moje-gniezno.pl

PORTAL INFORMACYJNY POWIATU GNIEŹNIEŃSKIEGO

Orły przegrywają na własnym torze

Poniedziałek, 20 sierpnia 2012
  • Orły przegrywają na własnym torze

Drużyna Lechmy Startu Gniezno przegrała u siebie z GTŻ-em Grudziądz 41:48. Mecz od początku był bardzo wyrównany, jednak ostatecznie to goście mogą cieszyć się z dwóch punktów do ligowej tabeli. Liderami ekipy z województwa kujawsko-pomorskiego byli: Hans Andersen (11+1), Norbert Kościuch (11) i Dave Watt (10+1). Dla czerwono-czarnych jedenaście "oczek" wywalczył Bjarne Pedersen, a dziesięć z bonusem Antonio Lindbaeck. Ta dwójka zaprezentowała się na torze po sześć razy.

Spotkanie miało ogromny ciężar gatunkowy. Ewentualna wygrana mogła postawić Lechmę Start w bardzo korzystnej sytuacji. Dla grudziądzan był to z kolei „ostatni dzwonek”, aby zachować szanse na bezpośredni awans. Nic więc dziwnego, że na trybunach zjawiło się bardzo dużo kibiców, a zawodnicy obu zespołów byli przed meczem bardzo skupieni.
Niedzielny pojedynek reklamowany był jako wielkie widowisko i tak też było. Aż do biegów nominowanych żaden z zespołów nie zdołał „odskoczyć” rywalowi na więcej, niż 4 punkty. Pierwsza część spotkania należała do gospodarzy. Dobrze punktował Adam Skórnicki, a Antonio Lindbaeck uzyskał czas gorszy zaledwie o 0,02 s. od własnego rekordu toru. Czerwono-czarnym „uciekło” jednak kilka punktów, m.in. za sprawą Oskara Fajfera. Utalentowany junior najpierw dotknął taśmy, a później upadł na prowadzeniu przy podwójnym prowadzeniu gnieźnian. Początek mieliśmy udany, nie wykorzystaliśmy jednak błędów grudziądzan - komentował trener Lech Kędziora. W powtórce 4. odsłony dnia wykluczony został Adrian Osmólski. Młodzieżowiec GTŻ-u miał defekt na starcie, jednak chwilę potem uruchomił motocykl i kontynuował jazdę, unikając „dubla”. Sędzia jednak postanowił go wykluczyć.
Z każdym kolejnym wyjazdem na tor coraz lepiej spisywali się jednak gospodarze. Po fatalnym początku „przełożyli się” Norbert Kościuch i Andriej Karpow. Byliśmy na obcym terenie, więc wiadomo, jak było na początku - stwierdził „Norbi”, który wygrał 3 biegi z rzędu. Wielkie słowa uznania kieruję jednak w stronę gospodarzy, bo ten tor był przygotowany naprawdę dobrze i do walki. Od początku „swoje” robili Peter Ljung i Davey Watt, kolejny dobry mecz na gnieźnieńskim torze zaliczył Hans Andersen.
Kluczowe dla meczu były biegi nr 11 i 13. W pierwszym z nich taśmy dotknął Skórnicki. Zastępujący go Maciej Fajfer świetnie wystartował i długo prowadził, jednak w końcu „skapitulował” przed atakami Kościucha i Karpova. W trzynastej gonitwie para Skórnicki - Zetterstroem perfekcyjnie wyszła ze startu i szybko uzyskała sporą przewagę, jednak wtedy na wyjściu z pierwszego łuku upadł Ljung. Sędzia zawodów wykluczył Szweda, jednak w powtórce błędu nie popełnił Andersen, który wygrał i zapewnił GTŻ-owi 3-punktowe prowadzenie przed biegami nominowanymi. Sporo kontrowersji wzbudziło zachowanie lidera GTŻ-u, który podniósł się z toru dopiero po przerwaniu gonitwy, a po krótkiej interwencji lekarzy, w akompaniamencie głośnych gwizdów, udał się do parku maszyn o własnych siłach. Na pomeczowej konferencji padło pytanie o ewentualną zagrywkę taktyczną żużlowca.
Jakiekolwiek nadzieje gospodarzy zostały rozwiane w gonitwie czternastej, a obrazu meczu dopełniła ostatnia odsłona dnia, w której na skutek dwóch błędów Lindbaecka Lechma Start tylko zremisował, zamiast wygrać ten bieg. W całym spotkaniu kibice mogli oglądać kilka ładnych akcji. W pamięć zapadały szczególnie pojedynki Ljunga i Lindbaecka, które dwukrotnie musiały być rozstrzygnięte za pomocą zapisu wideo. Straconych pozycji nie uznawał Watt, „mijanki” z rywalami zaliczyli również m.in. M. Fajfer i Bjarne Pedersen, który jednak zawiódł w kluczowym momencie. Słaba jazda Oskara Fajfera i nierówna dyspozycja kilku innych zawodników, na których liczyliśmy były przyczyną naszej porażki - analizował Kędziora. Gnieźnianom zabrakło przede wszystkim zdecydowanego lidera, żaden z zawodników nie ustrzegł się poważnej „wpadki”. Nie najlepsze rezultaty przyniosło również stosowane za Scotta Nichollsa zastępstwo zawodnika. Grudziądzanie z kolei dysponowali bardziej wyrównanym składem, nie zaszkodziła im nawet fatalna dyspozycja juniorów.
Porażka Lechmy Startu nie przekreśla w żaden sposób szans gnieźnian na wygranie ligi. Za 2 tygodnie dojdzie do rewanżu w Grudziądzu, gdzie „Orły” już w tym roku wygrały. GTŻ czeka jeszcze m.in. trudny wyjazd do Lublina, więc nawet zdobycie pięciu „oczek” na niedzielnych rywalach nic im nie zapewni. Do końca rozgrywek pozostały jeszcze trzy kolejki i sprawa bezpośredniego awansu wciąż jest otwarta.

