moje-gniezno.pl

PORTAL INFORMACYJNY POWIATU GNIEŹNIEŃSKIEGO

Mieszko Gniezno - Unia Swarzędz 0:7

Niedziela, 15 listopada 2020
  • Mieszko Gniezno - Unia Swarzędz 0:7

W ramach rozgrywek 3 ligi grupy 2 do Gniezna przyjechał zespół Unii Swarzędz Mieszkowxy podrażnieni porażką w Przodkowie musieli poszukać punktów, aby z podniesioną głową patrzeć w przyszłość.

Spotkanie zaczęło się nie po myśli Gnieźnian. Z bliskiej odległości piłkę do bramki głową wpakował Barabasz. W 15 minucie w starciu ucierpiał Michał Mól i potrzebował interwencji medycznej. Oba zespoły grały w środku pola, nie stwarzając większego zagrożenia pod żadna z bramek. W 17 minucie piłkę w pole karne gospodarzy z bocznej strefy wstrzelił Pawłowski, ta jednak padła łupem bramkarza Mieszko. W 20 minucie meczu arbiter odbył rozmowę z trenerem gości czego efektem była żółta kartka dla Patryka Kniata. Trener gości od początku spotkania kwestionował decyzje arbitra. W 25 minucie trener drużyny gości zmuszony był dokonać zmiany, na boisku pojawił się Mateusz Maluśki. W 30 minucie bardzo groźnie na bramkę gospodarzy po rzucie rożnym uderzał z 5m Igor Jurga. Piłka poleciała nad poprzeczką. Fantastyczną okazje mieli gospodarze w 36 minucie. Piłkę wzdłuż bramki zagrał Hoffmann, a obrońca gości wybił piłkę za rzut rożny. 2 kornery dla Mieszkowców skończyły się kontrą gości i Drzewiecki w 38 minucie podwyższył prowadzenie gości. W 39 minucie przycisnęli gospodarze z okolic 18m uderzył Filip Fiborek. Piłka minęła bramkę o metr. W 42 minucie spotkania zamieszanie pod polem karnym gospodarzy wykorzystał Gerard Pińczuk, efekt? 0:3. Pod koniec regulaminowego czasu gry Mieszkowcy wywalczyli rzut rożny, jednak nie przełożyło się to na sytuację bramkową.

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:3

Na drugą połowę trener Przemysław Urbaniak desygnował do gry Olivera Strosina oraz Nikodema Matuszaka. Zastąpili oni Łukasza Bogajewskiwgo i Huberta Walerjańczyka. W 48 minucie meczu Benedykciński wykazał się nie lada kunsztem i obronił sytuacje sam na sam. Chwile później ukarany żółtym kartonikiem został Oliver Strosin. W 53 minucie zabrakło komunikacji w obronie gospodarzy czego efektem była bezpańska piłka, która z okolicy 25m do bramki skierował Gerard Pińczuk. Chwilę później goście dokonali zmiany w swoich szeregach, boisko opuścił Świergiel a w jego miejsce pojawił się Magdziński. W 58 minucie bramkarza gości postraszył Brylewski, ten jednak pewnie wyłapał piłkę. 63 minuta to rzut wolny dla gospodarzy, do piłki ustawionej na 40 metrze podszedł Fiborek i skierował ją w kierunku bramki, gdyby poleciała w światło bramkarz miałby co robić. W 65 minucie na murawie pojawił się Kacper Zimmer, a zastąpił on Hoffmanna. Minute później na bramkę gości głową uderzał Klimacki. Piłka nie znalazła drogi do bramki. W 70 minucie z około 40m Benedykcińskiego pokonał Jurga. Dużo w tym winy bramkarza Mieszko, gdyż piłka przeleciała mu "pod pachą". W 72 minucie goście wyprowadzili kolejną kontrę, która okazała się skuteczna Jan Paczyński znalazł się w sytuacji sam na sam z Benedykcińskim i nie dał mu szans. Wynik na tablicy 0:6. 4 minuty później bramkarz gospodarzy ponownie musiał wyjąć piłkę z siatki. Gola na 0:7 zdobył Pińczuk. W 78 minucie w kajecie arbitra zapisał się Fiborek a przy jego nazwisku pojawiła się informacja o żółtym kartoniku. Minuta 82 to kolejna zmiana w drużynie gości w miejsce Jurgi pojawił się Antczak.

Mieszkowcy przez 90 minut nie mogli znaleźć patentu na świetnie dysponowanego Patryka Pawłowskiego, który był reżyserem większości bramowych akcji gości. Spotkanie zakończyło się rezultatem 0:7.

Teraz?
Czas przerwy, analiz i pracy. Następny mecz 6 marca w Koszalinie, sztab szkoleniowy ma nad czym pracować, na wiosnę trzeba wydobyć potencjał z młodych Mieszkowców.
 
tekst: Informacja prasowa