Nowy budynek klubowy Mieszka Gniezno wraz z zapleczem i szatniami może kosztować około 6 milionów złotych – taką kwotę usłyszał podczas posiedzenia Komisji Kultury Fizycznej i Sportu radny Arkadiusz Masłowski. Jeżeli informacja się potwierdzi, będzie to inwestycja liczona w milionach złotych. Na razie nie wiadomo jednak, czy miasto zamierza zabezpieczyć na ten cel pieniądze w budżecie, kiedy inwestycja miałaby ruszyć i jaki dokładnie zakres miałby obejmować planowany obiekt.
Temat infrastruktury Mieszka Gniezno powrócił podczas ostatniego posiedzenia miejskiej komisji zajmującej się sportem. Posiedzenie odbyło się 25 września na Stadionie Miejskim przy ul. Strumykowej. W porządku obrad znalazł się m.in. przegląd miejskich obiektów sportowych, obejmujący stadion przy Strumykowej oraz stadion przy ul. Wrzesińskiej. Po posiedzeniu sprawę nagłośnił radny Arkadiusz Masłowski. Jak wskazał, podczas komisji pojawiła się informacja dotycząca wyceny nowego budynku klubowego dla MKS Mieszko Gniezno. Według jego relacji mowa jest o kwocie sięgającej 6 milionów złotych.
6 milionów za budynek klubowy
Masłowski zaznacza, że sam nie widział projektu, dlatego nie przesądza, co dokładnie miałoby zostać wybudowane za tę kwotę. Z przekazanej przez niego informacji wynika jednak, że planowany obiekt miałby obejmować również szatnie i zaplecze potrzebne do funkcjonowania klubu. To ważne zastrzeżenie. 6 milionów złotych nie należy obecnie przedstawiać jako ostatecznego kosztu inwestycji, ponieważ z dostępnych informacji nie wynika, aby miasto miało już zatwierdzony projekt, kosztorys czy zabezpieczone środki w tej wysokości.
Sama kwota jest jednak na tyle znacząca, że uzasadnia pytania o zakres inwestycji, źródła finansowania oraz jej miejsce w miejskich planach inwestycyjnych.
Nowe zaplecze jest potrzebne
Nie chodzi przy tym wyłącznie o kwotę. Problem infrastruktury Mieszka Gniezno nie jest nowy. O potrzebie poprawy warunków, w jakich funkcjonują zawodnicy i klub, mówi się od dłuższego czasu. W swoim wpisie Arkadiusz Masłowski przypomniał m.in. wcześniejszy problem gnijącej podłogi oraz ogólny stan zaplecza. Trudno więc sprowadzić dyskusję do prostego pytania: „czy budować, czy nie?”.
Jeżeli obecna infrastruktura rzeczywiście nie odpowiada potrzebom klubu, modernizacja lub budowa nowego zaplecza może być uzasadnioną potrzebą. Prawdziwa dyskusja powinna jednak dotyczyć tego, co dokładnie ma powstać, ile ma kosztować, kto za to zapłaci i jakie będą późniejsze koszty utrzymania obiektu.
Czy pieniądze znajdą się w budżecie?
Najważniejsze pytanie dotyczy teraz miejskich finansów. Czy prezydent Gniezna zamierza wpisać taką inwestycję do budżetu miasta? Czy przygotowywane są już konkretne rozwiązania finansowe? Czy miasto będzie chciało pokryć całość kosztów z własnych środków, czy będzie poszukiwać dofinansowania zewnętrznego? Na tym etapie nie ma podstaw, aby zakładać, że decyzja o wydaniu 6 milionów złotych została już podjęta. To istotne również dlatego, że miejski budżet musi jednocześnie finansować wiele innych potrzeb – od dróg i mieszkań komunalnych po oświatę, transport, infrastrukturę sportową i utrzymanie miejskich obiektów.
Radny nie przesądza, ale domaga się odpowiedzi
Masłowski sam podkreśla, że nie zna projektu i dlatego nie chce przesądzać, czy inwestycja powinna zostać zrealizowana. Jego wpis ma przede wszystkim zwrócić uwagę na skalę potencjalnego wydatku i sprowokować dyskusję o planach miasta. I właśnie na tym etapie potrzebne są konkretne informacje ze strony magistratu. Mieszkańcy powinni wiedzieć, czy rzeczywiście przygotowywana jest koncepcja nowego budynku klubowego Mieszka, jaki jest jego zakres, na jakiej podstawie oszacowano koszt na około 6 milionów złotych i czy jest to jedynie wstępna wycena, czy już bardziej zaawansowany etap przygotowania inwestycji.
6 milionów to dopiero początek pytań
Jeżeli miasto rzeczywiście rozważa inwestycję tej skali, sama informacja o kwocie nie wystarczy. Potrzebny będzie pełny obraz przedsięwzięcia: projekt, zakres prac, harmonogram, źródła finansowania oraz przewidywane koszty utrzymania.
Z drugiej strony nie można również oceniać inwestycji wyłącznie przez pryzmat dużej liczby. Jeżeli obecne zaplecze Mieszka wymaga pilnej poprawy, brak inwestycji również może oznaczać koszty – tyle że rozłożone w czasie i ponoszone na remonty oraz utrzymanie starej infrastruktury. Dlatego najbliższe tygodnie powinny przynieść przede wszystkim odpowiedzi na pytania, które dziś pozostają otwarte.
Czy rzeczywiście powstanie nowy budynek klubowy Mieszka Gniezno? Czy jego koszt wyniesie około 6 milionów złotych? I przede wszystkim – czy miasto znajdzie pieniądze na realizację tego przedsięwzięcia? Na razie wiadomo jedno: temat został publicznie postawiony i trudno będzie go już przemilczeć.










