem się Bogu. Każdy z jego wierszy to potwierdza. Jeśli jednak ta wiara zawiedzie – cóż znajdziemy? Ateizm upewnia w przekonaniu, że mamy prawo wyboru! Nie idźmy jednak tak daleko – ufajmy Bogu, którego wiara wzmacnia i niejednokrotnie trzyma nas przy życiu. Tomiki poezji Tomasza Rzepy należą do różnorodnych, a ta droga, którą tym razem obrał świadczy o jego dojrzałości i stanie ducha. Ciekawe czym nas jeszcze zaskoczy. Każdy z jego tomików poezji jest głęboko przemyślany i życzę mu wielu następnych udanych propozycji myślowych.
Sięgnijmy dalej – jeśli Bóg – Stwórca oddaje nam się w Eucharystii, na jak długo nam to wystarczy – tylko po wyjściu z Kościoła – a jeśli tak? Oto deklaracja poety: Manna – „Chleb który nam dał, da nam życie wieczne, pomoże i wzmocni”. A jednak toczy się walka w duszy poety, który twierdzi w wierszu: Gdy wierzę w Chrystusa – „Chrystus jest życiem, więc podniesie mnie z marazmu upadku”. Chrystus przygarnia największych zbrodniarzy, jest jedynym altruistą, który wybacza. Kochać Go i miłować, jak to udowadnia Tomasz Rzepa, jest wielkim oddaniem się Bogu. Każdy z jego wierszy to potwierdza. Jeśli jednak ta wiara zawiedzie – cóż znajdziemy? Ateizm upewnia w przekonaniu, że mamy prawo wyboru! Nie idźmy jednak tak daleko – ufajmy Bogu, którego wiara wzmacnia i niejednokrotnie trzyma nas przy życiu. Tomiki poezji Tomasza Rzepy należą do różnorodnych, a ta droga, którą tym razem obrał świadczy o jego dojrzałości i stanie ducha. Ciekawe czym nas jeszcze zaskoczy. Każdy z jego tomików poezji jest głęboko przemyślany i życzę mu wielu następnych udanych propozycji myślowych.
Daniela Zybalanka-Jaśko








