Wczoraj mieszkańcy Gniezna mogli zauważyć, jak jeden z pięciu elektrycznych autobusów miejskich był holowany do zajezdni. Jak się okazało, przyczyną była awaria techniczna.
To była awaria. Do utraty energii w stopniu, który unieruchomiłby pojazd, raczej nie powinno dojść, ponieważ zarówno kierowca, jak i dyspozytor mają stały podgląd na stopień zużycia baterii, co pozwala na pełną kontrolę nad pojazdem – wyjaśnia Wojciech Gulczyński z MPK Gniezno.
Jak udało nam się ustalić, to już druga awaria tego samego autobusu. Problemy techniczne dotyczą tylko tego jednego pojazdu. Serwis firmy Solaris wymienił wcześniej jeden z elektronicznych sterowników, jednak usterka nadal się powtarza. Na razie nie wiadomo, co dokładnie jest przyczyną problemu i czy konieczna będzie kolejna naprawa gwarancyjna. Prezes MPK zapewnia, że serwis firmy Solaris działa szybko i kompetentnie oraz robi wszystko, aby przywrócić pełną sprawność pojazdu.










9 komentarzy
czy administrator usuwa komentarze? dlaczego?
No właśnie taką gospodarność wykazują władze.gniezna
.
przecież nie były drogie, tylko 2,8 mln to ma prawo się psuć na gwarancji. swoją drogą chciałbym je widzieć po 10 latach eksploatacji.
Autobus elektryczny przejeżdża na pełnym naładowaniu baterii 150 -170 km dziennie w zależności od temperatury i warunków na drodze. Starcza to zaledwie na pół dnia jazdy , czyli jedna zmiane pracy. Resztę czasu stoi w zajezdni Mpk i ładuje baterie. Czyli 8 – 10 godzin pracy tzw. roboczogodzin stoi niewykorzystany.Jaki sens ma zakup takich autobusów skoro pół tygodnia albo więcej stoją niewykorzystane. PO prostu Brawa za taką inwestycje. Inne miasta zakupują autobusy spalinowe lub wodorowe. Może warto pomyśleć i iść ta droga niż ładować grube publiczne pieniądze w nieudane zakupy.
Szwecja już dawno zrezygnowała z tego eko gówna inne polskie miasta również powiedziały że to farsa elektryczne autobusy .Teraz są mrozy i eko gówna się psują przyjdą upały i zaczną się palić i oby nikomu nic się nie stało .To się nazywa niegospodarność prezes MPK do dymisji co to za ekologia jak żeby było ciepło w środku trzeba ogrzewać paliwem diesel hahahaha
panowie radni, panie redaktorze proszę zadać proste pytania:
przy pełnym naładowaniu ile kilometrów może przejechać pojazd? ile kilometrów na dniówce robi jeden kierowca?
czy elektryki dodatkowo spalają paliwo lub diesla celem nagrzania pojazdu? autobusy kursują od 5-23 a autobus przy pełnym naładowaniu po 16 da rade jeździć?
akumulatory za słabe? fajna ekologia jak trzeba dieslem dogrzewać?
tylko czekać na samozapłon
Autobus elektryczny przrjezdza na jednej pelnej bateri 150 – 170 km, czyli pół zmiany dziennej , drugie pół dnia i nocy się ładuje. Co to za ekologia jak trzeba je tyle czasu ladowac. A czy przy dużych mrozach powyżej minus 10 stopni to wogole dają radę. PO prostu kolejny niewypal uśmiechniętych ludzi.
przecież nie były drogie, tylko 2,8 mln to ma prawo się psuć na gwarancji. swoją drogą chciałbym je widzieć po 10 latach eksploatacji.