Ładowanie danych...

moje-gniezno.pl

PORTAL INFORMACYJNY POWIATU GNIEŹNIEŃSKIEGO

Czy żużlowiec pobił taksówkarza? Sprawą zajęła się Prokuratura

Wtorek, 17 marca 2020
  • Czy żużlowiec pobił taksówkarza? Sprawą zajęła się Prokuratura

W listopadzie 2018 roku pod jednym z pubów przy ul. Roosevelta w Gnieźnie doszło do bójki z udziałem żużlowca, policjanta i taksówkarza. Sprawa przybrała dziwny bieg. Śledczy nie przesłuchali wszystkich świadków zdarzenia i sprawę umorzono. Sąd uchylił tę decyzję.

Jak mówi Pan Leszek, 18 listopada 2018 roku spędzał noc w pracy - jeżdżąc na swojej taksówce. Jego stałym miejscem postoju były okolice jednego z pubów przy ul. Roosevelta w Gnieźnie. W pewnym momencie do jego samochodu chciał wsiąść klient (Pan Łukasz), jak się później okazało - na co dzień policjant. Niestety został on wyciągnięty z taksówki przez grupę mężczyzn. Pan Leszek, jak sam twierdzi, wysiadł z pojazdu i chciał udzielić pomocy klientowi. Ponieważ ten leżał już na ziemi i był bity przez kilku mężczyzn, taksówkarz użył w tym celu gazu pieprzowego. W tym momencie Pan Leszek został uderzony w głowę. Mężczyzna upadł na ziemię, a grupa agresorów zaczęła go bić i kopać. Zdaniem Pana Leszka, jednym z głównych agresorów był żużlowiec Kacper G. Z zeznań Pana Leszka wynika, że gdy udało mu się wyswobodzić, schronienie znalazł w lokalu, jednak obsługa odmówiła wezwania Policji. Poszkodowany sam wezwał funkcjonariuszy. Jak czytamy w materiałach z przesłuchań udostępnionych przez Pana Leszka, przybyły na miejsce patrol odnalazł Kacpra G. w innym pobliskim pubie. Mężczyzna przyznał się do uczestnictwa w zaistniałej sytuacji, jednak jako agresora wskazywał inną osobę. Pan Leszek natomiast udał się w tym czasie na Szpitalny Oddział Ratunkowy.

Klient, który próbował wsiąść do taksówki na co dzień  jest policjantem, który w lokalu przebywał prywatnie. Jego zeznania są zaskakujące. Śledczym powiedział, że leżał na ziemi i był kopany m.in. po twarzy. Zasłonił twarz i nie widział sprawców zdarzenia. Nie widział aby ktoś bił Pana Leszka. Nie widział też, aby poszkodowany miał jakiekolwiek obrażenia ciała. Nie słyszał także żadnych gróźb kierowanych do kogokolwiek przed lokalem. Co najciekawsze - nie czuje się pokrzywdzony i nie złożył wniosku o ściganie i ukaranie sprawcy mimo tego, że przybyli na miejsce policjanci stwierdzili u niego widoczne obrażenia twarzy, m.in. ranę na powiece górnej, siniec na powiece dolnej i sińce na ramieniu.

Dwa tygodnie po zdarzeniu, według Pana Leszka  odebrał on telefon z zastrzeżonego numeru z groźbą pobicia w związku ze zdarzeniem przed pubem.

Ciekawy jest fakt, że w zeznaniach osoby, które pełnią rolę ochroniarzy w pubie występują jako klienci lokalu. O tego typu „zagraniach” właścicieli pubów pisaliśmy w artykule „Czy w gnieźnieńskich klubach i pubach jest bezpiecznie? Jakie są obowiązki i uprawnienia pracowników ochrony?”.

Kacper G. zeznał, że to Pan Łukasz (klient taksówki) sprowokował go do agresywnego zachowania. W trakcie rozmowy w pubie ubliżał jego rodzinie. Na zewnątrz wywiązała się szarpanina, którą zakończyli świadkowie, rozdzielając mężczyzn.

W obdukcji lekarskiej Pana Leszka wykonanej w nocy po zdarzeniu czytamy, że pacjent nie ma obrażeń zewnętrznych, jednak skarży się na ból lewej ręki, żeber, policzka lewego i odcinka szyjnego kręgosłupa. Dwa dni później na ciele pojawiły się jednak sińce i powierzchowne urazy obejmujące liczne obszary ciała. Pan Leszek wspominał wcześniej lekarzowi, że sińce nie pojawiają się na jego ciele od razu. Od momentu zdarzenia miał także zawroty głowy i wymiotował. W ciągu leczenia, które trwa do dzisiaj, stwierdzono u niego także zespół stresu pourazowego. Spędził również 10 dni na oddziale neurologicznym. Nadal ma problemy z normalnym funkcjonowaniem. Jak podkreśla, najgorzej jest z lewą ręką - nie jest ona w pełni władna. W jego taksówce pojawiły się także rejestratory nagrywające zarówno środek pojazdu, jak i jego otoczenie. Boi się, że podobne zdarzenie może się powtórzyć. Okolic pubu przy ul. Roosevelta unika „jak ognia”. Jak twierdzi - woli mniej zarobić, ale żyć. Pan Leszek w momencie zdarzenia miał 67 lat. Dzisiaj ma prawie 70. Pracuje na taksówce, bo musi. Chciałby już odpocząć na emeryturze, jednak jeszcze trochę mu do niej brakuje. Całe życie był bardzo aktywny fizycznie. Nie może pogodzić się z tym, że takie zdarzenie spotkało go kilka lat przed końcem pracy. Jeszcze bardziej nie może pogodzić się z faktem, że w noc zdarzenia musiał sam wezwać Policję, bo ochrona - jak sam twierdzi - okazała się „klientami” pubu. Później dowiedział się, że jeden z mężczyzn jest zawodowym żołnierzem i nie chce mieć problemów. On jednak jako jedyny zabezpieczył chociaż jego samochód, który został na włączonym silniku, z kluczykami w stacyjce.