Lechma Start Gniezno - GTŻ Grudziądz 41:48

GTŻ Grudziądz:

1. Davey Watt - (2,3,1,3,1*) 10+1
2. Andriej Karpow - (0,0,2,2*) 4+1
3. Norbert Kościuch - (0,3,3,3,2) 11
4. Hans Andersen - (2,1,2*,3,3) 11+1
5. Peter Ljung - (3,2,2,w,2*) 9+1
6. Łukasz Cyran - (2,0,0) 2
7. Adrian Osmólski - 1 (1,w,0,) 1

Lechma Start Gniezno:

9. Adam Skórnicki - (3,3,1,t,1,0) 8
10. Scott Nicholls - ZZ
11. Antonio Lindbaeck - (3,1*,1,3,2,0) 10+1
12. Magnus Zetterstroem - (1,2,d,1,2,1) 7
13. Bjarne Pedersen - (1,2,2,3,0,3) 11
14. Maciej Fajfer - (3,0,1,1*) 5+1
15. Oskar Fajfer - (t,w,u) 0

Bieg po biegu:

1. M. FAJFER (63,31), Cyran, Osmólski, O. Fajfer (t) 3:3 (3:3)
2. SKÓRNICKI (62,48), Watt, Pedersen, Karpow 4:2 (7:5)
3. LINDBAECK (61,80), Andersen, Zetterstroem, Kościuch 4:2 (11:7)
4. LJUNG (62,06), Pedersen, Osmólski (w), O. Fajfer (w/u) 2:3 (13:10)
5. WATT (62,06), Zetterstroem, Lindbaeck, Karpow 3:3 (16:13)
6. KOŚCIUCH (61,81), Pedersen, Andersen, M. Fajfer 2:4 (18:17)
7. SKÓRNICKI (63,05), Ljung, Lindbaeck, Cyran 4:2 (22:19)
8. PEDERSEN (63,10), Karpow, Watt, O. Fajfer (u) 3:3 (25:22)
9. KOŚCIUCH (62,76), Andersen, Skórnicki, Zetterstroem (d4) 1:5 (26:27)
10. LINDBAECK (62,62), Ljung, Zetterstroem, Osmólski 4:2 (30:29)
11. KOŚCIUCH (63,38), Karpow, M. Fajfer (Skórnicki - t), Pedersen 1:5 (31:34)
12. WATT (62,75), Lindbaeck, M. Fajfer, Cyran 3:3 (34:37)
13. ANDERSEN (63,31), Zetterstroem, Skórnicki, Ljung (w/u) 3:3 (37:40)
14. ANDERSEN (A) (63,81), Ljung (C), Zetterstroem (B), Skórnicki (D) 1:5 (38:45)
15. PEDERSEN (C) (63,66), Kościuch (B), Watt (D), Lindbaeck (A) 3:3 (41:48)
Startowano: według I zestawu
Widzów: 6931 sprzedanych biletów
NCD: Antonio Lindbaeck (Lechma Start Gniezno) - 61,80 sek. (w 3. wyścigu)
Sędzia: Piotr Lis (Lublin)
tekst: www.start.gniezno.pl
foto: Karolina Wiśniewska, (Buk)

Napisz komentarz

Komentarze(0)

PODOBNE TEMATY
Zdecydowana wygrana gnieźnian! 57:33 dla czerwono-czarnych! Nadspodziewanie łatwo zespół Car Gwarant Kapi Meble Budex Startu Gniezno pokonał ekipę Zdunek Wybrzeża... Poniedziałek, 21 września 2020
Przed meczem ze Zdunek Wybrzeżem Gdańsk Przedostatnie spotkanie ligowe na domowym obiekcie czeka w najbliższy czwartek żużlowców Car Gwarant... Środa, 16 września 2020
Z Bydgoszczą "za trzy"! 49:40 dla czerwono-czarnych! Car Gwarant KaPi Meble Budex Start Gniezno w poniedziałkowe popołudnie pokonuje Abramczyk Polonię Bydgoszcz... Środa, 9 września 2020
Dwa punkty zostają w Gnieźnie! 47:43 z Orłem Łódź! Car Gwarant Kapi Meble Budex Start Gniezno zwycięża w pojedynku z vice liderem tabeli eWinner 1. Ligi,... Poniedziałek, 31 sierpnia 2020