Wychodzisz z salonu ze świeżutką dziarą. Co robisz? A) idziesz na saunę B) idziesz na plażę C) idziesz na siłownię. Jeśli tak, to równie dobrze możesz od razu zarezerwować sobie termin na cover, bo twoja dziara niedługo przestanie być podobna do czegokolwiek (no chyba że specjalnie wytatuowałeś sobie bezkształtną maziaję, to spoko). Zapewne z resztą wiesz, że świeżutki tatuaż wymaga szczególnej pielęgnacji. Coś jak noworodek – nie możesz od razu położyć go na słońcu i napoić zimnym browarkiem. Z czasem skóra robi się mniej wrażliwa a dziara się goi. Zastanawiasz się, kiedy możesz już przestać się troszczyć o swój tatuaż? No to czytaj, bo możesz się zdziwić.
Pielęgnacja tatuażu – co to właściwie znaczy?
„Dbaj o swój tatuaż!” – mówi uśmiechnięty artysta, zamykając za tobą drzwi salonu. Fajnie, gdyby wcześniej wspomniał, co to właściwie znaczy. Zwłaszcza w pierwszych tygodniach lista zaleceń jest dość długa: trzeba unikać otwierania się porów (czyli intensywnego wysiłku fizycznego i gorących kąpieli). Nie wolno wystawiać dziary na słońce. Nie zaleca się również intoksykacja – i to niezależnie od tego, których używek jesteś fanem.
Oprócz licznych „nie wolno” pojawiają się również pewne „należy”. Należy oczyszczać i dezynfekować tatuaż. Należy go regularnie kremować, by był on ciągle nawilżony. Szczególnie starannie dbaj o dziarę w ciepłych miesiącach. Tuż po zrobieniu w ogóle nie wolno jej eksponować na słońcu. Później natomiast należy stosować specjalistyczny krem z filtrem, chroniący przed promieniowaniem UVA.
Mycie i dezynfekcja – jak to robić na początku a jak po latach?
W pierwszych dniach mycie dziary może być problematyczne. Przede wszystkim dlatego, że uszkodzona skóra reaguje bólem na kontakt z wodą i ze środkami myjącymi. Po drugie – bo musimy zrezygnować z naszej ulubionej rutynki – czyli moczenia się we wrzątku czy stania kilkadziesiąt minut pod gorącym strumieniem z prysznica.
Postaw na delikatne środki myjące (najlepiej sprawdzają się takie w piance, nie wymagające nacisku przy nanoszeniu). Idealnie, aby wybrane mydło do tatuażu zawierało łagodne i skuteczne substancje dezynfekujące (np. jony srebra).
Jak długo trzeba się w to bawić? Obowiązkowo – do momentu CAŁKOWITEGO zagojenia rany (a proces ten trwa nie kilka tygodni, ale wiele miesięcy – nawet gdy już dawno nie odczuwamy żadnego bólu). Dobrą praktyką jest natomiast posiadanie w łazience środka myjącego do dziary już zawsze.
Kremowanie tatuażu – kiedy można przestać?
Niezwykle istotnym elementem pielęgnacji dziary jest jej nawilżanie i natłuszczanie. Nakłuwanie skóry spowodowało uszczerbek w barierze hydrolipidowej. Trzeba ją bezwzględnie odbudować, aby substancje odżywcze mogły wnikać w głąb skóry i aktywnie tam działać, ale także po to, by tusz nie wyciekał przez pory.
Ponownie postaw na środki profesjonalne: krem, olejek, albo szczególnie lubiane przez użytkowników masło (dostępne tutaj: https://loveink.pl/collections/tattoo-butter), charakteryzujące się lekką konsystencją i przemyślaną kompozycją składników.
No to jak długo trzeba kremować? Odpowiedź może cię zaskoczyć: już zawsze. W pierwszych tygodniach stosuj masło lub inny kosmetyk kilka razy w ciągu dnia: zawsze po kąpieli oraz gdy czujesz lub widzisz, że skóra jest zbyt sucha. Później wystarczy się ograniczyć do jednego smarowania dziennie (najlepiej tuż po prysznicu, gdy naruszyliśmy barierę hydrolipidową). Dodatkowo częstsze kremowanie jest nadal wskazane zwłaszcza latem, gdy skóra szybko się przesusza. Włączenie kremowania dziary do swojej codziennej rutyny higienicznej sprawi, że będzie ona piękna przez długie lata, a nie tylko w pierwszych miesiącach od zagojenia.
Jaki z tego morał? We wstępie użyta została analogia do noworodka, ale tak naprawdę tatuaż jest bardziej jak zwierzak domowy. Oczywiście najwięcej troski wymaga, gdy jest jeszcze młody, ale pielęgnacja nie kończy się po kilku tygodniach, miesiącach a nawet latach. Musi ona trwać przez całe życie. Tylko wtedy mamy pewność, że wzór będzie wyglądał maksymalnie dobrze nawet po wielu latach. Dlaczego maksymalnie dobrze a nie perfekcyjnie? Bo świat nie jest perfekcyjny i nasze ciała też nie. Z wiekiem skóra się rozciągnie i straci elastyczność. No i raczej nie ma siły, żeby przez kilkadziesiąt lat nie doznać żadnego skaleczenia czy urazu w obrębie dziary – a wszystko to naturalnie wpływa na jej wygląd. Tym niemniej to właśnie odpowiednia pielęgnacja jest najlepszym gwarantem zachowania tak dobrego wyglądu dziary, na jaki pozwala nasz stan skóry, wiek i historia skaleczeń.











Jeden komentarz
Dziara kojarzy sie z kryminałem i tyle.