Decyzje zapadły. 23 lutego 2026 roku Prezydent Miasta Gniezna ogłosił rozstrzygnięcie otwartych konkursów ofert na realizację zadań sportowych w 2026 roku. Dokument podpisany w ratuszu jasno pokazuje, że w miejskiej polityce sportowej nastąpiło istotne przesunięcie akcentów.
Największym beneficjentem została drużyna piłki ręcznej kobiet MKS PR Gniezno, która otrzyma 750 tysięcy złotych na udział w rozgrywkach Superligi Kobiet. To aż o 250 tysięcy złotych więcej niż przyznano żużlowcom Startu Gniezno, którzy na start w Krajowej Lidze Żużlowej otrzymają 500 tysięcy złotych. To różnica nieprzypadkowa – i znacząca.
Twarde liczby: kto ile otrzymał?
W konkursie dotyczącym organizowania rozgrywek lig państwowych podział środków wygląda następująco:
-
MKS PR Gniezno (Superliga Kobiet) – 750.000 zł
-
Start Gniezno (Krajowa Liga Żużlowa) – 500.000 zł
-
MKS Mieszko Gniezno (4 liga piłki nożnej) – 330.000 zł
-
UKH Start 1954 (1 liga hokeja na trawie) – 65.000 zł
-
KS Stella (Superliga hokeja na trawie) – 75.000 zł
-
MKK Gniezno (koszykówka) – 110.000 zł
-
KS Gniezno (1 liga futsalu) – 100.000 zł
-
pozostałe kluby – od 10 do 25 tys. zł.
Rok temu proporcje były inne. W 2025 roku szczypiornistki otrzymały 680 tysięcy złotych, natomiast żużlowcy 640 tysięcy. Różnica wynosiła zaledwie 40 tysięcy złotych. Dziś mówimy o przepaści sięgającej ćwierć miliona złotych.
Wyraźny sygnał: pieniądze mają iść za wynikami
Decyzja ratusza nie jest przypadkowa. To czytelny sygnał, że miejskie środki publiczne mają być kierowane tam, gdzie widoczny jest rozwój, stabilność organizacyjna i wymierne efekty sportowe. Piłkarki ręczne od lat utrzymują się na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce. Gra w Superlidze Kobiet oznacza rywalizację z najlepszymi zespołami w kraju, transmisje medialne, promocję miasta i stabilny model funkcjonowania.
Tymczasem żużlowy Start od lat balansuje pomiędzy ligami, zmaga się z problemami organizacyjnymi i nie jest w stanie wypracować trwałego sportowego przełomu. Oczekiwania kibiców rozmijają się z rzeczywistością toru. Inwestowane przez lata publiczne środki nie przełożyły się na spektakularne sukcesy ani awans do ekstraligowej elity.
W ślad za powiatem
Warto zauważyć, że podobne decyzje zapadały wcześniej na poziomie powiatu. Tam również zaczęto podchodzić do finansowania sportu bardziej pragmatycznie – analizując potencjał, stabilność i realne możliwości rozwoju klubów.
Obecne rozstrzygnięcie konkursu pokazuje, że także władze miasta wyciągnęły wnioski z dotychczasowej polityki. Przez lata żużel był jednym z największych beneficjentów miejskich środków. Dziś pozycję lidera finansowego już wyraźnie przejęła piłka ręczna kobiet. To symboliczna zmiana.
Drugi konkurs: sport masowy i wydarzenia
Równolegle rozstrzygnięto konkurs na organizację imprez sportowych. Największe wsparcie otrzymał KS Altom Gniezno, który na trzy kluczowe wydarzenia biegowe – Bieg Europejski, Bieg Lechitów i Bieg Niepodległości – otrzyma łącznie 188 tysięcy złotych.
Dofinansowanie otrzymały także turnieje piłki ręcznej, wydarzenia lekkoatletyczne, rugby, karate czy imprezy integracyjne i seniorskie. Kwoty są zróżnicowane – od 1 tysiąca do 75 tysięcy złotych – ale pokazują szerokie wsparcie dla sportu amatorskiego i wydarzeń masowych.
Czy to koniec uprzywilejowanej pozycji żużla?
Różnica 250 tysięcy złotych to nie tylko kwestia budżetowa. To decyzja o kierunku rozwoju gnieźnieńskiego sportu. Przez lata Start był symbolem sportowego Gniezna. Jednak sport zawodowy rządzi się twardymi prawami – za pieniędzmi powinny iść wyniki. W przypadku żużla trudno mówić o trwałym progresie, który uzasadniałby dalsze zwiększanie miejskich dotacji. Raczej mamy do czynienia ze stałym, stabilnym, konsekwentnym regresem.
Ratusz wyraźnie pokazuje, że nie będzie już bezwarunkowo pompował środków w klub bez perspektyw na realny sportowy skok.
Nowa filozofia finansowania?
Tegoroczne rozstrzygnięcie konkursów może być początkiem nowej filozofii: wsparcie proporcjonalne do poziomu sportowego, stabilności organizacyjnej i realnego wpływu na promocję miasta.
W 2026 roku największym beneficjentem miejskich środków w sporcie ligowym są szczypiornistki. I wszystko wskazuje na to, że to one stały się dziś sportową wizytówką Pierwszej Stolicy Polski.










