Trudno w to uwierzyć, ale to się dzieje naprawdę. Grupa aktywistów ekologicznych postanowiła zorganizować manifestację przeciwko hałasowi… generowanemu przez małe samoloty startujące z lądowiska w Bednarach. Mowa o terenie, na którym lotnisko funkcjonuje nieprzerwanie od 1940 roku – najpierw jako obiekt wojskowy, później jako cywilne lądowisko.
Przyjaciele Puszczy Zielonki, wspierani przez inne organizacje proekologiczne, zapraszają na „happening z przekąskami”, by zaprotestować przeciwko – jak twierdzą – „rażącemu zakłócaniu ciszy” przez samolot Sky Camp oraz „negatywnemu wpływowi działalności lotniska na przyrodę Puszczy Zielonki”.
Z jednej strony – piknikowe hasła, domowe wypieki, herbata i soczki. Z drugiej – absurd sytuacji, która przypomina komedię w stylu Barei: oto po ponad 85 latach funkcjonowania lotniska, ktoś nagle uznaje je za uciążliwe. Co ciekawe, lądowisko w Bednarach jest wykorzystywane przez małe samoloty cywilne, szybowce, balony, paralotnie oraz do szkoleń spadochronowych. Nie ma tu masowego ruchu, a mimo to stało się celem ideologicznego protestu.
Lądowisko figuruje w rejestrze Urzędu Lotnictwa Cywilnego od 2008 roku. Wcześniej działało jako wojskowe, obsługując różne jednostki, w tym samoloty Su-22. Od lat organizowane są tu wydarzenia kulturalne, lotnicze, sportowe, a także rolnicze, jak Agro Show, gromadzący nawet 140 tysięcy osób.
Dziś jednak to nie rozwój, tradycja czy korzyści dla regionu są w centrum uwagi. W czasach, gdy hałas ptaków może trafić do sądu, a grające w piłkę dzieci są powodem interwencji, manifestacja przeciwko lotnisku sprzed wojny pokazuje, jak absurdalny kierunek przyjmuje część współczesnego aktywizmu.
Jak długo jeszcze zdrowy rozsądek będzie przegrywał z ideologiczną fikcją? I kto następny trafi na czarną listę – traktor, który brzęczy za głośno, czy może rolnik, który orze nieekologiczną skibę?











29 komentarzy
Podobnie jest w Lesznie. Mieszkający wokół lotniska (nie tylko w Lesznie) dostają szału. Bezustanny warkot jednego samolotu. Nikt nie ma pretensji co do istnienia lotniska, lotów itd. Problemem jest jeden konkretny samolot. Także że skoczkami. I co? Wszyscy kompetentni udają że nie ma problemu.
Poziom artykułu jaki i obiektywizm autora rzeczywiście jak z filmu Barei komórka propagandy nadal działa !!
hahaha piękne. Zamieszkaj koło lotniska bo taniej a później miej pretensje że latają samoloty 😀
To nie jest protest przeciwko samemu lotnisku czy lataniu chodzi o sposób prowadzenia działalności, który coraz bardziej ingeruje w życie mieszkańców. Hałas to jedno, ale zdarza się też, że skoczkowie lądują na prywatnych posesjach, co budzi zrozumiały niepokój.
Nie trzeba było zamieszkiwać koło lotniska. I argumenty typu ” nie wiesz… sam zamieszkaj to zobaczysz…” są w moim przypadku nietrafione, praktycznie za moim płotem startują i lądują F-16. w dzień, w nocy , w weekendy. Byłem tego świadom kupując nieruchomość, i nie mam z tego tytułu do nikogo pretensji.
Panie Bob, a czy te F-16 nonstop lata nad Pana działką czy odlatuje celem realizacji zadań w Polsce? a czy te F-16 gubi przedmioty i ludzi, którzy spadają na Pana działkę? No chyba nic takiego się nie dzieje – i to jest ta różnica, my to mamy 4 dni w tygodniu.
Niekiedy 7 dni w tygodniu 8-21 zależy od pogody i liczby klientów !
