Ładowanie danych...

moje-gniezno.pl

PORTAL INFORMACYJNY POWIATU GNIEŹNIEŃSKIEGO

Człowiek, który nie do końca wie, o czym mówi

Czwartek, 25 sierpnia 2011
  • Człowiek, który nie do końca wie, o czym mówi

Dzisiaj w biurze senatora Piotra Gruszczyńskiego odbyła się konferencja prasowa, na której zostali przedstawieni kandydaci Platformy Obywatelskiej do Sejmu i Senatu. Jak to zwykle na konferencjach bywa, nadszedł czas na zadawanie pytań przez dziennikarzy. I w tym momencie "niezawodny" dziennikarz zadał jedno ze swoich trudnych pytań.

Byłoby wszystko dobrze, gdyby zadał to pytanie poprawnie. Nie mówię tutaj o poprawnej polszczyźnie, bo i do tego można mieć zastrzeżenia, ale o przekręceniu słów wyczytanych na innym portalu informacyjnym (gniezno.com.pl - dop. redakcji). W Gnieźnie mamy specjalistów od ordynacji wyborczej - mówi ów dziennikarz. Chciałbym napisać moim czytelnikom. Zarzuca się Panu senatorowi zbieranie podpisów w Starostwie używając do tego nacisków. Na pytanie senatora Piotra Gruszczyńskiego kto jest specjalistą od kampanii wyborczej dziennikarz odpowiedział, że jeden z redaktorów naczelnych gnieźnieńskiego portalu informacyjnego. Taka sytuacja nie miała miejsca - mówi Piotr Gruszczyński. Nie przypominam sobie, żeby ordynacja wyborcza zabraniała zbierania podpisów w jakiejkolwiek jednostce publicznej. Jestem w ogóle zdziwiony tą sprawa i tymbardziej dziwi mnie fakt, że ja miałbym kogokolwiek do czegokolwiek zmuszać i naciskać, jeżeli każdy ma prawo podpisywać się na listach zgodnie z literą prawa. Mam jedynie nadzieję, że ten redaktor się ze mną sontaktuje i to wyjaśni. Do rozmowy wtrąciła się dziennikarka portalu gniezno.com.pl. Wyjaśniła, że chodzi tutaj o jej przełożonego i  w artykule, który ukazał się na ich portalu było napisane inaczej, niż to ujął pan Paweł K. Po konferencji wyjaśniła szczegółowo całą sytuację senatorowi Piotrowi Gruszczyńskiemu. Podobnie uczynił redaktor naczelny portalu gniezno.com.pl, który rzekomo napisał, że zbieranie podpisów na liście odbywało się pod przymusem lub naciskiem. Rozmawiałem telefonicznie w tej sprawie z senatorem Piotrem Gruszczyńskim i wszystko sobie wyjaśniliśmy - mówi Ramzes Temczuk, redaktor naczelny gniezno.com.pl. Jesteśmy również umówieni na spotkanie. Jak widać niedoinformowanie lub brak umiejętności czytania ze zrozumieniem niedoświadczonego dziennikarza doprowadziło do niepotrzebnego nieporozumienia między senatorem Piotrem Gruszczyńskim, a redaktorem naczelnym. Czy było to jednak potrzebne?
J.P.

Napisz komentarz

Komentarze(15)

  • 03.09.2011 01:55  Odpowiedz na komentarz

    Czytaliście komentarze pod "ich" (nie wymienię z nazwy, bo przez gardło mi to nie przejdzie) artykułem związanym z powyższym tematem? Obiektywizm? Rzetelność? Fachowość? Żart, Żart, Żart!!! Poza tym nie wierzę w to, że napisali je czytelnicy.

  • 01.09.2011 00:11  Odpowiedz na komentarz

    Widzę, że konkurencyjna redakcja nie szczędzi w komentarzach. Nawet w komentarzach zastraszają pajace. Czy w ogóle ktoś w tym mieście traktuje ich poważnie? Kto ich czyta?

  • Heh, dzieje się rzecz niemożliwa - czytelnicy GCP zaczynają pozytywnie mówić o innych portalach. Ja też do nich należę. Oczywiście nie o tym, którego dotyczy artykuł.

  • 29.08.2011 09:41  Odpowiedz na komentarz

    Tania sensacja - prawda, bo ie trzeba za nią płacić. Ale czy kiepska? No nie wiem :/ Moim zdaniem całkiem ciekawa, bo pokazuje, że nie wszyscy dziennikarze w Gnieźnie powinni być dziennikarzami.

  • 28.08.2011 18:40  Odpowiedz na komentarz

    ??? chyba cały ten artykuł jak i komentarze pod nim nie wnoszą zupełnie nic oprócz tego że redakcja przez tanią i kiepską sensacje nabija sobie wejścia i stara się skłócić i tak skłócone środowisko dziennikarzy...a co do Pana z Pulsu...nie wiem może się nie znam ale czy ktoś tu napisał że chodzi akurat o Pana? Chyba wychodzi jakieś przewrażliwienie...

