Nowa droga pieszo–rowerowa łącząca Lubochnię, Wierzbiczany i Wolę Skorzęcką miała być długo wyczekiwaną inwestycją, poprawiającą bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów w gminie Gniezno. Niestety, jej realizacja wywołała mieszane uczucia. Radna gminy Gniezno, Maria Brykczyńska, zwróciła uwagę na decyzję dotyczącą nawierzchni traktu – zamiast asfaltu położono kostkę brukową.
Radna przypomniała, że od dawna apelowała o zastosowanie asfaltu, który – jak podkreśla – jest rozwiązaniem nowocześniejszym, wygodniejszym i tańszym w utrzymaniu.
Mówiłam na sesjach i poza nimi, że takich ścieżek się już nie buduje. Asfalt jest wygodniejszy, bezpieczniejszy i tańszy (oczywiście zależy od rodzaju nawierzchni) – napisała w swoich mediach społecznościowych.
Brykczyńska przywołała również zapisy koncepcji dróg rowerowych Pomorza Zachodniego, gdzie jednoznacznie wskazano, że największe znaczenie dla rowerzystów ma równa, gładka i nieśliska warstwa ścieralna, zapewniająca komfort i bezpieczeństwo jazdy. Jak podkreśliła radna, już wcześniej prezentowała przykład dobrej praktyki – asfaltowej drogi pieszo–rowerowej łączącej Kosewo z Giewartowem w powiecie słupeckim, która powstała kilka lat temu i do dziś cieszy się dobrą opinią użytkowników.
Według informacji przekazanych przez urzędnika gminy, wybór kostki brukowej uzasadniono tym, że „łatwiej ją rozebrać w razie awarii” oraz że „właściciele mediów pod drogą nie wyrazili zgody na asfalt”. Brykczyńska nie kryje rozczarowania takim podejściem:
Szkoda, że nie idziemy w stronę nowoczesnych i trwałych rozwiązań. Fachowcy wiedzą, że takie drogi rządzą się swoimi prawami – od nawierzchni, przez kąty zakrętów, po zjazdy – zaznaczyła.
Radna przypomniała również, że była jedną z osób, które przez wiele lat zabiegały o budowę tej trasy. Choć inwestycja została zrealizowana, nie ukrywa, że marzy o jej przedłużeniu do Lubochni.
To jednak wiązałoby się z koniecznością wykupu gruntów od osób prywatnych, ponieważ obecna poszerzona droga zajęła cały pas gruntów należących do gminy – wyjaśnia.
Mimo zastrzeżeń co do rodzaju nawierzchni, Brykczyńska podkreśliła, że cieszy się z realizacji projektu.
Najważniejsze, że droga powstała i przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów. To wartość, której nic nie zastąpi– napisała radna.
Nowa droga pieszo–rowerowa to długo wyczekiwana inwestycja, jednak dyskusja o jej nawierzchni pokazuje, jak wiele szczegółów technicznych może decydować o jakości i funkcjonalności infrastruktury publicznej. Dla jednych kostka to rozwiązanie praktyczne, dla innych – krok wstecz w planowaniu dróg przyszłości.
















5 komentarzy
Podobnie jest ze sciezka wzdluz ulicy Roosevelta w kierunku Jankowka, kostka juz sie rozjezdza i do tego te dziadowskie barierki – szmelc inwestycyjny!
Ogarnijcie sie urzedasy!!!
Jechałem już tą ścieżką rowerem. Kostka jest ułożona gładką stroną (bez faz), więc nie ma trzęsawki. Myślę, że jak dokończą całość (asfalt) to będzie super ścieżka. Miejscami mogłaby być szersza ale i tak jest super. Oby więcej takich inwestycji !
Oczywiście, asfalt jest lepszy – nie zarasta chwastami.
To ja podziękuję grzecznie za taką ścieżkę, ale nadal będę jeździł rowerem po ulicy.
jazda rowerem po kostce to trzesawka.
Ścieżki rowerowe powinny być asfaltowe.W okolicach Złocieńca wybudowano taką ścieżkę woj.zachodniopomorskie.Super przemyślana inwestycja.