Niezwykły spektakl w gnieźnieńskim Teatrze
Data dodania: 10.11.2010 | Drukuj artykuł
6 listopada na deskach gnieźnieńskiego teatru odbyła się premiera ,,Króla Edypa'' i ,,Antygony'' w reżyserii Józefa Jasielskiego. Te trudne sztuki zostały przedstawione w dość nietypowy sposób. Widzowie zostali przeniesieni w czasy starożytne, jednak nie obyło się bez elementów współczesnych. Gra gnieźnieńskich aktorów, jak zwykle, nie pozostawiała nic do życzenia. Oba spektakle zaczynają się dość mrocznie i tragicznie się kończą. Z Józefem Jasielskim, który wyreżyserował ,,Króla Edypa'' i ,,Antygonę'', na nowo dokonał przekładu, a także opracował scenograficznie, kostiumowo i muzycznie spektakle rozmawia Daniela Zybalanka-Jaśko.
Józef Jasielski dotychczas zrealizował w gnieźnieńskim teatrze „Rzeźnię” Sł. Mrożka, „Kordiana” J. Słowackiego, „Antygonę” Sofoklesa (którą obecnie realizuje ponownie), „W małym dworku”, „Szewców” Witkacego, „Pierścień i róża” W. Thackeray’a, „Rewizora” M. Gogola, „Wieczór Kawalerski” R. Hawdona, „Opowieść wigilijną” K. Dickensa, „Pana Tadeusza” A. Mickiewicza (dwukrotnie). Jest po premierze „Króla Edypa” i „Antygony” Sofoklesa.Sofokles to obok Ajschylosa i Eurypidesa największy tragik starożytnej Grecji, a jego dramaty bardzo często przewijały się przez scenę polską. Sofokles był autorem 123 tragedii, z czego zachowało się w całości zaledwie 7: „Ajas”, „Antygona”, „Król Edyp”, „Elektra”, „Filoktet”, „Edyp w Kolonie”, „Trachinki”. Jednak najczęściej grywanymi sztukami są: „Antygona”, „Król Edyp” oraz „Elektra”. Realizacji filmowej „Króla Edypa” w 1968r. podjął się Philips Savełt obsadzając w tytułowej roli Christopher’a Plumer’a. Gustaw Holoubek wyreżyserował telewizyjny spektakl „Króla Edypa”, gdzie w tytułowej roli wystąpił Piotr Fronczewski. Laco Adamik zrealizował spektakl „Króla Edypa”w Łęgu w Krakowie wykorzystując przestrzeń oraz możliwości techniczne tego, nowego wtedy, ośrodka. Autorem muzyki był Jerzy Satanowski. Dzięki wspaniałym kreacjom całej obsady, głównie Jana Frycza, Teresy Budzisz-Krzyżanowskiej, Jana Peszka (grającego rolę Tyrezjasza) oraz Jerzego Treli, nie powstał antyczny mit, lecz autentyczna tragedia postaci. Były również produkcje „Antygony” w telewizji: „Antygonę” wyreżyserował Andrzej Seweryn, gdzie najlepszym aktorem w tym spektaklu był Krzysztof Gosztyła, który rewelacyjnie wcielił się w postać Kreona. Podjął się też, wystawienia „Antygony” w telewizji Jerzy Gruza w tłumaczeniu Stanisława Hebanowskiego - prozą. Wszyscy bohaterowie spektaklu zostali przedstawieni jako mieszkańcy współczesnego świata. Rzeczywistość ukazana jest w bliższym wymiarze, bo wygląda jak teraźniejszość, a nie antyczna przeszłość. Rolę tytułową zagrała Justyna Kulczycka, Koryfeuszem był Jerzy Kamas, a Daniel Olbrychski zagrał Tyrezjasza.
Przystąpił pan do reżyserii „Król Edypa” i ponownie „Antygony” po zaskakującej reżyserii „Świętoszka” Moliera. Jak sam pan mówił w poprzednim wywiadzie „piszę dużo różnych rzeczy, powieści, wiersze, robię adaptacje, a nuż jeszcze wyreżyseruję na swoje 40-lecie”. Po wielu przemyśleniach realizuje pan swoje zamierzenia. Przetłumaczył pan na nowo „Króla Edypa” i „Antygonę”. Jakie poczynił pan zmiany w tekście?
