X
Ładowanie danych...

moje-gniezno.pl

PORTAL INFORMACYJNY POWIATU GNIEŹNIEŃSKIEGO

"Niejedna prawa ręka, która została ścięta"

Sobota, 19 listopada 2011

Podczas tegorocznych wyborów parlamentarnych na liście Prawa i Sprawiedliwości znalazł się Krzysztof Ostrowski. Było to zaskoczenie dla opinii publicznej. Po kilku tygodniach poseł Zbigniew Dolata powiedział, że odcina się od byłego starosty, ponieważ szefem jego sztabu jest Wojciech Krawczyk - były współpracownik Służb Specjalnych. Sprawa pozornie pozostawiona bez echa wraca teraz na światło dzienne. Wojciech Krawczyk złożył 2 pozwy sądowe przeciwko posłowi Zbigniewowi Dolacie.

Głośnym echem w trakcie tegorocznych wyborów parlamentarnych odbił się start Krzysztofa Ostrowskiego z listy Prawa i Sprawiedliwości. Kandydat zajmował 7-mą pozycję. Z 3-ego miejsca startował Zbigniew Dolata. Wszystko wydawało się przebiegać normalnie, ale po pewnym czasie poseł oświadczył, że odcina się od sztabu byłego starosty, ponieważ jest on prowadzony przez Wojciecha Krawczyka, który był współpracownikiem SB. 2 lata temu pojawiła się informacja w związku z weryfikacją, kto współpracował, a kto nie współpracował ze służbami specjalnymi - mówi senator Piotr Gruszczyński. U Wojciecha Krawczyka sprawy nie do końca były czytelne, ale życie to wszystko zweryfikowało i okazało się, że Wojciech Krawczyk jeżeli był zarejestrowany, to w sposób nieświadomy. Ale taka sytuacja, biorąc pod uwagę realia życia przed ‘89-tym rokiem, mogły dotyczyć każdej osoby, nawet mnie, czyli osób pełnoletnich w tamtych czasach. W mojej ocenie do osób, których życie i historia tak bardzo skrzywdziły, trzeba wyciągnąć rękę, ponieważ nie wyobrażam sobie jak fatalnie się czuli. Poseł Dolata mając wiedzę, że życie pozytywnie zweryfikowało Wojciecha Krawczyka, znowu podłożył kolejną kłodę. Nie jest to jednak jedyny problem związany tylko i wyłącznie z Wojciechem Krawczykiem. Przypominam wiele rzeczy, które działy się w naszym powiecie, choćby słynna lista ludzi do odstrzału, tzw. „lista czarna”, ja to nazwałem „listą SB-cką”, bo to mi przypomina działania z tamtych lat, których PiS powinno odstrzelić, kiedy przejmie władzę. Poseł Dolata oczywiście nie przyznał się, że był inspiratorem tej listy, zrzucając odpowiedzialność na swoich współpracowników. Nieprzypadkowo Gazeta Wyborcza napisała artykuł, że w latach 2005-2007 było zalecenie odgórne PiS-u, żeby szukać haki szczególnie na działaczy politycznych SLD. To samo działo się właśnie w Gnieźnie. Zbigniew Dolata realizował scenariusz nakreślony w Warszawie. To są rzeczy obrzydliwe, okropne i obyśmy nigdy więcej nie musieli się w takich sprawach wypowiadać. Niech poseł Dolata wreszcie zamilczy, posypie głowę popiołem i przeprosi tych, których obrzuca inwektywami. Wszystko, co związane jest z tego rodzaju działaniami to walka polityczna. Nie jest tajemnicą, że na listach posła Dolaty był Krzysztof Ostrowski, który osiągnął bardzo dobry wynik i zaistniało niebezpieczeństwo, że może przeskoczyć na liście Zbigniewa Dolatę. Wiadomo było wszystkim, że za kampanię wyborczą Ostrowskiego odpowiada Wojciech Krawczyk - były działacz PiS-u i prawa ręka Dolaty. Zresztą niejedna prawa ręka, która została ścięta. Wojciech Krawczyk postanowił nie kierować sprawy do sądu w trakcie trwania kampanii wyborczej, ponieważ w trybie ordynacji wyborczej sąd musiałby wydać orzeczenie w ciągu 24-ech godzin. Każdy człowiek, tym bardziej poseł na sejm powinien wiedzieć, że nie wolno pomawiać i naruszać dóbr osobistych drugiego człowieka - mówi Wojciech Krawczyk. Jest to ścigane prawem i dlatego złożyłem 2 pozwy do sądu. Jeden pozew złożyłem