moje-gniezno.pl

PORTAL INFORMACYJNY POWIATU GNIEŹNIEŃSKIEGO

Co dalej z Zakładem Opiekuńczo-Leczniczym w Gnieźnie? Pracownicy są zaniepokojeni! Starostwo walczy o jednostkę

Środa, 20 stycznia 2021
  • Co dalej z Zakładem Opiekuńczo-Leczniczym w Gnieźnie? Pracownicy są zaniepokojeni! Starostwo walczy o jednostkę

Niespodziewany obrót przybrały sprawy związane z Zakładem Opiekuńczo-Leczniczym przy ul. Orzeszkowej w Gnieźnie. Chociaż podmiot ten działa bez zarzutów, wiele wskazuje na to, że Starostwo Powiatowe może zostać niemalże zmuszone do jego oddania Wojewódzkiemu Szpitalowi dla Nerwowo i Psychicznie Chorych "Dziekanka" w Gnieźnie.

Szpital Powiatowy w Gnieźnie chce przejąć oddziały neurologiczny oraz udarowy, które obecnie funkcjonują w Wojewódzkim Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych „Dziekanka”. Jaką opinią cieszą się te oddziały pod obecnym zarządzaniem, wie większość mieszkańców naszego regionu. Przeniesienie ich do nowego budynku przy ul. 3 Maja prawdopodobnie pozwoli na ich wymierny rozwój. Niestety, Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego zdecydował, że w zamian na „Dziekankę” ma zostać przeniesiony Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, który obecnie podlega Starostwu Powiatowemu. Batalia o ZOL toczy się od marca 2020 roku. Jest to jeden z niewielu podmiotów medycznych, które funkcjonują bardzo dobrze i powiat nie musi dopłacać do jego utrzymania.

Jak udało nam się ustalić, Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego postawił warunek, który wydaje się nie do końca fair. Jeżeli powiat nie zgodzi się na przeniesienie ZOL-u na „Dziekankę”, zostanie ogłoszony konkurs na prowadzenie oddziałów neurologicznego i udarowego. Szpital przy ul. 3 Maja z wielu względów, w tym obecnej sytuacji ekonomicznej związanej z rozbudową, nie ma praktycznie szans na wygranie konkursu. Co więcej, prawdopodobnie nie wygra go również „Dziekanka”, która po prostu oddaje te oddziały a co za tym idzie - oddziały te znikną z Gniezna, co dla mieszkańców byłoby wręcz katastrofalne w skutkach. Rada Powiatu Gnieźnieńskiego znalazła się w bardzo trudnej sytuacji - mówi starosta Piotr Gruszczyński. Walczymy o te oddziały, neurologię i udarówkę, od bardzo dawna, natomiast od bodajże lipca staramy się także o to, żeby ZOL został w naszym zarządzaniu. Neurologia i udarówka są tak naprawdę nierentowne dla „Dziekanki”, więc to, że je przejmiemy oznacza odciążenie szpitala wojewódzkiego. Natomiast ZOL nie jest dla nas ciężarem i ktoś chce nam go przejąć. Ta jednostka działa dobrze i chcemy ją utrzymać. Sytuacja jest dla rady powiatu naprawdę bardzo trudna. Chciałbym jednak uspokoić pracowników ZOL-u - bez względu na podjęte decyzje, nie muszą się oni martwić o pracę. "Dziekanka" chce przejąć ZOL zarówno z pacjentami, jak i pracownikami. Nikt nie powinien stracić pracy. Rozumiem obawy, rozumiem niepokój pracowników. My chcemy utrzymać ZOL w dotychczasowej formie i lokalizacji. Jesteśmy naprawdę zadowoleni z działania tej jednostki. Przejęcie neurologii i oddziału udarowego w struktury szpitala przy ul. 3 Maja pozwoli nam na zabezpieczenie potrzeb medycznych mieszkańców naszego powiatu. Tutaj pojawia się pytanie, które nie powinno paść: czy wybieramy wariant ekonomiczny i rezygnujemy z neurologii i udarówki, a zostawiamy sobie ZOL, który nie jest dla nas ciężarem? Czy stawiamy na bezpieczeństwo mieszkańców powiatu i przejmujemy te dwa oddziały i w zamian oddajemy ZOL? Ja na pierwszym miejscu zawsze stawiam zdrowie, więc dla mnie sprawa jest niemalże jasna. Natomiast to nie oznacza, że nie będziemy walczyć o ZOL.

W ZOL-u przebywa 180 pacjentów i zatrudnionych jest 90 pracowników. Jednostka funkcjonuje od 1980 roku. W międzyczasie zmianie ulegała nazwa, jednak nie zmieniała się rola podmiotu. Są pacjenci, którzy przebywają w ZOL-u od 1981 roku. Zmiana miejsca pobytu - przejęcie przez „Dziekankę” oznacza przeprowadzkę do budynków przy ul. Poznańskiej - pacjentów schorowanych, upośledzonych umysłowo, starszych, zaburzy ich poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji. Co istotne, budynek jest w pełni pozbawiony barier architektonicznych, dostosowany do potrzeb i wymogów pacjentów z głębokimi schorzeniami psychicznymi. Dookoła znajduje się ogrodzony teren zielony, który jest dodatkowym atutem tego miejsca. Kadra ma doświadczenie w postępowaniu z postępowaniu z bardzo wymagającymi pacjentami. Przenosimy do budynków przy ul. Poznańskiej byłaby ogromnym ryzykiem z niewiadomym skutkiem.

Decyzję o dalszych losach ZOL-u podejmą 28 stycznia radni powiatowi.
 
tekst: Andrzej Bukowski