W niedzielę, 20 lipca, ulicami Gniezna przeszedł marsz organizowany przez lokalny oddział Młodzieży Wszechpolskiej. Manifestacja, której hasło przewodnie brzmiało „Polska dla Polaków”, miała wyrażać sprzeciw wobec polityki imigracyjnej. W wydarzeniu wzięło udział kilkadziesiąt osób. Przebiegło ono spokojnie i bez incydentów.
Marsz rozpoczął się o godzinie 17:00 spod budynku Urzędu Miasta Gniezna i zakończył pod Starym Ratuszem. Choć podobne demonstracje odbywały się w wielu polskich miastach, w większości z nich miały miejsce w sobotę – Gniezno było pod tym względem wyjątkiem. Nie podano powodów, dla których lokalni organizatorzy zdecydowali się zorganizować wydarzenie dzień później. Dodatkowo wydarzenie odbyło się w czasie, kiedy przy ul. Wrzesińskiej odbywał się mecz żużlowy, co dodatkowo obniżyło frekwencję marszu.
W przeciwieństwie do innych lokalizacji, gdzie podobne manifestacje często wzbudzają większe zainteresowanie społeczne lub kontrmanifestacje, w Gnieźnie wydarzenie miało spokojny przebieg. Na trasie marszu nie doszło do żadnych zakłóceń porządku publicznego, a policja nie informowała o konieczności interwencji.
Warto zaznaczyć, że według oficjalnych informacji, na terenie powiatu gnieźnieńskiego nie ma obecnie planów utworzenia żadnego centrum dla imigrantów. Tym samym marsz miał charakter wyłącznie symboliczny, wyrażający ogólny sprzeciw wobec polityki imigracyjnej państwa, a nie konkretnych lokalnych decyzji.
Organizator wydarzenia – Młodzież Wszechpolska – to ogólnopolska organizacja narodowa, która wielokrotnie organizowała podobne marsze w innych częściach kraju. Jej działania często budzą kontrowersje i emocje, szczególnie ze względu na hasła, jakie pojawiają się podczas zgromadzeń.









































4 komentarze
Dla jednych kontrowersje dla innych normalność.
Wstyd mi za Was.
Weźcie się za robotę to Wam obcy przestaną przeszkadzać!
Polacy zapomnieli jak na zachód pędzili za socjalem!
sam chyba siedziałeś tam na socjalu , znam samych co zapierdalali w pracy , porównanie jak pszczoły z komarem.
Nie dla ukrów i ciapatych won