Parking przy ul. Roosevelta 112 w Gnieźnie to jedno z tych miejsc, które od lat pełni ważną funkcję dla okolicznych mieszkańców, a jednocześnie pozostaje symbolem wieloletnich zaniedbań. Jest to bardzo duży parking, z którego chętnie korzystają nie tylko lokatorzy pobliskiego bloku, ale również mieszkańcy okolicznych zabudowań. Mimo to jego stan od dawna pozostawia wiele do życzenia.
W praktyce trudno mówić tu o prawdziwym parkingu. Zamiast utwardzonej nawierzchni kierowcy mają do dyspozycji zwykłą ziemię. Przy każdym większym deszczu teren zamienia się w jedno wielkie grzęzawisko. Kałuże, błoto i nierówności sprawiają, że zaparkowanie samochodu czy nawet dojście do niego staje się uciążliwe, a czasem wręcz niemożliwe bez zabrudzenia obuwia lub ryzyka ugrzęźnięcia auta.
Tematem ponownie zainteresował się radny Rady Miasta Gniezna Arkadiusz Masłowski. Jak zapowiedział, zamierza złożyć kolejną interpelację w tej sprawie. Podkreśla, że problem nie jest nowy i dotyczy codziennego funkcjonowania mieszkańców, którzy od lat czekają na elementarne działania ze strony miasta.
Radny zwraca uwagę, że mimo wcześniejszych sygnałów i interwencji nie widać realnego zainteresowania ani chęci rozwiązania problemu przez władze samorządowe. Tymczasem postulat mieszkańców jest – jak zaznacza – prosty i konkretny: utwardzenie terenu i wykonanie parkingu z prawdziwego zdarzenia, a nie kolejne lata oczekiwania bez efektów.
Arkadiusz Masłowski zapowiada, że będzie wracał do sprawy i informował o dalszym jej przebiegu. Mieszkańcy liczą, że tym razem temat nie zakończy się jedynie na deklaracjach, a parking przy ul. Roosevelta 112 w końcu przestanie być źródłem codziennej frustracji i problemów.











5 komentarzy
A co z jezdniami………
Proszę zainteresować się także dojazdem na miejsca parkingowe i do garaży przy ul. Roosevelta/Barciszewskiego przy tzw. kwadracie. Obecnie po roztopach znajdują się tam stawy, a nierówności są tak wielkie, że trudno przejechać bez uszkodzenia pojazdu. To jest kpina z mieszkańców.
Proszę zainteresować się także dojazdem na miejsca parkingowe i do garaży przy ul. Roosevelta/Barciszewskiego przy tzw. kwadracie. Obecnie po roztopach znajdują się tam stawy, a nierówności są tak wielkie, że trudno przejechać bez uszkodzenia pojazdu. To jest kpina z mieszkańców.
Przecież miasto na nic nie stać na drzewka brak pieniędzy ,lampy uliczne co druga zgaszona ,parking trzeba tłucznia kupić a funduszy nie ma dobrze ,że prezydentowi starczyło na podwyżkę pensji.
Takie mamy władze w starostwo walą kasę,urzędy i na swoje potrzeby,by im się żyło lepiej a nie mieszkańców.Po co mają pomagać firmom,lepiej na nich urzędy posyłać i karać.Uczciwych karają ,nierobów utrzymują ….