Raz jeden skoczek Sky Camp wylądował w stawie gdzie zazwyczaj kąpie się DZIECKO czy Pana, Panie dziennikarzu, nie interesuje dobro DZIECKA?????!!!!! Jest to manifestacja przeciwko uciążliwym lotom i hałasowi, który Sky Camp zapewnia nam 4 dni w tygodniu w tym każdy weekend!!! hałas od wczesnego rana do 22:00!!! Oni się bawią, a my nie możemy otworzyć okien, bo ich samolot zagłusza wszystko!!! Nie manifestujemy przeciwko lotnisku, ale przeciwko temu jak lotnisko jest wykorzystywane, nie ma zgody na uciążliwe, uporczywe latanie po 12 h dziennie bez przerwy. Nie tak działają lotniska, żeby jeden samolot uporczywie krążył nad wioskami przez tyle godzin !!!! Na lotnisku samoloty startują i lecą dalej, a nie uporczywie krążą nad dachami. Do tego Sky Camp nie panuje nad swoim skoczkami, ludzie lądują na prywatnych posesjach, na polach, niszczą uprawy, zagrażają życiu mieszkańców.
Jakieś dobre trzy dekady temu mieszkałam w Bydgoszczy, gdzie lokalne zakłady mięsne, niemal w centrum miasta, regularnie spuszczały swoje ścieki bez jakiejkolwiek filtracji, wprost do Brdy.
Smród mieszanki krwi i tłuszczu zmieszanych z małymi resztkami zwierzęcymi był nie do zniesienia, ale woda jak powietrze – można przecież tam wlać wszystko – rozejdzie się.
Tym którym to przeszkadzało serwowano kontrargumenty: zakłady działają od ponad 150 lat, zawsze tak było a ludzie muszą przecież jeść, ja mogę się wyprowadzić, a jak się wprowadzałam to wiedziałam.
Dziś zakładów nie ma, w centrum Bydgoszczy widać w rzece dno, miasto zbudowało wokół Brdy swój potencjał turystyczny.
W Gnieźnie – jak widać – świadomość jeszcze z innej epoki.
autorowi tego paszkwila nasrali by w przedpokoju a on by się cieszył że miał gości..
Pełna zgoda Ha Ha !
Mianipulujecie tematem na rzecz firmy, która w sposób rabunkowy eksploatuje przestrzeń powietrzną nad lądowiskiem, całkowicie ignorując głosy, prośby i protesty mieszkańców, o ciszę i szacunek do przyrody, skutecznie je wyciszając.
Samolot o nr rej. SP-PAC krąży nad naszymi działkami i domami oraz okolicznymi terenami, na niskim pułapie, od godzin porannych aż do zmroku, szczególnie w weekendy. Proceder trwa już od kilku lat i występuje niemal we wszystkie cieplejsze dni. Samolot krąży do 12 godzin dziennie, z krótką przerwą na lądowanie.. Nie ma poranka, popołudnia, ani wieczoru bez buczenia samolotu, słyszanego wewnątrz budynku nawet przy zamkniętych oknach.
Nie chodzi tu o protest wobec sporadycznie lądujących czy startujących samolotów, ale o sposób użytkowania konkretnego sprzętu i jego uporczywe loty wokół przyległych terenów, w celu dostarczenia rozrywki spadochroniarzom.
Tego dotyczy protest!
Samolot o nr rej. SP-PAC krąży nad naszymi działkami i domami oraz okolicznymi terenami, na niskim pułapie, od godzin porannych aż do zmroku, szczególnie w weekendy. Proceder trwa już od kilku lat i występuje niemal we wszystkie cieplejsze dni. Samolot krąży do 12 godzin dziennie, z krótką przerwą na lądowanie. Nie ma poranka, popołudnia, ani wieczoru bez buczenia samolotu, słyszalnego wewnątrz nawet przy zamkniętych oknach.
Manipulujecie tematem. Samolot rekreacyjny firmy SkyCamp dewastuje życie mieszkańców: ludzi i zwierząt od 3 lat. Firma dla rozrywki kilku osób, w sposób rabunkowy eksploatuje przestrzeń powietrzną nad lądowiskiem, całkowicie ignorując głosy, prośby i protesty mieszkańców, o ciszę i szacunek do przyrody, skutecznie je wyciszając.
Podczas czytania artykułu wyświetliło mi się na waszej stronie wezwanie do usuwania azbestu. W powiecie zalego go jeszcze podobno 30 tyś . ton. Idąc za logiką autora artykułu – po co? Przecież ten azbest był z nami kilkadziesiąt lat. Program absurdu?
