moje-gniezno.pl

PORTAL INFORMACYJNY POWIATU GNIEŹNIEŃSKIEGO

Starosta komentuje donos ginekologa Jarosława N. do Prokuratury! Czy lekarz odpowie karnie za zawiadomienie organów ścigania?

Piątek, 29 listopada 2019
  • Starosta komentuje donos ginekologa Jarosława N. do Prokuratury! Czy lekarz odpowie karnie za zawiadomienie organów ścigania?

Ginekolog Jarosław N. złożył donos do Prokuratury, o czym informowaliśmy już wcześniej. Może się wydawać, że to w znacznym stopniu zamyka drogę do ugody, ponieważ dyrekcji i władzom powiatu ciężko rozmawiać z osobami zachowującymi się w tak irracjonalny sposób. Głos w sprawie zabrał starosta Piotr Gruszczyński.

Za złożonym doniesieniem stoi jedna, konkretna osoba - mówi starosta Piotr Gruszczyński. Jest to jeden z lekarzy. Jest to na tyle dla mnie niezrozumiałe, że lekarz, który złożył doniesienie do Prokuratury twierdzi, że dyrekcja podjęła decyzję o nieprzyjmowaniu na oddział kobiet, które mają tam rodzić i w związku z tym zagrożone jest ich życie. Do tego momentu wszystko pasuje, za wyjątkiem bardzo istotnej rzeczy - otóż tam nie ma kto przyjmować tych kobiet, bo lekarze nie chcą od 1 grudnia świadczyć usług na rzecz ZOZ-u, dlatego tego rodzaju zawiadomienie jest dla mnie kompletnie irracjonalne i nie znam intencji tego działania. Mam wrażenie jakby chodziło o jakąś destabilizację funkcjonowania szpitala. Dzisiaj tak zaczyna to wyglądać. Chcę zwrócić uwagę, że dzisiaj zespół lekarzy to grupa ludzi, których średnia wieku wynosi 63 lata. Ten zespół trzeba zdecydowanie odmłodzić. Kłopot polega na tym, że dzisiaj w Polsce nie ma rozwiązań systemowych co do lekarzy, których po prostu nie ma. W związku z tym dochodzi do sytuacji paradoksalnych, w których przyciąga się lekarzy podbijając stawkę za godzinę. To doprowadza do takiej sytuacji, że dzisiaj lekarze w Polsce potrafią zarabiać 250 - 300 zł za godzinę, szpitale tego nie wytrzymują i w związku z tym padają oddziały. W Polsce podobno pada codziennie jeden oddział. Niestety zaczynają się zamykać szpitale. (...) Rząd powinien usiąść nad rozwiązaniami systemowymi, ponieważ samorządy sobie z tym nie poradzą. Pojawiła się inna rzecz - Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok, z którego wynika, że obowiązkiem Państwa jest zagwarantowanie funkcjonowania służby zdrowia, natomiast rolą samorządowców jest utrzymywanie infrastruktury. Na przestrzeni ostatnich lat utrzymujemy bieżące funkcjonowanie i prowadzimy rozbudowę szpitala. W związku z tym, że szpital i starostwo nie mają dzisiaj pieniędzy, nie jestem w stanie spełnić oczekiwań lekarzy. Moim marzeniem jest, żebym mógł zaproponować połowę tego, co dzisiaj zarabiają lekarze jeśli chodzi o pracowników Starostwa Powiatowego. Jeśli my ustąpimy to oznacza, że ja mam tutaj słuszny bunt, bo ludzie dojdą do wniosku, że dlaczego przez całe lata oszczędza się na starostwie a spełnia się oczekiwania lekarzy. Propozycja na stole była bardzo prosta - ryczałt. Ten ryczałt, jak sami wyliczyli lekarze, to są 83 zł na godzinę. Byli gotowi na stawkę 85 zł. Sami wyliczyli 83 zł z ryczałtu. Okazuje się, że tego też nie są w stanie przyjąć.

Należy zauważyć, że jeżeli składający donos do Prokuratury miał wiedzę, że zgłoszenie jest bezzasadne, grozi mu odpowiedzialność karna z art. 238 k.k., czyli: „Kto zawiadamia o przestępstwie, lub o przestępstwie skarbowym organ powołany do ścigania wiedząc, że przestępstwa nie popełniono, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”

Wszystko wskazuje na to, że do takiej sytuacji może dojść, ponieważ dyrekcja dopilnowała wszelkich formalności przed zawieszeniem pracy oddziału i lekarze mieli tego pełną świadomość. Zadbano także o to, aby nie były przyjmowane nowe pacjentki, których zdrowie i życie mogłoby być narażone z uwagi na planowane odejście ginekologów z dniem 1 grudnia br.
tekst: Andrzej Bukowski