Dziesięciodniowy Franciszek z Gniezna, ważący zaledwie trzy kilogramy, stanął przed dramatycznym wyzwaniem – urodził się z niezwykle skomplikowaną wadą serca, w której zamiast dwóch głównych naczyń krwionośnych wychodziło tylko jedno. Bez szybkiej interwencji chłopczyk nie miałby szans na przeżycie pierwszego roku życia.
Jak informuje TVP Poznań, wada została wykryta już podczas badań prenatalnych. Tuż po narodzinach Franek trafił na oddział kardiochirurgii Szpitala Klinicznego im. K. Jonschera w Poznaniu, gdzie rozpoczęto przygotowania do skomplikowanego zabiegu. Zespół specjalistów przeprowadził operację, podczas której zamknięto ubytki w sercu, rozdzielono aortę od tętnicy płucnej i stworzono nowy pień płucny.
Dzięki precyzyjnej pracy lekarzy anatomia serca chłopca została zbliżona do prawidłowej. To jedna z nielicznych operacji tego typu wykonywanych u noworodków. Jak podkreślają lekarze, przypadek Franciszka dowodzi, że polska kardiochirurgia dziecięca potrafi podejmować się nawet najtrudniejszych wyzwań.
Przy szpitalu działa także fundacja Brave Heart, która wspiera rodziny dzieci z najcięższymi wadami serca, oferując im bezpłatne konsultacje i realną nadzieję tam, gdzie medycyna często rozkłada ręce.
Link do materiału TVP Poznań: https://poznan.tvp.pl/88247288/poznan-operacja-u-noworodka-serce-dziesieciodniowe-dziecko









