moje-gniezno.pl

PORTAL INFORMACYJNY POWIATU GNIEŹNIEŃSKIEGO

"W skali Wielkopolski nasz ZOL jest chyba najlepiej oceniany. To jest jednostka powiatowa, bardzo dobrze zarządzana"

Czwartek, 28 stycznia 2021

Poseł Zbigniew Dolata zabrał głos w sprawie Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Gnieźnie. Parlamentarzysta przede wszystkim pochwalił powiat za bardzo dobre zarządzanie jednostką, jednak przy tym wysnuł kolejne teorie spiskowe, które wydają się nie mieć uzasadnienia.

Nowy rok nie zaczyna się dobrze, patrząc z punktu widzenia mieszkańców powiatu gnieźnieńskiego z uwagi na działania władz powiatu - mówi poseł Zbigniew Dolata. Myślę, że warto zadaniem władz wszystkich szczebli jest dbałość o dobry mieszkańców. Polityka to jest roztropna troska o dobro wspólne. (...) Mamy zapowiedź likwidacji Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego położonego przy ul. Orzeszkowej w Gnieźnie. Placówki wręcz wzorcowej. W skali Wielkopolski nasz ZOL jest chyba najlepiej oceniany. Funkcjonuje od 1980 roku. Niektórzy z mieszkańców pamiętają początki funkcjonowanie tego Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego. 180 podopiecznych, pacjentów, przewlekle chorych z zaburzeniami psychicznymi, niepełnosprawnością intelektualną, czyli osoby, które wymagają szczególnej opieki, szczególnego podejścia i na terenie tego zakładu tą szczególną opiekę znajdują. Personel to jest 96 osób, bardzo zaangażowany i zżyty z tymi mieszkańcami. Potwierdzają to zarówno pensjonariusze, jak i rodziny tych osób. (...) Okazuje się, że nagle pojawia się propozycja, aby ten Zakład Opiekuńczo-Leczniczy zlikwidować, pacjentów przenieść na „Dziekankę”. Teraz słyszymy o jakichś innych koncepcjach likwidacji. Cała ta inicjatywa nie ma jakiegoś konkretnego autora. Pan starosta Piotr Gruszczyński, co jakby zwiększa niepewność pracowników i pensjonariuszy, kluczy w tej sprawie. Próbował radnym przekazywać taką informację, że wymusza to na nim Narodowy Fundusz Zdrowia, co jest absolutną nieprawdą. Uczestniczyłem w jednej z rozgłośni radiowych w takiej rozmowie, w której brała udział pani dyrektor Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, pani Agnieszka Pachciarz, która jednoznacznie zaprzeczyła jakoby Narodowy Fundusz Zdrowia był jakimkolwiek podmiotem w tej sprawie. Pani dyrektor czeka na ustalenia, ale stwierdziła jednoznacznie, że podstawowe kryterium oceny ewentualnych umów między powiatem a Zarządem Województwa Wielkopolskiego będzie wyłącznie dobro pacjentów. Odpowiedziała też na konkretne pytanie: czy oddanie ZOL-u przez powiat szpitalowi „Dziekanka”, czyli Urzędowi Marszałkowskiemu jest warunkiem zgody na cesję neurologii i udarówki z „Dziekanki” do szpitala powiatowego? Powiedziała jednoznacznie, że absolutnie nie - nie ma takiego warunku. (...) Taka transakcja wiązana nie ma absolutnie żadnego uzasadnienia merytorycznego i jeśli nie wiadomo o co chodzi, to najczęściej chodzi o pieniądze. (...) Pojawia się wątek, który tam buduje osiedle i ten deweloper na pewno jest zainteresowany tym terenem. Można sobie wyobrazić, że dla władz powiatu likwidacja tych pawilonów, w których Ci pacjenci i podopieczni przebywają i sprzedanie tego deweloperowi jest jakąś opcją. Ja nie mówię, że to jest prawda, ale takie pojawiają się pogłoski. (...) Odbyło się spotkanie pana starosty z pracownikami. Ja spotkałem się z częścią tych pracowników, którzy napisali do mnie dwa pisma. Wtedy w sposób jednoznaczny zdecydowaliśmy, że nie będziemy w sposób jednoznaczny zgadzać się na te zamiary, które związane są z jakimkolwiek przekształceniem Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego, czy przeniesieniem pacjentów, czy zmianą organu prowadzącego. To jest jednostka powiatowa, bardzo dobrze zarządzana.

Wątek dewelopera wydaje się wyssany z palca, bowiem postawienie bloku w tym miejscu jest niemalże niemożliwe, nie tylko ze względu na przeznaczenie terenu - bowiem to można zmienić, ale także na szereg innych uwarunkowań. Zaprzeczeniem tych pogłosek jest także to, że Starostwo Powiatowe zaproponowało - gdyby doszło o przejęcia ZOL-u przez „Dziekankę” - wynajęcie tych budynków, aby pacjenci pozostali w godnych warunkach, w budynku w pełni do tego przystosowanym. Poseł Zbigniew Dolata najwyraźniej nie zainteresował się także tym, jak głosowali radni partii rządzącej w powiecie nas uchwałą Rady Społecznej ZOZ-u. Wydaje się, że parlamentarzysta tak bardzo stara się zrzucić winę za całą sytuację na powiat, że sam pogubił się w wątkach i wysnuwa teorie spiskowe. Poseł Lewicy, Tadeusz Tomaszewski, dysponuje pismem, że którego jasno wynika, że to właśnie dyrektor Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, Agnieszka Pachciarz, postawiła warunek, o którym mówi się od dawna - neurologia i udarówka w zamian za ZOL.
 
tekst: Andrzej Bukowski
foto: Andrzej Bukowski