Ładowanie danych...

moje-gniezno.pl

PORTAL INFORMACYJNY POWIATU GNIEŹNIEŃSKIEGO

Felieton: Kobiece polowanie

Sobota, 14 sierpnia 2010
  • Felieton: Kobiece polowanie

Okres gorących wyprzedaży trwa. Sklepy przeżywają prawdziwe oblężenie, ale to, co podoba się jednym, drugich paraliżuje strachem.

- Cześć, co u Ciebie? - odebrałam telefon od znajomego.
- Hej, a wiesz, jestem  w centrum handlowym - odpowiedziałam, po czym usłyszałam, że kolega obawia się o moje fundusze, a konkretniej - o zawartość portfela mojej mamy.
Mężczyźni nie potrafią zrozumieć słowa, które w kobiecym słowniku króluje w określonym czasie. Na myśli mam oczywiście: Wyprzedaże!
Zadam retoryczne pytania: Która z pań nie lubi buszować wzrokiem po sklepach, kiedy widzi spadek cen nawet o 70%? Która z pań jest w stanie wyobrazić sobie wyjście z galerii bez chociażby jednej, okazyjnie wyłapanej części garderoby? Właśnie, jestem pewna, że ilość kobiet wyłamujących się z tego schematu jest ściśle ograniczona.
„A ja nie lubię wyprzedaży” - zdarzyło mi się wczoraj usłyszeć w sklepie. Zainteresowana tym faktem, postanowiłam wytężyć słuch i podejść w okolice półki z ubraniami, na które autorka ów słów zerkała wcześniej. „A nie lubię, bo większość moich ubrań, jest teraz o połowę tańsza” - uff, odetchnęłam z ulgą. Taki powód nielubienia wyprzedażowych wojaży jestem w stanie zrozumieć. Zwłaszcza, że sama nieraz się przez to złoszczę. Złość tę jednak rekompensują mi nowe zdobycze - pojedyncze egzemplarze wyłapane spośród nieprzecenionych stert.
Ostatnio przekomarzałam się z kolegą, który stwierdził, że stworzy poradnik dla mężczyzn, którzy w okresie letnich wyprzedaży padają ofiarą swoich drugich połówek. Zatytułowałby go „Jak przetrwać w dżungli pośród wygłodniałych bestii”. Wymyślił również, że towarzyszom pań powinno zapewnić się schłodzone piwo, magazyn o tematyce sportowej lub motoryzacyjnej i wygodne krzesło. Ponadto do pakietu powinien być dołączony psycholog, który przygotuje panów do nieuniknionej rozłąki z gotówką. Potem jeszcze tylko podziwianie i odruchowe przytakiwanie głową: „Tak, kochanie- wyglądasz w tym uroczo”. I można wyjść. Oby już do domu.
Panowie mają również dziwną tendencję do zadawania pytań typu: „A czy jesteś pewna, że jest Ci to absolutnie potrzebne? Czy bez tego będziesz mniej szczęśliwa?”. Ba! Gdyby nie było potrzebne, nie stałybyśmy po to w kilometrowych kolejkach. Co z tego, że często faktycznie ów zdobycz ląduje w szafie i długo z niej nie wychodzi? Najważniejsze jest aktualne poczucie satysfakcji. A samopoczucie jest przecież fundamentem, na którym budujemy wzajemne relacje.
Oczywiście są wyjątki. Mianowicie panowie, którzy lubią zakupy, a polowanie na rzeczy przecenione sprawia im niemałą radość. Wśród tych mężczyzn możemy wyróżnić dwie podgrupy: samolubów i doradzaczy. Wielka szkoda, że tych drugich (bardziej pożytecznych) jest zdecydowanie mniej. Jak widać, nawet w codziennych sytuacjach trudno o wypośrodkowanie. A mamy czego żałować, bo która z nas nie marzy o swobodnych zakupach z podążającym za nami chłopakiem potrafiącym odróżnić kicz od modnego fasonu, a do tego pamiętającym o naszych upodobaniach? Szczytem marzeń jest, gdy odruchowo wyciągnie portfel i pobiegnie do kasy, aby kupić to, co uznał za warte swej ceny, a czym my dodatkowo, nie będziemy w stanie pogardzić.
Na pożegnanie złośliwie muszę się pochwalić nowymi butami i prześliczną czerwoną bluzką oraz…chłopakiem. Zdecydowanym doradzaczem. Owocnych zakupów!
Ania Kowalewska

Napisz komentarz

Komentarze(0)

PODOBNE TEMATY
Felieton: Zdrada ludzką naturą? Zdradę trudno wybaczyć, bez względu na to, jakie były jej motywy, staż związku oraz wzajemne zobowiązania.... Czwartek, 29 września 2011
Felieton: Dwumiesięczny urlop Najpierw zadajmy sobie pytanie czy jest on w ogóle możliwy? Z natłoku informacji można wywnioskować,... Środa, 13 lipca 2011
Felieton: Komu w drogę, ten zdrowy i spala kalorie! Siedzenie przed telewizorem i pożeranie kolejnej paczki chipsów to nienajlepsza perspektywa na wolne... Czwartek, 5 maja 2011
Felieton: Tolerancja nie dla wszystkich Człowiek tolerancyjny mylnie utożsamiany jest z osobą, która na wszystko się zgadza, która wszelkie... Wtorek, 15 lutego 2011