Z którego przekładu skorzystał pan podczas realizacji parę lat temu „Antygony” w teatrze gnieźnieńskim i dlaczego ten przekład panu nie odpowiadał?
Przekład Stanisława Hebanowskiego, z którego skorzystał Laco Adamik jest niewątpliwie jednym z interesujących przekładów napisanych prozą. Nie przypadł panu do gustu. Jest także Kazimierz Morawski, który pisze wierszem. Co Pan myśli jego przekładzie?
Uwspółcześniając tekst sztuki „Antygony” nie ustrzegł się pan, przy całym dla pana szacunku, pewnych niedbałości jak np. określenie „zaprzedał się babie”…
Często porównuje się „Makbeta” Szekspira do „Króla Edypa” Sofoklesa. Postacie, których dzieje o swych tragediach przedstawili Sofokles oraz Szekspir odpowiednio Edyp oraz Makbet, są pod względem wielu przymiotów dlań właściwych podobne, a równocześnie jednak sporo je różni. Charakterystycznym dla obydwu elementem ich biografii jest to, że koronę sobie wywalczyli - choć w dość odmienny sposób. Edypowi ona się po prostu należała, gdyż był synem Lajosa i Jokasty (króla i królowej Teb). Jednakże w wyniku zrządzeń losu, w którym kluczową była przepowiednia wyroczni w Delfach (zabije ojca i poślubi matkę) został on tronu pozbawiony. Gdy w końcu zasiadł na tronie Teb okazało się, że wieszczba była prawdziwa - zamordował nieświadomie swego rodzica, a ze swą rodzicielką miał czwórkę dzieci. Z kolei panowanie Makbeta było bezprawne, a jego droga do tytułu władcy Szkotów znaczyła się o wiele bardziej krwią, niż to miało miejsce w przypadku Edypa. Co ciekawe nad nim również ciążyło swoiste fatum, którego wyrazem była przepowiednia trzech wiedźm, które wieszczyły mu, że będzie królem. Koleje losu obydwu bohaterów kończą się podobnie tragicznie. Edyp oślepia się własnoręcznie, udaje się na wygnanie i wkrótce umiera, natomiast Makbet ginie z rąk Makdufa - swego wroga. Zapożyczanie wątków z tragedii greckiej jest wielorakie, korzystało z nich i korzysta wielu pisarzy, a sam Szekspir nie był tego wyjątkiem. Jak pan ocenia te porównania między Sofoklesem a Szekspirem i który temat jest panu bliższy?
Świat stworzony przez Sofoklesa w „Królu Edypie” nie jest taki, jak odnajdujemy we współczesnych powieściach czy dziedzinach sztuki. Teby są miastem, w którym społeczność w obliczu klęski i kryzysu potrafi się połączyć, by poprawić los współmieszkańców. Władcą i swoistym „rządem” nie są ludzie, dla których motorem są pieniądze, konta w zagranicznych bankach czy wille z basenem. W „Królu Edypie” mamy przykład jednomyślności życzeń obywateli i króla oraz wzór idealnego państwa. Analizując antyczny tekst nie można, w omawianiu tej warstwy interpretacyjnej, nie wspomnieć o słowach wypowiedzianych przez Edypa podczas rozmowy z Kreonem. Król Teb mówi wówczas, że stanowisko, które zajmuje sprawia, iż jego zdanie jest niepodważalne - jeśli mylne, że należy nawet słuchać „złego pana”. W ten sposób odnajdujemy ślady zaczątków i totalitaryzmu, prądów i systemów, które doprowadziły do największych czystek ludzkości w dziejach świata. Kolejnym problemem jest ten dotyczący człowieka i jego życia. Sofokles pokazuje zwykłą z pozoru historię i bohatera, którego życie zostało przesądzone przez nieodwracalne przeznaczenie. Choć Edyp dokładał wszelkich sił, wróżby wyroczni delfickiej oraz losu nie można odmienić. Bohater zabił swego ojca, ożenił się ze swą matką, spłodził dzieci, które w rzeczywistości były jego rodzeństwem. Tragedia porusza problem uzależnienia boskich sił, uwikłania ich w nieziemskie zależności. Dramat jest również historią nieszczęśliwej, bo zakazanej miłości. Jokasta i Edyp byli szczęśliwym małżeństwem wychowującym czworo dzieci. Gdy kobieta dowiedziała się o tożsamości ukochanego, w szale rozpaczy powiesiła się, a mężczyzna wyłupił sobie oczy spinkami. Tragedia kazirodczego związku dotyka także dzieci, które do tej pory będą zawsze przedstawiane, jako zrodzone z namiętności syna i matki. Sofokles porusza w dramacie tak uniwersalne problemy, jak wiara czy sens cierpienia. Czy to w przemyśleniach reżyserskich też jest istotne dla pana i nad czym przede wszystkim obecnie pan się skupia pracując nad Edypem?
