Ładowanie danych...

moje-gniezno.pl

PORTAL INFORMACYJNY POWIATU GNIEŹNIEŃSKIEGO

Felieton: Magia Goka

Wtorek, 30 listopada 2010
  • Felieton: Magia Goka

Każda kobieta chce poczuć się pięknie. Chce przestać myśleć o swoich dysproporcjach, a skupić się na tym, co może być w nas pociągające i intrygujące. Na pomoc przychodzą styliści, projektanci, wizażyści. A może nie tędy droga? Może należy zacząć od szczerej rozmowy, bo niewykluczone, że większość wad widzianych jest tylko z naszej perspektywy?

Oglądając większość pseudo poradnikowych programów dla kobiet o tematyce modowej można zawyć z przerażenia. Rozumiem, metamorfozy. Jeśli dana delikwentka zgłosiła chęć uczestnictwa w tego typu produkcji powinna liczyć się z tym, że zmiana w jej wyglądzie będzie zauważalna. Musi także pogodzić się z krytyką, gdyż sama tego chciała ustawiając się w kolejce po „new image”. Tylko należy się zastanowić czy źródłem wszelkich niepowodzeń oraz braku pewności siebie tych pań faktycznie jest wygląd zewnętrzny?
Te kobiety nieraz w swoim życiu usłyszały, że mają zbyt masywne uda, fałdki na brzuchu czy generalnie zaburzone proporcje ciała. I ciągle słyszą podpowiedzi ze strony stylistów (nawet jeśli niebezpośrednio, to czytając w różnych pismakach) w jaki sposób powinny zatuszować to czy tamto, a jak wyeksponować to, czym akurat natura nienagannie je obdarzyła. Owszem, takie uświadamianie kobiet jest dobre. Wszak podstawą jest, aby czuć się dobrze i być świadomym swej wartości. A choć wyglądem powinno się nie sugerować, w życiu uczuciowym, społecznym, zawodowym łatwo się zorientować, iż odgrywa on niemal priorytetową rolę. Jeśli już dana kobieta wie, że może pozwolić sobie na głęboki dekolt, lecz powinna zrezygnować z mini spódniczki lub jeśli wie jaki przedstawia typ sylwetki i w związku z tym jaki krój jest dla niej najbardziej odpowiedni, należałoby także zajrzeć do jej wnętrza. A mianowicie, zastanowić się, co tak naprawdę czuje, o czym myśli, jakie są jej marzenia, a z jakimi problemami boryka się w życiu codziennym. I tu zaczynają się schody.
Kobieta potrzebuje zrozumienia, akceptacji. Pragnie usłyszeć, najlepiej od mężczyzny, że wygląda wspaniale i jest piękna bez specjalnych zmian. W tym momencie mogłaby zapaść cisza. Gdzie znaleźć mężczyznę na tyle doskonałego, aby mógł doradzić kobiecie, w jaki sposób powinna ukryć swe mankamenty, mówiąc jednocześnie o jej zaletach? A gdzie znaleźć takiego, który dodatkowo posiadałby zdolność wysłuchania oraz nieudawanej empatii?
Podam nazwisko: Gok Wan. Dla osób, które pierwszy raz mają styczność z tą postacią wyjaśnię, że jest to znany stylista, projektant mody oraz prezenter telewizyjny. Zabłysnął w programach: „Czary mary Goka” oraz „Jak dobrze wyglądać nago”. Pokazywał tam kobietom, że piękne są przez swe dusze. Podziwiał ich atuty, sprawiając tym samym, że od słowa do słowa zapominały o swych niedoskonałościach. A jeśli po chwili powróciły negatywne myśli, Gok zaznaczał, że nikt nie jest doskonały. W każdej kobiecie znalazł coś wyjątkowego, wartego uwagi. O wadach nie mówił, jedynie w sposób delikatny uświadamiał, zabarwiając odpowiednimi słowami oraz gestami. Sprawiał, że kobiety akceptowały siebie takimi, jakie są, bez większych przeobrażeń. Jedyną diametralną zmianą w ich życiu była większa dbałość o swoją garderobę oraz nabyta umiejętność pokochania własnego ciała.
W jaki sposób Gok dociera do swoich wielbicielek? W jaki sposób sprawia, że jego pomoc okazuje się skuteczna? Odpowiedź można znaleźć w jego biografii. Będąc młodym chłopakiem ważył ponad 130 kg. Na własnej skórze poczuł co to znaczy być napiętnowanym, wyśmiewanym, odtrąconym. Czuł się inny, gorszy i za wszelką cenę chciał to zmienić. Nie zamierzał poddawać się okrutnemu losowi i poszedł na całość. Dzięki odpowiedniej diecie oraz wielkiej determinacji udało mu się zrzucić łącznie 80 kilogramów. Nie zapomniał jednak o traumie z dzieciństwa. Wielokrotnie w wywiadach podkreśla, że wciąż jest człowiekiem grubym, tyle, że w ciele chudego.
Empatie Goka ukształtowały lata młodości. Jednak to nie wszystko. Ten znany stylista jest bowiem również homoseksualistą, a nie od dziś wiadomo, że panowie odmiennej orientacji są najlepszymi przyjaciółmi kobiet. Potrafią spojrzeć męskim okiem na kobiece sprawy i przedstawić daną sytuację w sposób na tyle klarowny, że wydaje się nam, jakbyśmy naprawdę rozmawiały z osobą tej samej płci. Teraz Gok postanawia pomagać kobietom niepełnosprawnym. Jego celem jest, aby i one poczuły się piękne i modne. Chce, aby potrafiły uwierzyć w siebie. Wszystkie problemy mają swoje uzasadnienie na podłożu psychicznym. I choć Gok nie jest psychologiem z wykształcenia, to posiada takie predyspozycje, że może pomóc bardziej niż niejeden profesjonalista.
Z wyuczonego zawodu Gok jest aktorem. Ukończył prestiżową Central School of Speech and Drama w Londynie. Gdyby zastanowić się głębiej, można dojść do wniosku, że aktor w pewnym stopniu potrafi myśleć jak terapeuta. W końcu jego celem zawodowym jest wcielić się w daną postać, zrozumieć jej działania, wejść w nią całą, aby być jak najbardziej naturalnym - aby nie grać, tylko czuć.
Reasumując: psychologiem można być również z przekonania oraz dobrego serca. Nie pozostaje nam nic innego jak czekać, aż takich „Goków” pojawi się więcej. A może i jego polski odpowiednik.
Ania Kowalewska

Napisz komentarz

Komentarze(1)

  • 06.12.2010 13:31  Odpowiedz na komentarz

    Uwielbiam programy Goka. Bardzo żałuję, że polska edycja "Jak dobrze wyglądać nago" skończyła się na pierwszej edycji.

PODOBNE TEMATY
Prawa kobiet pod respiratorem Nie płacą, bo nie mają z czego - twierdzą alimenciarze. Matki, które wychowują ich dzieci, wyrażają... Środa, 30 marca 2016
Jaja zaczną się po świętach Podwórko zapuszczone to i roboty dużo. Nie starczyło zimy na posprzątanie tego bałaganu. Szykują się... Piątek, 25 marca 2016
Deficyt empatii głębszy niż Rów Mariański? O tym drugim wiemy przynajmniej tyle, że ma około 10 994 metrów głębokości i należy go szukać na Oceanie... Wtorek, 15 marca 2016
Strach ma wielkie oczy Pejzaż na Mazurach dwa tygodnie temu bardziej zimą niż wiosną malowany. Śnieg trzymał się ziemi i gałęzi... Wtorek, 8 marca 2016