do Sądu Okręgowego w Poznaniu. Jest to pozew w sprawie naruszenia dóbr osobistych, w którym żądam od posła Zbigniewa Dolaty przeprosin i wpłacenia 10 tys. zł na rzecz Fundacji na Rzecz Rozwoju Ochrony Zdrowia Zakład Profilaktyki Opieki Zdrowotnej i Rehabilitacji w Gnieźnie. Złożyłem również drugi pozew w trybie postępowania karnego i został sporządzony akt oskarżenia przeciwko Zbigniewowi Dolacie o czyn z artykułu 212. Artykuł ten przewiduje karę grzywny lub pozbawienia wolności do lat 2-óch za pomówienie poprzez media. Myślę, że poseł Dolata jako człowiek prawy i sprawiedliwy oraz kryształowy zgodzi się na uchylenie immunitetu samodzielnie. Jeżeli nie, to adwokat zwróci się do marszałka Sejmu o uchylenie immunitetu. Zbigniew Dolata powinien również wiedzieć, że poseł nie może żyć ponad prawem i chować się cały czas za immunitetem. Przypomnijmy, że Wojciech Krawczyk został oczyszczony z zarzutów współpracy ze Służbami Bezpieczeństwa. Decyzją prokuratora z dnia 16 września zostałem oczyszczony z zarzutów tajnej współpracy z SB - dodaje Wojciech Krawczyk. Było to ogłoszone na konferencji prasowej 25 czerwca 2010 roku. Zbigniew Dolata powinien być o tym powiadomiony. W związku z tym, że po raz kolejny zostałem pomówiony, zdecydowałem się na oddanie posła, zgodnie z prawem, do sądu w procesie cywilnym i karnym. Celem oświadczenia Zbigniewa Dolaty było na pewno osłabienie kandydata z tej listy, czyli Krzysztofa Ostrowskiego. Poseł celowo uderzył w Krzysztofa Ostrowskiego poprzez moją osobę. Na konferencji prasowej obecny był również Krzysztof Ostrowski, który poparł działania Wojciecha Krawczyka. Trudno ocenić skutek oświadczenia Zbigniewa Dolaty - mówi Krzysztof Ostrowski. Na pewno nie był to skutek pozytywny. Mogę powiedzieć, że miałem wtedy do wyboru 2 wyjścia - oba złe. Pierwsze, aby Wojciech Krawczyk oddał sprawę do sądu, ale był to okres kampanii wyborczej, ostrej rywalizacji pomiędzy komitetami wyborczymi i przekaz do ludzi byłby jeden: „PiS-iory znowu się kłócą”. Drugie - przemilczeć. Było to na pewno wyjście lepsze dla partii i dla wyniku listy, ale nie dla mnie. Wybrałem ten drugi wariant. Moja obecność tutaj jest wyrazem moralnego poparcia dla Wojciecha Krawczyka, który moim zdaniem został niesłusznie pomówiony. Poseł Zbigniew Dolata oświadczył ostatnio, że jeżeli senator Piotr Gruszczyński nie przeprosi go za pomówienia odnośnie wprowadzenia w błąd Komisji Rolnictwa i działania na szkodę hodowców zwierząt futerkowych, to skieruje sprawę do sądu. Teraz parlamentarzysta sam będzie musiał zasiąść w ławie sądowej. Działania Wojciecha Krawczyka były bowiem bardziej zdecydowane, niż w działania posła w kierunku senatora.
(Buk)

Napisz komentarz

Komentarze(0)

PODOBNE TEMATY
Czy Powiat Gnieźnieński zostanie uratowany? Zarząd Powiatu Gnieźnieńskiego przy wsparciu Rady podjął decyzję o przyjęciu programu postępowania ostrożnościowego.... Poniedziałek, 9 grudnia 2019
Czy ginekolodzy są fatalnymi przedsiębiorcami i z państwowych pieniędzy utrzymują prywatne gabinety? Jak już wiadomo, osiągnięto porozumienie z gnieźnieńskimi ginekologami. Okazuje się jednak, ze ginekolodzy... Piątek, 6 grudnia 2019
Paulina Hennig-Kloska wyśle nietypową "kartkę świąteczną" Zbigniewowi Dolacie Posłanka Paulina Hennig-Kloska wyśle w tym roku nietypową "kartkę świąteczną" posłowi Zbigniewowi Dolacie.... Środa, 4 grudnia 2019
Starosta komentuje donos ginekologa Jarosława N. do Prokuratury! Czy lekarz odpowie karnie za zawiadomienie organów ścigania? Ginekolog Jarosław N. złożył donos do Prokuratury, o czym informowaliśmy już wcześniej. Może się wydawać,... Piątek, 29 listopada 2019