Porozmawiajmy także o „Antygonie”, która będzie w drugiej części przedstawienia. Zmienił pan obsadę ról. W poprzedniej wersji Antygonę grała Agata Wojtaszak, Ismenę - Katarzyna Czubkówna. W obecnym spektaklu Antygonę gra Katarzyna Adamczyk, a Ismenę - Martyna Rozwadowska. Czym się pan kierował powierzając rolę obu paniom?
Czy zmieniając obsadę wpłynie to także na zmianę reżyserii przez pana „Antygony”?
Tragedia grecka to gatunek dramatyczny wysoko ceniony przez starożytnych, wywodzący się z obrzędów religijnych. Bohaterowie są uwikłani w konflikt między własnymi pragnieniami a siłami wyższymi. „Antygona” to konflikt tragiczny, problem władzy. Jest tytułową bohaterką tragedii Sofoklesa, córką króla Edypa. Tragiczne wydarzenia rodzinne (najazd jednego z braci na drugiego w walce o Teby) postawiły ją w sytuacji trudnego wyboru. Jeden z braci (Polinejkes) został uznany przez władcę - Kreona, za zdrajcę. Z tego powodu zakazano jego pochówku. Prawo boskie mówi, że zmarłego należy pochować i nie budzić odrazy bogów i aby jego dusza nie błąkała się po ziemi. Antygona próbuje nakłonić siostrę Ismenę, żeby pomogła jej pogrzebać ciało brata. Ismena jednak odmawia obawiając się gniewu Kreona. Wobec tej sytuacji Antygona podejmuje dramatyczną decyzję - postanawia sama dokonać czynu, który uważa za swoją moralną powinność. Oczywiście zdaje sobie sprawę z konsekwencji, jakie pociągnie za sobą złamanie królewskiego zakazu. Stąd konflikt tragedii. Jak pan w obecnym kształcie pracuje nad tym spektaklem?
Oprócz przekładu opracował pan także przedstawienie scenograficznie, kostiumowo i muzycznie. Czyja będzie choreografia?
Kto gra jeszcze w spektaklu oprócz Kasi Adamczyk i Martyny Rozwadowskiej?
Jest pan bardzo zajęty w teatrze gnieźnieńskim, bowiem niedługo wznowienie „Opowieści wigilijnej” K. Dickensa, „Pana Tadeusza” A. Mickiewicza, a także na Sylwestra „Wieczór kawalerski” R. Hawdona. Co potem?
W przyszłym roku obchodzi pan (jak już wspomnieliśmy) 40-lecie pracy reżyserskiej. Co te lata pracy wniosły nowego w pana życie i jak z perspektywy lat dostrzega pan mijający czas?
Czy ten rozdział się już dla pana zamknął?
Ostatni wywiad, który z panem przeprowadzałam kończył się tymi słowami: „Osiągnąłem już taki stopień iluminacji, że jak wchodzę do teatru, to pytam sam siebie: co ja tu robię?! I nie wiem.” Czy tak wpływa na pana dzisiejszy teatr, czy może dobry teatr to już przeszłość?
Nad czym obecnie pan pracuje i czy są jakieś nowe plany reżyserii po „Królu Edypie” i „Antygonie”, a także po wznowieniach jakie czekają pana w teatrze gnieźnieńskim?
Czego życzyć panu na dalsze lata?
Dziękuję za rozmowę
foto: Mirosław Skrzypkowski
Zobacz podobne tematy:
| • Miasto, które króluje sztuką |
| • Polski Teatr Tańca w Gnieźnie |
| • Królewski Festiwal Artystyczny - dzień trzeci |
| • Opowieść o śmierci dzieci... |
| • "Klimakterium... i już" ponownie w Gnieźnie |
Dodaj komentarz:
Komentarze (1)


















_[1024x768].jpg)