Niedzielny wieczór na osiedlu Grunwaldzkim w Gnieźnie przyniósł sceny, które bardziej przypominały sceny z filmu akcji niż rutynową interwencję policji. 28 grudnia, po godzinie 18.00, kierujący samochodem marki Mercedes nie zareagował na sygnały do zatrzymania i rozpoczął ucieczkę osiedlowymi ulicami.
@mojegniezno.pl 🚨28.12.2025 Pościg policji na osiedlu Grunwaldzkim w Gnieźnie. Podejrzany uciekał ciemnym Mercedesem. Udało się go zatrzymać na skrzyżowaniu ulicy Wiosennej i Kosynierów ‼️ #pościg #policja #ucieczka #gniezno #dlaciebie ♬ ✻H+3+ЯД✻7luCJIo0T6… – vyrval
Policyjny pościg zakończył się na ulicy Kosynierów, gdzie mężczyzna porzucił auto i próbował ratować się pieszą ucieczką w kierunku ulicy Obrońców Westerplatte. Tam ukrył się w jednym z budynków na terenie prywatnej posesji. Funkcjonariusze szybko ustalili jego położenie i weszli do mieszkania, dokonując zatrzymania.
Mężczyzna został przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie. Obecnie prowadzone są czynności mające wyjaśnić, dlaczego zdecydował się na ucieczkę i jakie były jej przyczyny. Policja nie informuje na razie o szczegółowych zarzutach.
Transmisja, którą oglądały setki tysięcy
Jak ustaliliśmy, zatrzymanym jest Adam M., Mężczyzna od dłuższego czasu jest aktywny w mediach społecznościowych, gdzie prowadzi liczne transmisje na żywo. Na swoim profilu, obserwowanym przez ponad 7 tysięcy osób, sam określa się m.in. jako „kombinator z krwi i kości” oraz osoba „walcząca z systemem”.
Na kilka godzin przed ucieczką przed policją Adam M. prowadził na Facebooku transmisję trwającą blisko półtorej godziny. Wielu widzów zwracało uwagę, że zachowanie mężczyzny mogło sugerować, iż znajduje się pod wpływem alkoholu lub innych substancji – lub ich połączenia. Nie są to jednak ustalenia organów ścigania, a jedynie odbiór widzów oglądających relację.
Nagranie szybko zyskało ogromny zasięg. Do tej pory niektóre z jego transmisji czy rolek odnotowały nawet 1,3 miliona wyświetleń. To liczba, która rodzi pytania nie tylko o samego autora, ale także o społeczny odbiór tego typu treści i granice internetowej „rozrywki”.
Wcześniejsze sygnały i reakcja samorządu
Zachowania o charakterze patologicznym i patostreamerskim, prezentowane w mediach społecznościowych przez podającego się za dzierżawcę jednego z obiektów w Skorzęcinie, nie były nowym zjawiskiem. W lipcu tego roku skierowaliśmy do Urzędu Gminy i Miasta w Witkowie zapytanie prasowe dotyczące tolerowania takich sytuacji na terenie ośrodka wypoczynkowego. Poniżej publikujemy odpowiedź, którą wówczas otrzymaliśmy:
W imieniu UGiM Wikowo informuję, że tereny Ośrodka Wypoczynkowego w Skorzęcinie są w znacznej części wydzierżawiane przedsiębiorcom, którzy na własną odpowiedzialność prowadzą działalność gospodarczą, w tym pensjonaty, punkty gastronomiczne i inne obiekty usługowo – handlowe.
Obecnie w ośrodku funkcjonuje ponad 700 dzierżawców, co czyni Skorzęcin jednym z największych tego typu kompleksów w regionie. Zdecydowana większość z nich prowadzi swoją działalność rzetelnie i odpowiedzialnie. Dlatego też sytuacje budzące kontrowersje, takie jak wskazany przypadek, są dla nas szczególnie przykre i problematyczne, ponieważ wpływają negatywnie na wizerunek całego ośrodka oraz pracę innych dzierżawców.
Jednocześnie muszę jednak zaznaczyć, że Urząd nie posiada uprawnień do bezpośredniego nadzorowania działań osób prowadzących prywatne obiekty ani do kontrolowania tego, czy są one trzeźwe w czasie prowadzenia działalności, o ile nie dochodzi do łamania prawa w tym zasad sprzedaży i podawania alkoholu lub rażącego naruszenia warunków umów dzierżawy.
W odniesieniu do publikacji w mediach społecznościowych, nawet jeśli przedstawiają osobę mogącą być pod wpływem alkoholu lub innych substancji, same nagrania nie stanowią podstawy do interwencji administracyjnej, chyba że zawierają jednoznaczne dowody łamania prawa. Wolność wypowiedzi – również tej krytycznej wobec samorządu, jest konstytucyjnie chroniona, a działania ograniczające ją mogą być podejmowane wyłącznie w ściśle określonych przypadkach.
Jeśli jednak ktokolwiek posiada konkretne i udokumentowane informacje o tym, że dana osoba obsługuje klientów będąc pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, apelujemy o zgłaszanie takich sytuacji odpowiednim służbom, w tym Policji, Sanepidowi lub Państwowej Inspekcji Pracy, które są prawnie upoważnione do podjęcia działań.
Podkreślam, że także Urząd może zareagować, jeśli sytuacja dotyczy rażącego naruszenia warunków umowy dzierżawy, jednak wymaga to przekazania nam rzetelnych i wiarygodnych informacji.
Od internetu do realnego zagrożenia
Niedzielne wydarzenia pokazują, jak cienka bywa granica między internetową autopromocją a realnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa. Ucieczka przed policją na osiedlowych ulicach to już nie kwestia kontrowersyjnego wizerunku w sieci, lecz prealne ryzyko dla mieszkańców.
Policja zapowiada, że okoliczności zdarzenia oraz motywy zachowania zatrzymanego będą szczegółowo wyjaśniane. Sprawa bez wątpienia będzie miała swój dalszy ciąg – zarówno w wymiarze prawnym, jak i społecznym.