Prokuratura Rejonowa w Gnieźnie nie widziała interesu społecznego w objęciu powyższego czynu ściganiem z urzędu. Dochodzenie umorzono. W lutym Sąd Rejonowy w Gnieźnie rozpatrzył zażalenie złożone przez adwokata Pana Leszka. Sprawa wróciła do Prokuratury, która teraz przesłucha wszystkich świadków zdarzenia.
 
tekst: Andrzej Bukowski

Napisz komentarz

Komentarze(16)

  • 22.03.2020 05:11  Odpowiedz na komentarz

    Pan Leszek coś pokolorował to zdarzenie. Jak Lekarz na obdukcji NiC nie widzi to powinni tą sprawe zamknąć i zalożyć nową. O wymuszenie i sprawca bylBy wtedy poszkodowany. Cos Panu nie poszło panie leszku

  • 19.03.2020 13:00  Odpowiedz na komentarz

    Z tego co wiem pan leszek nie chce od nikogo zadnych pieniedzy tylko sprawiedliwosci

  • Skoro rodzina to potwierdza się powiedzenie z rodziną najlepiej na zdjęciu... szko, żal i żenada.
    Świat zwariował
    Pieniądz rządzi ludźmi
    Zamiast w czasach koronawirusa dbać o siebie i relacje międzyludzkie ... a tu takie rodzinne potyczki . Brak słów

  • 18.03.2020 21:33  Odpowiedz na komentarz

    Pan Leszek zapomniał dodać że Łukasz policjant to jego rodzina i teraz to iCH rodzinne rozgrywki, pan Leszek krótko po tym zajściu był na wakacjach w egipcie, tam pewnie leżał na neurologii i dostawał wymiotów. Pana Leszka nadal bardzo często można spotkać pod pubem na Roosevelta (pewnie w ramach terapi pourazowej)

    19.03.2020 08:41

    Widze pan maniek nie lubi pana leszka bo juz drugi negatywny wpis
    Moze pan maniek najdalej byl na wakacjach w jankowie Dolnym i zazdrosci

  • 18.03.2020 17:47  Odpowiedz na komentarz

    Ludzka chciwość nie zna granic... taksówkarza pazerność ocieka obrzydliwością... nooooo taki paskudny charakter. Oby jak najdalej od takich ludzi ... wrrr

  • Może w końcu rudy poniesie kare za swoje całe dotychczaSowe zachowanie, bo jak do tej pory młody gniewnY myśli, że jest bezkarny... wstyd i hańba !!!!

  • 18.03.2020 09:19  Odpowiedz na komentarz

    A czy to Ten żużlowiec, który dostał od budasza tytuł AMBASADORA gniezna?

  • 18.03.2020 08:26  Odpowiedz na komentarz

    Obdukcja nic nie wykazała?? Pan taksówkarz myślał że zarobi łatwe pieniądze na kolejne wakacje w Egipcie. Myślał że Kacper na pieniądzach śpi a tu klapa.

  • 17.03.2020 23:52  Odpowiedz na komentarz

    Żużlowiec czy nie jak taki bicznik jest to do kryminału tam go ustawią do pionu myśli,że kasa jest to wszystko wolno słabo rodzice wychowali oj słabo.

  • 17.03.2020 21:39  Odpowiedz na komentarz

    Mieliśmy prawie identyczna sytuację jechaliśmy z rybką i przy wsiadaniu zaczepili nas jacyś kolesie doszło do szarpaniny i Leszek odparł atak i zadzwonił po policję. Polecam to chyba jakiś stary komandos

  • 17.03.2020 20:00  Odpowiedz na komentarz

    Może policjantowi się podobało skoro nie ma pretensji

  • 17.03.2020 17:57  Odpowiedz na komentarz

    Jakieś jaja tata żużlowca sypnął kasa i pobity policjant stracił pamięc. Myslalem ze to bylo możliwe 25 lat temu a NIE DZIŚ. Panie leszku wytrwalosci i nauczyć seviksów kultury.

  • 17.03.2020 14:42  Odpowiedz na komentarz

    Jak żużlowiec to ruy śmieć.

  • 17.03.2020 11:47  Odpowiedz na komentarz

    Mam nadzieję że Pan Kacper dostanie karę odpowiednią do czynu jaki popełnił.

  • 17.03.2020 11:12  Odpowiedz na komentarz

    Niech sie biora za te policje i SĄDY brawo pis. Bierzcie sie za wydzial sprawiedliwosci!!!!

PODOBNE TEMATY
Dachowanie w Czeluścinie! Kierująca była kompletnie pijana! We wtorek o godz. 18.35 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o dachowaniu samochodu osobowego w Czeluścinie... Środa, 1 kwietnia 2020
Mina przeciwpancerna w lesie k. Łabiszynka W trakcie spaceru w lesie w okolicach Łabiszynka Pan Krzysztof znalazł minę przeciwpancerną. Niebezpieczny... Środa, 1 kwietnia 2020
Pożar ściółki w Świątnikach Małych Dzisiaj o godz. 15.30 strażacy otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że w Świątnikach Małych widoczny... Wtorek, 31 marca 2020
Gnieźnieński szpital będzie miał analizator PCR do diagnozowania koronawirusa W drugiej połowie kwietnia do gnieźnieńskiego szpitala dotrze analizator PCR, który pozwoli na diagnozowanie... Poniedziałek, 30 marca 2020