W nocy z 21 na 22 sierpnia doszło do uszkodzenia mienia na jednej ze stacji paliw w Kiszkowie. Mężczyzna, który przyjechał na miejsce rowerem, miał rzucać cegłami w okno wystawowe oraz parapet. Policjanci z Kłecka szybko ustalili jego tożsamość.
Cegły poleciały w stronę stacji
Do zdarzenia doszło w nocy z 21 na 22 sierpnia w Kiszkowie. Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Gnieźnie, na teren jednej ze stacji paliw przyjechał rowerem nieznany wówczas mężczyzna. Według ustaleń policjantów zaczął on rzucać cegłami w znajdujące się na stacji okno wystawowe oraz parapet. W wyniku jego działania elementy zostały uszkodzone. Po zdarzeniu sprawą zajęli się funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Kłecku.
Policjanci szybko ustalili podejrzanego
Funkcjonariusze rozpoczęli działania mające na celu ustalenie osoby odpowiedzialnej za zniszczenia. Jak przekazuje policja, ich czynności szybko przyniosły rezultat. Ustalono, że podejrzewanym jest mieszkaniec gminy Łubowo. Mężczyzna został zatrzymany. Śledczy z Kłecka przedstawili mu następnie zarzut umyślnego uszkodzenia mienia.
Grozi mu do 5 lat więzienia
Za umyślne uszkodzenie lub zniszczenie cudzej rzeczy przepisy przewidują karę pozbawienia wolności do 5 lat. O dalszym losie mężczyzny zdecydują odpowiednie organy postępowania. Sprawa pokazuje również, że nawet pozornie przypadkowe zdarzenie może szybko doprowadzić funkcjonariuszy do osoby podejrzewanej o jego dokonanie.
Policja przypomina, że niszczenie cudzej własności może mieć poważne konsekwencje prawne, niezależnie od tego, czy do uszkodzenia dochodzi w wyniku jednego, pozornie „spontanicznego” działania.