  • 28.08.2011 17:25  Odpowiedz na komentarz

    Boję się, boję się, boje się :)

  • Szanowny czytelniku GCP. Jeszcze jeden komentarz urągający mnie i naszej redakcji jak i wypowiedzi związanych z naruszeniem moich dóbr osobistych a pozwę Pana i portal w postępowaniu cywilnym i nikt nie będzie się zasłaniał tym, że za komentarze nie odpowiadał tym bardziej, że je wcześniej moderuje. Pozwoliłem sobie zrobić screena na wypadek jeśli ta wypowiedź się nie pojawi.

  • Nie przypominam sobie abym był karany. Abym miał jakiś konflikt z prawem. Przedstaw się Czytelniku GCP, abym wiedział komu wytoczyć proces o zniesławienie. A redakcji proponuję rozwagę przy publikacji komentarzy. Oskarżanie ludzi na lewo i prawo jest karalne.

  • Akurat nie zgodzę się z poniższymi negatywnymi wypowiedziami. Myślę, że czytelników GCP cieszy to, że inne media jednoczą się by usunąć z rynku niedoświadczonych, nierzetelnych, w przeszłości karanych konkurentów.

  • Moim zdaniem po prostu redakcja opowiedziała się po jednej ze stron. Nie ma w tym nic złego. Senator został w sposób bezczelny wprowadzony w błąd przez niekompetentnego "redaktora". Cieszy mnie to, że redakcja w sposób jawny obiera konkretne stanowisko. Złą konkurencję trzeba zwalczać, a z dobrą umiejętnie współpracować.

  • 26.08.2011 16:55  Odpowiedz na komentarz

    A tak swoją drogą...robicie sprytną (i chyba nie świadomą) reklamę konkurencji...bo pewnie co druga osoba czytając ten artykuł z ciekawości sprawdzi wspomniany portal...i widząc tamte informacje śmiem twierdzić że w większości będzie przeciwna waszemu zdaniu...

  • 26.08.2011 16:52  Odpowiedz na komentarz

    Chyba nie rozumiem intencji tego artykułu...na początku myślałem że będzie o wspomnianej konferencji prasowej ale w miarę czytania okazuje się że redakcja po raz kolejny w krótkim odstępie czasu stara się publicznie wytknąć komuś niekompetencje czy brak wiedzy (bo oczywiście szanowna redakcja jest wszechwiedząca) w sposób bardzo płytki i brzydki...konkurencja jest po to by z nią rywalizować ale w przyzwoity sposób a nie w taki jak po raz kolejny obserwujemy tutaj...publiczne obrażanie ludzi nie przysporzy wam nowych czytelników a jak można przeczytać niżej nawet odstraszy...w tej chwili po kilku dziwnych artykułach czytanych u was stwierdzam że wasz poziom zamiast iść w górę w znacznym stopniu obniża się w dół...gratulacje...

  • 26.08.2011 11:30  Odpowiedz na komentarz

    Bardzo dobrze,że ten dziennikarz zadał to pytanie w ten sposób zapytał w prost czy senator brał w tym udział okazało się , że NIE! A pan Ramzes Temczuk zamiast iść do osoby najbardziej zainteresowanej poszedł do Tomaszewskiego i Naczasa.
    Czytałem z przyjemnością wasz portal ale niestety muszę stwierdzić że niepotrzebnie angażujecie się w nieswoje sprawy bo ta sytuacja was nie dotyczy. Dziennikarz ma prawo do zadawania pytań jak chce i nie oznacza to , że nie zrozumiał artykułu.....
    Straciłem do was dużo zaufania.....

  • 26.08.2011 10:56  Odpowiedz na komentarz

    Hłe hłe ;D Lubie to .!

  • W jakim celu i po co napisany został ten artykuł? Bo ja nie rozumiem jego przesłania?

PODOBNE TEMATY
I Festiwal "Fyrtel" Podstawowym celem festiwalu debiutującego w kalendarzu imprez kulturalnych Gniezna jest promocja dziedzictwa... Wtorek, 17 listopada 2015
Konferencja naukowa "Władca i sacrum w Młodszej Europie we wczesnym średniowieczu (IX-XII w.)" Konferencja naukowa: Władca i sacrum w Młodszej Europie we wczesnym średniowieczu (IX-XII w.) jest po... Poniedziałek, 19 października 2015
Jak zorganizować konferencję w pięciu krokach? Organizacja konferencji to nie lada wyzwanie. Aby wydarzenie mogło przynieść oczekiwany efekt, powinno... Czwartek, 24 września 2015
Jaka jest rola kobiet we współczesnym świecie? Dzisiaj w Kolegium Europejskim odbyła się konferencja pt. "Kobiecość we współczesnym świecie". Nie przypadkowo... Sobota, 7 marca 2015