W czwartek ulicami całej Polski przeszły procesje Bożego Ciała. W Gnieźnie – jak co roku – było ich wiele. Każda parafia miała swoją. Nie inaczej było w Gnieźnie. Jedna z nich miała jednak wyjątkowy charakter. Ta, która odbyła się na terenie Wojewódzkiego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych „Dziekanka”. To tam znajduje się zabytkowy kościół podlegający pod parafię bł. Michała Kozala – prowadzoną przez michalitów. Kapłani i zakonnicy od lat wyróżniają się w Gnieźnie nie tylko posługą w świątyni przy ulicy Elizy Orzeszkowej (gdzie w niedziele trudno o wolne miejsce), ale także właśnie na „Dziekance”.
Tegoroczna procesja Bożego Ciała pokazała, że wierni ich uwielbiają. Było gorąco – jak zazwyczaj w tym dniu. I były tłumy. A wśród nich mnóstwo dzieci, całych rodzin, osób starszych i tych z niepełnosprawnościami.
Jaki jest przepis na taką popularność?
Michalici mają swój sposób. Od lat konsekwentnie realizują prostą receptę:
-
uśmiech – gości na twarzach wszystkich kapłanów,
-
rozmowa – nikomu nie odmawiają konwersacji, każdy znajdzie u nich czas,
-
wyrozumiałość – ogromna wobec ludzkich słabości, problemów i grzechów,
-
inicjatywa – po prostu chce im się działać. Dużo robią dla parafii, dla parafian, dla lokalnej społeczności.
Sami żyją skromnie. Ale to, co dają innym – wraca do nich z nawiązką. W postaci obecności wiernych na niedzielnych mszach świętych i w codziennym życiu parafii.
Galeria handlowa obok kościoła? W niedzielę i tak pełny parking
Niebawem obok kościoła przy ulicy Elizy Orzeszkowej ma powstać galeria handlowa. Dla niektórych to powód do obaw. Dla michalitów i ich parafian – niekoniecznie. W niedzielę galeria będzie nieczynna. A parking sąsiadujący z nią i tak będzie pełny. Bo ludzie do parafii bł. Michała Kozala walą drzwiami i oknami.
Dobrze, że są miejsca, gdzie wierni idą chętnie, gdzie znajdują swoje miejsce – mówią zgodnie parafianie.
Procesja Bożego Ciała – potwierdzenie tego, co widać na co dzień
Tegoroczna procesja na „Dziekance” była tego kolejnym dowodem. Wierni przyszli tłumnie, modlili się razem, śpiewali, szli w słońcu – i uśmiechali się do siebie nawzajem. Bo w parafii michalitów czuć tę wyjątkową atmosferę. Taką, do której chce się wracać.
Czy to zasługa kapłanów? Czy wspólnoty? Pewnie obu tych rzeczy razem. Jedno jest pewne: w Gnieźnie są miejsca, gdzie kościół naprawdę tętni życiem. A jednym z nich świątynia przy ulicy Elizy Orzeszkowej.
Boże Ciało 2026 roku pokazało to po raz kolejny. I oby tak zostało jak najdłużej.














































































