Jak poinformował portal WP Sportowe Fakty, Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu umorzyła śledztwo dotyczące tragicznej śmierci Artura „Walusia” Walczaka, byłego strongmana i zawodnika sportów walki, który zmarł po nokaucie podczas gali PunchDown w 2021 roku. Decyzja nie jest prawomocna, a sprawa nadal budzi kontrowersje.
Do tragicznego zdarzenia doszło podczas gali PunchDown we Wrocławiu, kiedy Artur Walczak został znokautowany przez Dawida Zalewskiego uderzeniem otwartą dłonią. Skutkiem było powstanie ciężkich obrażeń głowy, w tym krwiaka podtwardówkowego. Walczak zapadł w śpiączkę i mimo ponad miesięcznej walki lekarzy zmarł w szpitalu.
Śledczy analizowali sprawę pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci (art. 155 Kodeksu karnego) oraz narażenia zawodnika na utratę życia lub zdrowia w wyniku nieprawidłowej organizacji wydarzenia (art. 160 KK). Jak jednak przekazała w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty prokurator Karolina Stocka-Mycek z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu:
Brak jest znamion ustawowych wskazanych czynów zabronionych.
W toku postępowania przesłuchano licznych świadków, zabezpieczono dokumentację medyczną i organizacyjną, a także zasięgnięto opinii biegłych z zakresu sportu, samoobrony, neurologii i medycyny sądowej. Prokuratura uznała, że organizatorzy gali PunchDown spełnili obowiązujące wymogi prawne, w tym zapewnili obecność ratowników medycznych i karetki prywatnej firmy.
Portal WP Sportowe Fakty przypomina, że wydarzenia z Wrocławia wywołały falę krytyki wobec dyscypliny określanej jako slapfighting – pojedynków na tzw. policzkowanie, w których zawodnicy nie mogą się bronić. Eksperci, w tym prof. Konrad Rejdak, zwracali uwagę, że uderzenia o takiej sile mogą powodować poważne urazy mózgu i stanowić bezpośrednie zagrożenie życia.
Artur Walczak pochodził z Gniezna. Był znanym strongmanem i zawodnikiem sportów siłowych – w 2015 roku zdobył wicemistrzostwo Polski w parach.
Decyzja prokuratury o umorzeniu śledztwa nie jest ostateczna.












3 komentarze
głupi był to umarł i tyle…..
Wiele rzeczy jest dozwolone i niebezpieczne ludzka natura jest głupia więc powinna być zakazana Patologia taki diler sprzedaje młodzieży narkotyki bo wie że łatwo kogoś uzależnić i nieliczny się z tym że komuś rujnuje życie za małe kary są ludzi co żerują na czyimś cierpieniu i nie ponoszą odpowiedzialności a powinni być surowo skazani taki diler powinien być upubliczniamy z wizerunkiem twarzy za to co robi.
w vehikule nie jednemu tak sprzedał widać karma wróciła