W Gnieźnie coraz głośniej mówi się o możliwym zamknięciu Przedszkola nr 15 „Pszczółka Maja”. Informację o planowanej uchwale w tej sprawie, która miałaby zostać poddana pod głosowanie już za miesiąc, ujawnił radny miejski Arkadiusz Masłowski. Placówka może zniknąć od przyszłego roku szkolnego.
Masłowski nie kryje osobistego sentymentu do tej placówki, podkreślając, że sam rozpoczynał tam swoją edukacyjną drogę.
To właśnie w „Pszczółce Mai” stawiałem swoje pierwsze kroki jako przedszkolak. Wspomnienia tamtych lat do dziś wywołują uśmiech, dlatego trudno mi pogodzić się z myślą o zamknięciu tej placówki – napisał radny w mediach społecznościowych.
Zapowiedział również, że w najbliższym czasie podejmie starania o uzyskanie szczegółowych informacji od władz miasta i będzie walczył o to, aby przedszkole nadal funkcjonowało.
Z drugiej strony nie brakuje argumentów wskazujących, że decyzja o zamknięciu przedszkola może być konsekwencją szerszych procesów demograficznych. W Gnieźnie – podobnie jak w wielu miastach w całej Polsce – liczba dzieci w wieku przedszkolnym systematycznie spada. Niż demograficzny sprawia, że w wielu placówkach sale świecą pustkami, a koszty ich utrzymania przewyższają realne potrzeby.
Dane statystyczne potwierdzają skalę problemu. Jak wynika z raportów, w wielkopolskich szpitalach od stycznia do końca czerwca tego roku odnotowano 11 233 porody. To o ponad 1200 mniej niż w analogicznym okresie roku 2024 i aż o 8700 mniej niż w pierwszym półroczu 2017 roku. Spadek ten doskonale obrazuje, jak głęboki jest niż demograficzny i jak silnie wpływa on na funkcjonowanie placówek oświatowych – także przedszkoli, które muszą mierzyć się z coraz mniejszą liczbą dzieci.
Samorządy, stawiając czoła ograniczeniom budżetowym, coraz częściej muszą podejmować trudne decyzje. Utrzymywanie budynków i zatrudnianie kadry dla kilku grup dzieci staje się ekonomicznie nieracjonalne. W tej perspektywie zamknięcie „Pszczółki Mai” może być postrzegane jako bolesna, ale nieunikniona konsekwencja zmian społecznych.
Sprawa budzi emocje, ponieważ przedszkole przez dekady wychowało kolejne pokolenia gnieźnian. Ostateczna decyzja należeć będzie jednak do władz miasta, które muszą zważyć zarówno sentymentalne znaczenie placówki, jak i twarde dane demograficzne oraz finansowe.









