Ładowanie danych...

moje-gniezno.pl

PORTAL INFORMACYJNY POWIATU GNIEŹNIEŃSKIEGO

Zwycięska seria Pelikana trwa

Poniedziałek, 29 kwietnia 2013
  • Zwycięska seria Pelikana trwa

Zaległy mecz z Orkanem Jarosławiec przez wiele osób związanych z niechanowskim klubem oceniany był jako najtrudniejszy. "Obyśmy tylko w Jarosławcu wygrali" - mówiono w kuluarach GLKS-u. Pelikan jak dotąd w ciągu kilkuletniej historii spotkań przeciwko Orkanowi wygrał z nim na wyjeździe tylko raz. Teraz statystyka ta została zwiększona o kolejne zwycięstwo.

Mecz rozpoczęli gracze z Niechanowa, którzy już w 9-tej minucie mieli ogromną szansę na uzyskanie prowadzenia. Niestety świetnie wyłożoną przez Szklarza piłkę fatalnie nad bramką gospodarzy przestrzelił Sławek Staniszewski. Gra toczy się głównie w środku pola; coraz wyraźniej zaznacza się przewaga Pelikana, jednak nie przekłada się to na sytuacje bramkowe. Po raz kolejny uwidacznia się to, co w innych meczach GLKS-u - Pelikan rozgrywa piłkę, próbuje przebić się w pole karne przeciwnika, a ten szuka okazji do strzelenia gola jedynie w kontratakach.
W 23-iej minucie Orkan oddaje pierwszy celny strzał na bramkę Zbyszka Ratajczaka. Golkiper Pelikana wyłapał jednak piłkę bez problemu. Trzy minuty później gospodarze oddają kolejny strzał, ale po raz kolejny Ratajczak nie daje się zaskoczyć.
W 28-ej minucie meczu Pelikan potwierdza swoją wysoką formę - celny strzał z około 20-stu metrów oddał Kamil Chopcia i jest 1:0 dla zielono-czarnych. Minutę później ten sam zawodnik miał szansę na
drugiego gola, ale tym razem nie trafił w światło bramki.
W 35-tej minucie drugą żółtą kartkę (a więc w konsekwencji czerwoną) otrzymał obrońca GLKS-u Michał Jalowski. Piłkarze z Jarosławca bardzo chcieli wykorzystać tę przewagę i natychmiast przystąpili do ataku na bramkę Pelikana. Niestety (dla nich) bez efektu bramkowego. Wynik do końca pierwszej połowy już się nie zmienił.
Wydawać by się mogło, że Pelikan, osłabiony brakiem jednego zawodnika, może przeżyć w drugiej części meczu trudne chwile i nie da rady utrzymać naporu miejscowego Orkana. Napór ten trwał jednak ledwie dziesięć minut. Po tym czasie w sytuacji sam na sam z jarosławieckim bramkarzem znalazł się Michał Goździewski; po faulu bramkarza sędzia podyktował "jedenastkę", którą na 2:0 pewnie zamienił Michał Steinke. Gra znów stała się wyrównana, a liczebna przewaga gospodarzy była praktycznie niezauważalna. Niechanowianie nie zamierzali zająć się jedynie obroną i utrzymaniem korzystnego wyniku. Ofensywne zapędy Pelikana zaowocowały w 71-szej minucie meczu trzecim golem, a w drużynę wstąpiły jakby nowe siły.
78-ma minuta to kolejna dobra akcja duetu Szklarz-Bogucki w polu karnym Orkana i zrobiło się 4:0. Pelikan wciąż jednak nie odpuszcza i szuka kolejnych okazji do pogrążenia gospodarzy. Udaje się to w samej końcówce meczu, kiedy to Michał Steinke zdecydował się na indywidualną szarżę przez pół boiska i ustalił wynik meczu na 5:0.
Jeśli to był najtrudniejszy mecz Pelikana tej wiosny, to czego mogą się spodziewać kolejni rywale?
(EK)

Napisz komentarz

Komentarze(1)

PODOBNE TEMATY
Piłkarski Dzień Niepodległości Prawie 20 dzieci ze szkółki piłkarskiej Fary Pelikan Żydowo świętowało zbliżające się stulecie odzyskania... Niedziela, 11 listopada 2018
Pelikan Niechanowo i Olimpia Poznań dla Daniela Pelikan Niechanowo - IKP Olimpia Poznań mecz A Klasy WZPN. Mecz szczególny, bo połączony ze zbiórką... Wtorek, 24 października 2017
"Będzie weselej" w MOK-u W niedzielę, 29 stycznia, o godz. 17.00 w Miejskim Ośrodku Kultury w Gnieźnie odbędzie się spektakl... Czwartek, 19 stycznia 2017
Fuzji nie będzie W nawiązaniu do ostatnich artykułów prasowych, zarząd MKS Mieszko Gniezno wyjaśnia okoliczności dotyczące... Poniedziałek, 4 lipca 2016