Kierowcy w Gnieźnie od lat płacą więcej za paliwo niż mieszkańcy pobliskich miast. Różnice sięgają nawet 30 groszy na litrze, co przy pełnym baku przekłada się na kilkanaście złotych. Dlaczego u nas jest drożej?
Gniezno vs. okolica – porównanie cen
Podczas gdy na stacjach w Gnieźnie ceny benzyny ON wahają się między 5,77 a 5,90 zł/l, już w odległości 30 km od miasta sytuacja wygląda inaczej:
-
Orlen w Goryszewie – 5,69 zł/l
-
Orlen w Gniewkowie – 5,68 zł/l
-
Watis w Strzelnie – 5,59 zł/l
Podobne różnice widać w innych regionach. W Koninie czy Inowrocławiu paliwo na stacjach sieciowych kosztuje 5,57 zł/l, a w Gdańsku – 5,57–5,75 zł/l.
Zmowa cenowa czy brak konkurencji?
Od lat pojawiają się podejrzenia, że właściciele stacji w Gnieźnie ustalają ceny w sposób oderwany od rynkowych realiów. Mimo, że ceny ropy na świecie i stawki hurtowe nie uzasadniają tak wysokich marż, lokalne stacje utrzymują ceny na poziomie wyższym niż w sąsiednich miejscowościach.
To nie jest przypadek. W Gnieźnie od lat mamy do czynienia z podejrzaną synchronizacją cen – pisze Cczytelnik, który od lat śledzi te różnice. Jeśli jadę do Torunia czy Bydgoszczy, zawsze tankuję po drodze. W Gnieźnie to po prostu się nie opłaca.
Co na to stacje?
Pracownicy stacji nie są w stanie wytłumaczyć, skąd biorą się różnice w cenach – nie są w stanie lub raczej nie chcą, bo ich głos sugeruje, że „coś jest na rzeczy”. Jednak dlaczego w podobnej wielkości miastach, takich jak Inowrocław czy Konin, paliwo jest tańsze?
Nie mamy wpływu na ceny, one są narzucane przez szefostwo – mówi anonimowo pracownik jednej ze stacji w Gnieźnie. Ale faktem jest, że klienci coraz częściej tankują gdzie indziej.
Co robić? Kierowcy głosują portfelami
Wielu mieszkańców Gniezna już znalazło sposób na uniknięcie przepłacania – tankują poza miastem. W sieci krążą poradniki, na których stacjach w okolicy warto zatankować przed powrotem do domu.
Od roku nie zatankowałem w Gnieźnie ani razu – przyznaje jeden z Czytelników. Jeśli wszyscy przestaniemy przepłacać, może w końcu coś się zmieni. Mi akurat takie działanie umożliwia praca. Codziennie jeżdżę w stronę Konina, więc mogę tankować po drodze.
Czy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów powinien interweniować?
W 2024 r. pisaliśmy o podobnej sytuacji (Ceny paliw w Gnieźnie zwariowały! Nie tankujcie na największych stacjach), ale problem nadal istnieje. Czy UOKiK zbada tę sprawę?















5 komentarzy
Kierownicy stacji dzwonią do siebie i ustalają ceny. Tylko Watis nie chce brać w tym udziału.
hahaha watis to został wyeliminowany jako konkurencja w Gnieznie
Moje Gniezno wykryło nisze w rynku. Marnujecie się na redagowanie debilnych artykułów, zamiast tego powinniście uruchomić własna stacje z niskimi cenami paliw.
Brak mi słów na tego typu artykuły. Od lat tankuję w Gnieźnie i nie przeszkadza mi parogroszowa różnica cenowa. Zaznaczam, że jestem normalną pracującą osobą z małą pensją i dziecmi żeby ktoś nie pomyślał że jestem „milionerką”. Jestem mieszkanką Gniezna więc tankuję w Gnieźnie, robię zakupy w Gnieźnie itd.
Od dawna wiadomo o zmowie cenowej. Kiedyś słyszałem coś od byłego kierownika jednej ze stacji w Gnieźnie. Może warto sprawdzić poranne połączenia telefoniczne między stacjami.