W miniony weekend Hala Widowiskowo-Sportowa im. Mieczysława Łopatki w Gnieźnie zamieniła się w prawdziwe kocie królestwo. Klub Miłośników Kotów Rasowych Felis Posnania zorganizował Międzynarodową Wystawę Kotów Rasowych, która przyciągnęła setki miłośników mruczków z całej Polski i Europy. Przez dwa dni – w sobotę i niedzielę – można było podziwiać ponad setkę rasowych kotów, od majestatycznych maine coonów i puszystych ragdolli, po eleganckie sfinksy, egzotyczne bengale i smukłe koty orientalne. Na ringach odbywały się oficjalne oceny prowadzone przez międzynarodowych sędziów, a zwiedzający mogli korzystać ze strefy zakupowej, rozmawiać z hodowcami i podziwiać kocie piękno. Organizatorzy zadbali o rodzinną atmosferę i mnóstwo atrakcji. Frekwencja dopisała – zarówno w sobotę, jak i w niedzielę. To był weekend, w którym koty rządziły bezwzględnie – i wszyscy byli zachwyceni.
Hala Łopatki w sobotę 16 maja już od godziny 10:00 zaczęła wypełniać się zwiedzającymi. Niektórzy przyszli z własnymi kotami, inni – po prostu zobaczyć i pokochać te, które przyjechały z całej Europy. Na miejscu czekała prawdziwa uczta dla miłośników felinologii.
Wystawa miała charakter międzynarodowy – swoje koty zaprezentowali hodowcy nie tylko z Polski, ale także z Czech, Niemiec, Litwy, a nawet z Włoch. W sumie przez dwa dni można było podziwiać ponad 120 kotów kilkudziesięciu ras. Najliczniej reprezentowane były maine coony (te ogromne, dostojne kocury robiły ogromne wrażenie), ragdolle (które dosłownie rozpływały się w ramionach), a także sfinksy (budzące skrajne emocje – od zachwytu po lekką grozę). Nie brakowało też kotów bengalskich z ich dzikim umaszczeniem, orientalnych o smukłej sylwetce i wielkich uszach oraz egzotycznych krótkowłosych.
Międzynarodowi sędziowie oceniali, publiczność podziwiała
Przez cały dzień na ringach odbywały się oficjalne oceny. Międzynarodowi sędziowie z ogromną precyzją sprawdzali każdy szczegół – budowę ciała, jakość futra, kształt głowy, kolor oczu, a także charakter kota (jak reaguje na dotyk, czy jest przyjazny). Każda ocena była poprzedzona dokładnym opisem, co dla zwiedzających stanowiło fascynującą lekcję kynologii.
Najlepsze koty w poszczególnych kategoriach otrzymywały tytuły, certyfikaty i nagrody. Walka była zacięta, ale atmosfera – przyjazna. Hodowcy rozmawiali ze sobą, wymieniali się doświadczeniami, a publiczność z zapartym tchem śledziła, który kot okaże się „Najlepszym w wystawie”.
Strefa zakupowa i rodzinna atmosfera
Poza ringami ogromnym zainteresowaniem cieszyła się strefa zakupowa. Można tam było nabyć wszystko, co potrzebne kociemu domownikowi – wysokiej jakości karmy, naturalne żwirki, zabawki, drapaki, legowiska, a także rękodzieło inspirowane kotami (biżuteria, ceramika, obrazy, kubki). Wiele osób wychodziło z siatami pełnymi kocich skarbów.
Dla dzieci przygotowano specjalne atrakcje – kolorowanki z kotami, małe konkursy z nagrodami, a także możliwość pogłaskania wybranych, przyjaznych ras (pod opieką hodowców). Rodzinna atmosfera sprawiła, że na wystawie pojawiły się całe rodziny – od najmłodszych po seniorów.
Nie brakowało też rozmów z hodowcami. Dla osób, które poważnie myślały o zakupie kota rasowego, była to doskonała okazja, by poznać specyfikę danej rasy, dowiedzieć się o wymaganiach, kosztach utrzymania, ewentualnych chorobach genetycznych. Hodowcy chętnie dzielili się wiedzą – i często przestrzegali przed pochopnymi decyzjami.

























































Jeden komentarz
Super!