Każdy opiekun zwierząt wie, że praca na rzecz ich dobra to zadanie pełne wyzwań i wzruszeń. Jednak czasem zdarzają się sytuacje, które wstrząsają nawet najbardziej doświadczonymi miłośnikami czworonogów. Jednym z takich dramatycznych przypadków jest historia psa o imieniu Rex.
W piątek, za pośrednictwem Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Kłecku, doświadczeni wolontariusze odbyli niezwykłą misję – przyjęli psa o imieniu Rex, który stał się ofiarą okrutnego znęcania się ze strony człowieka. Widok, jaki przywitał opiekunów w momencie otwarcia drzwi samochodu, pozostawił ich ze wstrząsem i emocjami trudnymi do opisania.
Rex, który w przeszłości musiał cierpieć w wyniku bestialskiego traktowania, potrzebował natychmiastowej pomocy. Zaraz po jego przybyciu do gnieźnieńskiego schroniska, podjęto się niezbędnych zabiegów, które miały na celu ulżenie cierpieniu zwierzęcia. Najważniejszym zadaniem stało się usunięcie masy kału, która spowodowała ekstremalne odwodnienie i wyniszczenie organizmu Rexa. Waga odchodów, które musiano usunąć, wyniosła przerażające 11 kilogramów.
Dzięki poświęceniu, determinacji oraz specjalistycznej opiece udzielanej przez psią pielęgnację w salonie spa dla zwierząt Lovely Dog, Rex zaczął powoli wracać do zdrowia. Praca nad „uwolnieniem” tego nieszczęśnika trwała do późnych godzin nocnych, a do jego opieki włączyły się także wolontariuszki.
Obecnie Rex jest już w lepszym stanie, ale przed nim nadal długa i trudna droga do pełnego zdrowia. Czeka go diagnostyka, leczenie oraz prawdopodobnie bardziej zaawansowane zabiegi medyczne. Choć nie jest jeszcze całkowicie zdrowy, widoczne są już pierwsze pozytywne zmiany – jego skóra jest mniej podrażniona, a on sam odzyskuje radość życia.
Wszystko to nie byłoby jednak możliwe bez pomocy wielkiego serca i zaangażowania wielu ludzi. Piotr Kurowski z firmy Dekar-bud, któremu wystarczył jeden telefon, by pomóc Rexowi, zaoferował swoją pomoc i dostarczył busa, którym przewieziono psa do specjalistów. Dzięki współpracy z psią pielęgnacją Lovely Dog i zaangażowaniu wolontariuszek, Rex ma szansę na nowe życie pełne miłości i troski.
Schronisko, choć nie zawsze jest optymalnym miejscem dla zwierząt w takim stanie jak Rex, zrobi wszystko, co w jego mocy, by zapewnić mu jak najlepszą opiekę. Historia Rexa to jednocześnie opowieść o tragicznych przeżyciach i potężnym wyrazie solidarności oraz miłości do zwierząt. To również dowód na to, że dzięki zaangażowaniu i pracy wielu ludzi możliwe jest niesienie pomocy potrzebującym zwierzętom, takim jak Rex, którzy zasługują na szansę na lepsze życie.
Sprawą zajmuje się Policja.

















3 komentarze
że nikt nie widział prędzej tragedii tego psa i nie zgłosił to prędzej trzeba zgłaszać złych ludzi bo tylko kara może ich czegość nauczyć
W piątek, 3 listopada policjanci z Kłecka przyjęli zawiadomienie od inspektora Opieki nad Zwierzętami dotyczącą znęcania się nad psem. Pod wskazany adres, na teren jednej z posesji w gminie Kiszkowo, funkcjonariusze udali się wspólnie z lekarzem weterynarii, TOZ w Kłecku, pracownikami Urzędu Gminy w Kiszkowie, gdzie zastali mężczyznę oraz jego czworonoga – owczarka niemieckiego wabiącego się „Rex”.
A co z właścicielem tego psa ? czy już Policja się nim zajęła ?