Reklama

Wydarzenia w tym miesiącu:

  Maj 2012  
Pn Wt Śr Cz Pt Sb Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
• PARTNERZY •















"Nie przeproszę posła Dolaty"

Data dodania: 18.11.2011 | Drukuj artykuł

"Nie przeproszę posła Dolaty"

Poseł Zbigniew Dolata poczuł się urażony wypowiedzią senatora Piotra Gruszczyńskiego i zażądał przeprosin od parlamentarzysty oraz wpłacenia 10 tys. zł. na konto Domu Pomocy Społecznej w Mielżynie.

Zaczęło się od małych, niewinnych norek amerykańskich, a najprawdopodobniej skończy się w sądzie. Tak w skrócie można opisać sytuację, jaka zaistniała pomiędzy posłem Zbigniewem Dolatą, a senatorem Piotrem Gruszczyńskim. Rozumiem, że poseł Dolata okazał duże zaniepokojenie w związku z aferą, którą odkryłem - mówi senator Piotr Gruszczyński. Ja to zaniepokojenie rozumiem, jednak w kontekście innych wydarzeń, które rozgrywają się na naszych oczach. Nie ukrywam, że posłowi Dolacie współczuję, bo przecież nie jest tajemnicą, że poseł Dolata jako zdeklarowany „Ziobrysta” cały czas ma dylemat czy być w PiS-ie, czy być ze Zbigniewem Ziobro. Myślę, że czas odpowie na to pytanie. Senator zachęca posła do wywiązania się ze swojej zapowiedzi i złożenia pozwu w sądzie. Gazeta Wyborcza napisała artykuł o tytule: „Jak PiS szukał haków na Millera, Kwaśniewskiego i Oleksego” - dodaje senator. Czy to się dzieje w Gnieźnie? W mojej ocenie tak. Otóż niedawno broniłem byłego współpracownika Zbigniewa Dolaty - Wojciecha Krawczyka, kiedy poseł zarzucił mu współpracę z SB. Jak wiadomo Wojciech Krawczyk został oczyszczony z tych zarzutów. Kolejnym przykładem są zarzuty wobec Rajmunda Gąsiorka. Dzisiaj podkreślam - na podstawie dokumentów, które zostały przedstawione na ostatniej konferencji prasowej podtrzymuję, że poseł Zbigniew Dolata wprowadził w błąd członków Komisji Rolnictwa. O tym świadczą dokumenty, a nie moje słowa. Ja zapowiedziałem, że kieruję tą sprawę do Przewodniczącego Klubu Platformy Obywatelskiej, do przyszłego Przewodniczącego Komisji Rolnictwa i mam nadzieję, że jedna z tych osób skieruje tą sprawę do Komisji Etyki. Jeżeli poseł do 23-ego listopada nie złoży sprawy do sądu odnośnie naruszenia swoich dóbr osobistych przeze mnie, to znaczy, że przyznaje, że ja miałem rację. Panie pośle, Pan musi złożyć pozew do sądu, bo inaczej wyjdzie Pan na człowieka niewiarygodnego. Pan musi to zrobić i ja Pana głęboko do tego zachęcam. Wracając do tego co dzieje się w Gnieźnie. W biurze PiS, chyba w 2007 roku znalazła się „czarna lista”, na której pojawiły się nazwiska ludzi, którzy mają być „odstrzeleni”. Znajdowało się na niej mnóstwo polityków SLD. Okazuje się, że Ci ludzie cały czas pracują, nikt im żadnych zarzutów nie postawił. Pan Dolata opluwa kolejne osoby i nic z tego nie wynika. Poseł Dolata wykazuje dużą nerwowość i być może chce odwrócić uwagę od tego, co ma się wydarzyć w najbliższych dniach. Pewnie i bym się zdecydował na przeprosiny Zbigniewa Dolaty, ale tak sobie zaczynam wyliczać ile razy musiałby przeprosić mnie poseł i matematyka działa na jego niekorzyść. Jeśli poseł zapoczątkuje dobre praktyki, to też się do nich przyłączę. Najwyraźniej politycy wolą zakończyć sprawę w sądzie. Czy jednak jest to dobry przykład dla wyborców?
(Buk)

Zobacz podobne tematy:

"Nie oddamy wam Telewizji Trwam"
Zarzuty prezydenckiej niegospodarności
Profesor Marian Brzozowski broni norek
Norki pomiędzy PO a PiS-em
Znamy kandydatów do Sejmu i Senatu

Dodaj komentarz:

Podpis:
Przepisz kod:
Captcha

Komentarze (1)

Znajomy napisał/a dnia: 18.11.2011, 13:27

i słusznie piotr

• Losowa fotografia •

http://moje-gniezno.pl/zdjecia/generuj/mini/
• Newsletter •

Podaj swój adres e-mail aby otrzymywać newsletter z najnowszymi informacjami lub usunąć już dodany e-mail.