X
Ładowanie danych...

moje-gniezno.pl

PORTAL INFORMACYJNY POWIATU GNIEŹNIEŃSKIEGO

Felieton: Zapach igliwia

Wtorek, 24 grudnia 2013
  • Felieton: Zapach igliwia

W Brukseli już od miesiąca stoi świąteczny jarmark, pełny jabłek z cynamonem, gorącej belgijskiej czekolady i grzanego wina. Korytarze Parlamentu przystrojono choinkami i ozdobami, a na ulicach z każdej wystawy wyglądają dekoracje. Nawet koronczarce przy Grand Place założono mikołajkową czapkę. Jednak prawdziwą atmosferę świąt czuję dopiero tutaj, w Polsce, wśród domowych pieleszy i radosnego rozgardiaszu, który jest także moim udziałem.

Co roku na barkach męskiej części rodziny, którą dzielnie tworzę wspólnie z synem, spoczywa kupno choinki. Kto ma w domu zwyczaj ubierania żywego drzewka, ten wie, że nie jest to wcale zadanie łatwe. Nasz wybór musi też zadowolić damską część rodziny, która należy do tej bardziej wymagającej.
Wyruszamy w duecie, niczym kowboje na Dzikim Zachodzie i staramy się ustrzelić idealne drzewko. Polowanie zwykle kończy się sukcesem, mniejszym lub większym. Potem wracając do domu, pozostaje nam jeszcze sprowadzenie choinki do pionu. Nie wiem jak to się dzieje i z jakim zrządzeniem losu jest związane, ale ten pion nigdy nie zostaje osiągnięty. W tym roku nasza choinka również stoi krzywo, taka to już tradycja widocznie. Staramy się odciągnąć uwagę od tej skazy lampkami (koniecznie białymi) w zdecydowanie dużej ilości oraz prezentami.
Te święta są ostatnim momentem na złapanie pełnego oddechu przed maratonem wyborczym w nadchodzącym roku. Ostatnie 12 miesięcy przyniosło w polskiej i europejskiej polityce dużo zmian. Poważne zmiany zaszły także w moim życiu politycznym. Opuściłem jedną partię, teraz biorę udział w tworzeniu nowego ugrupowania. To zadanie jest niestety o wiele trudniejsze od wyboru choinki. Mam jednak nadzieję, że skończy się tak, jak w jej przypadku - mniejszym lub większym, ale sukcesem.
Państwu też życzę wielu sukcesów - tym co mnie lubią i tym, którzy za mną nie przepadają. Życzę spokoju, radości, kultywowania tradycji w rodzinnym gronie. Ładujmy akumulatory, bo przyszły rok przyniesie wiele nowych wyzwań. Nie wiem jak będzie, trudno czy łatwo, ale bez wątpienia ciekawie.
I tak siedząc przy tym pachnącym igliwiem, krzywo stojącym drzewku, myślę sobie, że może o to właśnie w życiu chodzi.
Marek Siwiec

Napisz komentarz

Komentarze(0)

PODOBNE TEMATY
Marek Siwiec zakończył kampanię wyborczą w Gnieźnie Marek Siwiec zakończył w piątek swoją kampanię wyborczą. Ponownie wybrał Pierwszą Stolicę na miejsce,... Wtorek, 27 maja 2014
Marek Siwiec: "Chcemy więcej Europy w Wielkopolsce" "Polityk, który jak mało kto zna i rozumie funkcjonowanie unijnych instytucji, potrafi sprawnie poruszać... Czwartek, 22 maja 2014
Z której strony wieje wiatr? Kalendarz nieubłaganie wskazuje, że już za kilka chwil wiele spraw nabierze nowego wymiaru. 25 maja,... Piątek, 16 maja 2014
Pendrive i pozostałe nagrody od europosła Marka Siwca rozdane! Do końca kwietnia można było przysyłać odpowiedzi na pytanie w konkursie, w którym do wygrania były:... Środa, 7 maja 2014