Lotnisko istnieje od 2019r. wcześniej funkcjonowało to jako lądowisko – a to różnica. I nam mieszkańcom nie przeszkadza lotnisko, nawet SKY CAMP, tyko w jaki sposób on funkcjonuje. On w każdy weekend, święta non stop lata nad głowami kilku sołectw i gdzieś ma ludzi, zwierzynę mieszkającą w Puszczy. Nie jestem żadnym ekologiem, ale mieszkańcem i tu po prostu nie idzie wytrzymać z tym nachalnym warkotem silnika nad głową. Dlaczego on nie poleci do Gniezna i z powrotem, tylko męczy całymi dniami naszą społeczność? SKY CAMP nie reaguje na nasze prośby zmiany sposobu działalności, ważny jest tylko ich interes. Dlatego protestuję.
przysługuje wam roszczenie o zadośćuczynienie za immisje w postaci hałasu a w przypadku przekraczania norm hałasu także kary administracyjne dla zarządcy lotniska z ustawy o ochronie środowiska..
Ale wiesz że to nie oni sami ustalają sobie trasy lotu? Jakby każdy pilot sam decydował jaka trasa leci to jak sobie wyobrażasz ruch powietrzny? Czy wy naprawdę myślicie że to nie jest w żadnen sposób unormowane, zgłaszane i planowane odgornie? Przecież ścieżka lotu to nie jest ich wybór i robienie wam na złość ludzie!!!!!!!!
Lotnisko może istnieć i od 200 lat, jeśli tysiące mieszkańców wokół go nie chcą tylko ciszy i spokoju to chyba kilka osób nie ma argumentów w.demokacji większość ma trochę więcej do powiedzenia i to jest czas na zmiany.
Na terenie Puszczy Zielonki występują liczne gatunki chronione. Wśród roślin są to m.in. wawrzynek wilczełyko, lilia złotogłów, pełnik europejski oraz różne gatunki storczyków. Z chronionych zwierząt można spotkać m.in. bociana czarnego, bielika, żurawia, bobry, wilki oraz różne gatunki płazów i gadów, w tym żmiję zygzakowatą i zaskrońca.
W Puszczy Zielonce, podobnie jak w innych parkach krajobrazowych i rezerwatach przyrody, należy zachować ciszę. Ma to na celu ochronę zwierząt i roślin oraz zapewnienie spokoju innym osobom, które przybywają na łonie natury.
Hałas, zwłaszcza ten generowany przez silniki ma negatywny wpływ na cały ekosystem i to nie jest akurat wymyślona ideologia tylko fakt naukowy.
Lotnisko istnieje od dawna, (Puszcza dużo wcześniej),ale protest nie dotyczy lotniska ,gdzie startują i lądują , tylko uciążliwych lotów wznoszących samolotu ze skoczkami,który mozolnie z dużym hałasem wzniosi się po okręgach na wysokość 4000 metrów.Ktoś kto tego nie doświadczył niech nie komentuje,bo nie wie o czym mówi.Szczególnie Pan -autor tego artykułu,który dorobił do protestujących twarz pseudoekologów,którymi nie są.
Szkoda, że nikt nie napisał, że z nieba spadają na mieszkańców buty skoczków, a skoczkowie lądują w prywatnych ogródkach, stawach i polach i szukają ich później pytając mieszkańców czy nie widzieli spadającego skoczka.
nawet debil pragnie spokoju a nie ciągle krążący samolot przez 12h na puszczą niszcząc ogromnym hałasem jej walory.
Nie chodzi tu o sprzeciw wobec samego lotniska, które działa tu od wielu lat, ale o ochronę unikalnej przyrody, którą mamy tu za progiem. To także sprzeciw wobec działań firmy, które negatywnie wpływają na spokój i środowisko w naszej okolicy. Ważne, żeby znaleźć rozwiązania pozwalające na rozwój, ale też szanujące ciszę i przyrodę.
Ciekawe co byście mówili gdybyście mieszkali tam 🙂
Już nie byłoby tak wesoło, co ?
a morże coś rozpylają nad nami i te dziwne smugi na niebie czy to nie dziwi was ludzie
Nie mieszkalibyśmy „tam” bo mamy mózgi i nie budujemy domów koło lotniska 🙂
debil nakręca debila
To jest odpowiedź na poziom intelektualnych Tych ludzi tam.
Dziennikarstwo z poziomu szamba. Protest nie jest przeciw lotnisku tylko stowarzyszeniu Sky Camp które hałasuje 5 dni w tygodniu po 12h dziennie w promieniu do 7-8 km od lotniska i dalej, krążąc nad głowami mieszkańcow. W tekście pełno przekłamań. Lądowisko od 85 lat, a potem że od 2008 roku…
lotnisko sprzed wojny, a zbudowane w czasie wojny przez Hitlera.
Proszę zapoznać się z tematem a potem pisać.