Reklama

Wydarzenia w tym miesiącu:

  Maj 2012  
Pn Wt Śr Cz Pt Sb Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
• PARTNERZY •















Felieton: Magia Goka

Data dodania: 30.11.2010 | Drukuj artykuł

Każda kobieta chce poczuć się pięknie. Chce przestać myśleć o swoich dysproporcjach, a skupić się na tym, co może być w nas pociągające i intrygujące. Na pomoc przychodzą styliści, projektanci, wizażyści. A może nie tędy droga? Może należy zacząć od szczerej rozmowy, bo niewykluczone, że większość wad widzianych jest tylko z naszej perspektywy?

Oglądając większość pseudo poradnikowych programów dla kobiet o tematyce modowej można zawyć z przerażenia. Rozumiem, metamorfozy. Jeśli dana delikwentka zgłosiła chęć uczestnictwa w tego typu produkcji powinna liczyć się z tym, że zmiana w jej wyglądzie będzie zauważalna. Musi także pogodzić się z krytyką, gdyż sama tego chciała ustawiając się w kolejce po „new image”. Tylko należy się zastanowić czy źródłem wszelkich niepowodzeń oraz braku pewności siebie tych pań faktycznie jest wygląd zewnętrzny?
Te kobiety nieraz w swoim życiu usłyszały, że mają zbyt masywne uda, fałdki na brzuchu czy generalnie zaburzone proporcje ciała. I ciągle słyszą podpowiedzi ze strony stylistów (nawet jeśli niebezpośrednio, to czytając w różnych pismakach) w jaki sposób powinny zatuszować to czy tamto, a jak wyeksponować to, czym akurat natura nienagannie je obdarzyła. Owszem, takie uświadamianie kobiet jest dobre. Wszak podstawą jest, aby czuć się dobrze i być świadomym swej wartości. A choć wyglądem powinno się nie sugerować, w życiu uczuciowym, społecznym, zawodowym łatwo się zorientować, iż odgrywa on niemal priorytetową rolę. Jeśli już dana kobieta wie, że może pozwolić sobie na głęboki dekolt, lecz powinna zrezygnować z mini spódniczki lub jeśli wie jaki przedstawia typ sylwetki i w związku z tym jaki krój jest dla niej najbardziej odpowiedni, należałoby także zajrzeć do jej wnętrza. A mianowicie, zastanowić się, co tak naprawdę czuje, o czym myśli, jakie są jej marzenia, a z jakimi problemami boryka się w życiu codziennym. I tu zaczynają się schody.
Kobieta potrzebuje zrozumienia, akceptacji. Pragnie usłyszeć, najlepiej od mężczyzny, że wygląda wspaniale i jest piękna bez specjalnych zmian. W tym momencie mogłaby zapaść cisza. Gdzie znaleźć mężczyznę na tyle doskonałego, aby mógł doradzić kobiecie, w jaki sposób powinna ukryć swe mankamenty, mówiąc jednocześnie o jej zaletach? A gdzie znaleźć takiego, który dodatkowo posiadałby zdolność wysłuchania oraz nieudawanej empatii?
Podam nazwisko: Gok Wan. Dla osób, które pierwszy raz mają styczność z tą postacią wyjaśnię, że jest to znany stylista, projektant mody oraz prezenter telewizyjny. Zabłysnął w programach: „Czary mary Goka” oraz „Jak dobrze wyglądać nago”. Pokazywał tam kobietom, że piękne są przez swe dusze. Podziwiał ich atuty, sprawiając tym samym, że od słowa do słowa zapominały o swych niedoskonałościach. A jeśli po chwili powróciły negatywne myśli, Gok zaznaczał, że nikt nie jest doskonały. W każdej kobiecie znalazł coś wyjątkowego, wartego uwagi. O wadach nie mówił, jedynie w sposób delikatny uświadamiał, zabarwiając odpowiednimi słowami oraz gestami. Sprawiał, że kobiety akceptowały siebie takimi, jakie są, bez większych przeobrażeń. Jedyną diametralną zmianą w ich życiu była większa dbałość o swoją garderobę oraz nabyta umiejętność pokochania własnego ciała.
W jaki sposób Gok dociera do swoich wielbicielek? W jaki sposób sprawia, że jego pomoc okazuje się skuteczna? Odpowiedź można znaleźć w jego biografii. Będąc młodym chłopakiem ważył ponad 130 kg. Na własnej skórze poczuł co to znaczy być napiętnowanym, wyśmiewanym, odtrąconym. Czuł się inny, gorszy i za wszelką cenę chciał to zmienić. Nie zamierzał poddawać się okrutnemu losowi i poszedł na całość. Dzięki odpowiedniej diecie oraz wielkiej determinacji udało mu się zrzucić łącznie 80 kilogramów. Nie zapomniał jednak o traumie z dzieciństwa. Wielokrotnie w wywiadach podkreśla, że wciąż jest człowiekiem grubym, tyle, że w ciele chudego.
Empatie Goka ukształtowały lata młodości. Jednak to nie wszystko. Ten znany stylista jest bowiem również homoseksualistą, a nie od dziś wiadomo, że panowie odmiennej orientacji są najlepszymi przyjaciółmi kobiet. Potrafią spojrzeć męskim okiem na kobiece sprawy i przedstawić daną sytuację w sposób na tyle klarowny, że wydaje się nam, jakbyśmy naprawdę rozmawiały z osobą tej samej płci. Teraz Gok postanawia pomagać kobietom niepełnosprawnym. Jego celem jest, aby i one poczuły się piękne i modne. Chce, aby potrafiły uwierzyć w siebie. Wszystkie problemy mają swoje uzasadnienie na podłożu psychicznym. I choć Gok nie jest psychologiem z wykształcenia, to posiada takie predyspozycje, że może pomóc bardziej niż niejeden profesjonalista.
Z wyuczonego zawodu Gok jest aktorem. Ukończył prestiżową Central School of Speech and Drama w Londynie. Gdyby zastanowić się głębiej, można dojść do wniosku, że aktor w pewnym stopniu potrafi myśleć jak terapeuta. W końcu jego celem zawodowym jest wcielić się w daną postać, zrozumieć jej działania, wejść w nią całą, aby być jak najbardziej naturalnym - aby nie grać, tylko czuć.
Reasumując: psychologiem można być również z przekonania oraz dobrego serca. Nie pozostaje nam nic innego jak czekać, aż takich „Goków” pojawi się więcej. A może i jego polski odpowiednik.
Ania Kowalewska

Zobacz podobne tematy:

Felieton: Dlaczego chińskie matki są lepsze?
Felieton: "Od września dajemy za darmo"
Felieton: Rządza linczu
Felieton: Wkurza mnie...
Felieton: Za dużo obrządku, za mało wiary

Dodaj komentarz:

Podpis:
Przepisz kod:
Captcha

Komentarze (1)

Paulina F. napisał/a dnia: 06.12.2010, 13:31
Uwielbiam programy Goka. Bardzo żałuję, że polska edycja "Jak dobrze wyglądać nago" skończyła się na pierwszej edycji.
• Losowa fotografia •

http://moje-gniezno.pl/zdjecia/generuj/mini/
• Newsletter •

Podaj swój adres e-mail aby otrzymywać newsletter z najnowszymi informacjami lub usunąć już dodany e-mail.