Do potencjalnie bardzo niebezpiecznej sytuacji doszło w niedzielne popołudnie w rejonie Lasu Miejskiego w Gnieźnie. Kierowca samochodu, który wyjeżdżał z parkingu przy ul. Grunwaldzkiej, miał w organizmie aż 3,4 promila alkoholu. Jego dalszą jazdę przerwał policjant, który w tym momencie nie pełnił służby.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 6 września 2026 roku, około godziny 17:00. Podkomisarz Przemysław Wagner, naczelnik Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie, przechodził wówczas w okolicy Lasu Miejskiego przy ul. Grunwaldzkiej. Mimo że był poza służbą, zwrócił uwagę na kierowcę opuszczającego parking. Sposób, w jaki mężczyzna poruszał się pojazdem, wzbudził podejrzenia policjanta. Wagner podszedł do samochodu i przez otwarte okno wyczuł silną woń alkoholu. W tej sytuacji nie czekał na przyjazd patrolu.
Wyjął kluczyki i powiadomił policję
Policjant uniemożliwił kierującemu kontynuowanie jazdy, wyciągając kluczyk ze stacyjki i unieruchamiając samochód. Następnie natychmiast skontaktował się z dyżurnym gnieźnieńskiej komendy. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy Referatu Patrolowo-Interwencyjnego. To właśnie przeprowadzone przez nich badanie stanu trzeźwości potwierdziło, że podejrzenia policjanta były uzasadnione. W wydychanym powietrzu kierującego stwierdzono 3,4 promila alkoholu. Mężczyzna wkrótce ma usłyszeć zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Za takie przestępstwo może grozić mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Szczególnie niebezpieczne miejsce
Do sytuacji doszło w miejscu, które trudno uznać za odosobnione. Rejon Lasu Miejskiego przy ul. Grunwaldzkiej jest chętnie odwiedzany przez mieszkańców Gniezna, również przez rodziny z dziećmi. W tym przypadku reakcja policjanta pozwoliła zatrzymać nietrzeźwego kierowcę, zanim ten zdążył wyjechać na drogę i stworzyć zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Cała sytuacja pokazuje również, że policyjna czujność może mieć znaczenie niezależnie od tego, czy funkcjonariusz aktualnie znajduje się na służbie. Podkom. Przemysław Wagner, będąc w czasie wolnym, zareagował na zachowanie kierowcy, a następnie przekazał sprawę patrolowi. Teraz dalsze konsekwencje wobec nietrzeźwego kierującego będą zależały od prowadzonego postępowania.









