Spacerowicze odwiedzający okolice Jeziora Winiary w Gnieźnie mogą ostatnio przecierać oczy ze zdumienia. Okazuje się, że nad popularnym terenem rekreacyjnym trwa… bobrowa ofensywa. I choć brzmi to groźnie, spokojnie – futrzaści „napastnicy” atakują wyłącznie drzewa.
Ślady bobrowej działalności są coraz bardziej widoczne: charakterystyczne stożkowe nacięcia, zgryzione pnie i drzewa, które już niemal trzymają się na słowo honoru. Dla bobrów to zwykła praca – muszą ścinać drzewa, by zdobyć materiał do tam i żeremi (nad jeziorem rzadko można spotkać tego typu „fortyfikacje”) oraz zapewnić sobie pożywienie. Dla spacerowiczów to jednak sygnał, by zachować ostrożność.
Choć sytuacja wydaje się zabawna, a bobry robią tylko to, co bobry robić potrafią najlepiej, warto mieć świadomość, że osłabione drzewa w końcu runą. A to może zdarzyć się nagle, podczas zwykłego spaceru czy przebieżki wokół jeziora.
Leśni „drwale” w futrach nie zwalniają tempa, a drzewa wyraźnie przegrywają ten nierówny pojedynek. Dlatego służby apelują, by zachować uwagę, nie zbliżać się do drzew wygryzionych u podstawy i obserwować naturę… z bezpiecznej odległości.










