W 2025 roku wolontariusz Stowarzyszenia Parowozownia Gniezno zgłosił funkcjonariuszom Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie zniszczenie mienia na terenie Parowozowni. Chodziło o namalowanie graffiti na wyciągarce wagonowej nastawni oraz na opuszczonych barakach przy dawnym zakładzie utrzymania taboru.
Jak podkreślono, obiekty te są wpisane do rejestru zabytków i podlegają prawnej ochronie. Zawiadamiający podejrzewał, że sprawcami mogą być dwaj nieletni. Jeden z nich miał opublikować w mediach społecznościowych zdjęcia z miejsca, gdzie wykonano malunki.
Sprawa została skierowana do sędziego Sądu Rodzinnego w Gnieźnie, który zlecił przesłuchanie ustalonych nieletnich. Dzisiaj jeden z nich, podczas przesłuchania w komendzie, przyznał się do zarzucanego mu czynu z art. 108 ust. 1 Ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Postępowanie będzie teraz kontynuowane przed sądem.
Policja przypomina, że teren Parowozowni nie jest miejscem „niczyim”. Obiekt należy do PKP, a jego część użytkowana jest przez stowarzyszenie. Co istotne, decyzją Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Poznaniu z 8 grudnia 2009 roku został on wpisany do rejestru zabytków, co oznacza objęcie szczególną ochroną prawną.
Zgodnie z art. 108 ustawy o ochronie zabytków, niszczenie lub uszkadzanie zabytku zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. W przypadku działania nieumyślnego grozi grzywna, kara ograniczenia wolności lub do 2 lat pozbawienia wolności. Sąd może również orzec obowiązek przywrócenia stanu poprzedniego lub nawiązkę na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków.
Funkcjonariusze zwracają także uwagę, że przebywanie na terenie obiektu bez zgody zarządcy może stanowić naruszenie przepisów dotyczących miru domowego.
Sprawa jest kolejnym przypomnieniem, że zabytki – nawet te znajdujące się w stanie technicznym odbiegającym od dawnej świetności – podlegają ochronie i nie mogą być traktowane jako przestrzeń do swobodnej ingerencji.









