Ładowanie danych...

moje-gniezno.pl

PORTAL INFORMACYJNY POWIATU GNIEŹNIEŃSKIEGO

Beata Tarczyńska i Zbigniew Dolata o zwolnieniu i prześladowaniu Krzysztofa Bestwiny

Piątek, 11 stycznia 2019
  • Beata Tarczyńska i Zbigniew Dolata o zwolnieniu i prześladowaniu Krzysztofa Bestwiny

Radna Beata Tarczyńska oraz poseł Zbigniew Dolata zabrali głos w sprawie działań, które Zarząd Powiatu Gnieźnieńskiego podejmuje wobec byłego dyrektora ZOZ-u, - Krzysztofa Bestwiny.

Pod koniec listopada rozwiązałam umowę o pracę z panem dyrektorem Bestwiną - mówi Beata Tarczyńska. Zgodnie z tą umową, ta umowa przewidywała trzymiesięczny okres wypowiedzenia i takie prawo zastosowałam. Zrobiłam to dlatego, że już wcześniej wypowiedzi obecnych członków zarządu wskazywały na to, że taka współpraca między panem dyrektorem a nowym zarządem jest niemożliwa. Pamiętacie państwo list otwarty pana Gruszczyńskiego, który mówił o tym, że pan Bestwina ma się powstrzymać od pewnych decyzji, które wpłyną na działalność szpitala. W związku z tym uznałam, że najkorzystniejsze dla dyrektora szpitala i nowego zarządu będzie to, że ta współpraca z panem dyrektorem Bestwiną zostanie zakończona. (...) Umowa o pracę wskazywała okres trzymiesięcznego wypowiedzenia, także nie rozumiem obecnego działania zarządu, który wskazuje z jednej strony na to,  że wysoko oceniają kompetencje pana dyrektora i uważają go za profesjonalistę. Z drugiej strony sami państwo opisują wszystkie ruchy, które wykonuje zarząd. (...) Biorę pełną odpowiedzialność za to, że pana dyrektora zwolniłam. To nie była dla mnie decyzją łatwą.

Poseł Zbigniew Dolata zwraca uwagę na prześladowanie Krzysztofa Bestwiny oraz jego rodziny przez obecny zarząd. Wyraźnie widać kompromitujący brak logiki w działaniach Zarządu Powiatu - mówi Zbigniew Dolata. Wypowiedzi z jednej strony, że jest to osoba, która zna się na tajnikach rozbudowy, na całym mechanizmie finansowym. Wypowiedzi, że jest to profesjonalista. Z drugiej strony działania, które były podejmowane w przeciągu czterech lat, kiedy pan dyrektor pełnił swoją funkcję, czyli nieustające ataki, próby odwołania dyrektora, potem już po wyborach nieformalne naciski aby dyrektor podał się do dymisji. Takim wyrazem tych nacisków już publicznych był ten apel pana Gruszczyńskiego, wtedy zaledwie radnego elekta na to, aby wstrzymał się od podejmowania wszelkich decyzji. To wszystko plus jeszcze zawiadomienie do Prokuratury z zarzutami o niegospodarność - bardzo poważnymi zarzutami zupełnie nieudokumentowanymi. To wszystko wskazywało na to, że ten zarząd nie chce współpracować z dyrektorem. Teraz udawali, że jednak chcieliby mieć takiego dyrektora. No trzeba się na coś zdecydować. Oni oczywiście tą cała warstwę werbalną mówiącą o tym, że chcą z dyrektorem współpracować traktowali instrumentalnie. Chodziło o jedno - o to, żeby dyrektora zniszczyć, sponiewierać. To, co ten zarząd robi to jest absolutnie haniebne. Nie boję się użyć tego określenia. Ścigają człowieka, który cztery lata życia poświęcił dla naszego szpitala. Ścigają go jak przestępcę. Zrobili to, co planowali - zdecydowali się na zwolnienie dyscyplinarne. To jest sposób rozwiązania, który stosuje się wobec osób, które popełniły jakieś bardzo poważne czyny przeciwko zadaniom, do których zostały wyznaczone. Jakie tutaj jest wytłumaczenie? Że nie chciał z nimi współpracować. (...) Do tego jeszcze ta nienawiść, bo ci politycy - Piotr Gruszczyński, Tadeusz Tomaszewski - pan Bestwina wielokrotnie spotykał się z klubem SLD i z panem Tomaszewskim osobiście, tłumaczył im zawiłości rozbudowy i problemów związanych z funkcjonowaniem szpitala i pan Tomaszewski dzisiaj firmuje ściganie nie tylko dyrektora Bestwiny, ale również jego rodziny i się jeszcze tym chwalą, że ścigali go gdzieś tam pod szkołą, napastują żonę, dziecko. To jest rzecz nieprawdopodobna i niepojęta. (...) Jak złym trzeba być człowiekiem, żeby coś takiego robić osobie, która w niczym nikomu nie zawiniła, jest bardzo pozytywnie oceniana przez ogromną większość personelu, który przez te cztery lata przecież borykał się z różnymi problemami, ale nigdy pan dyrektor Bestwina nikogo nie zwalniał w odróżnieniu od swoich poprzedników. Dzisiaj kogoś takiego się w ten sposób traktuje. (...) Oczywiście pan dyrektor Bestwina się obroni w Sądzie, oczywiście, że się obroni, bo zwolnienie dokonane przez panią starostę było zgodne z prawem, przysługująca odprawa była zgodna z prawem. Nie było tutaj żadnego ekstra działania. To, co przeżywa on i jego rodzina to jest prawdziwy horror.
tekst: Andrzej Bukowski
foto: Andrzej Bukowski

Napisz komentarz

Komentarze(6)

  • 12.01.2019 13:43  Odpowiedz na komentarz

    NEMO-faktycznie trzeba by was NAPASTOWAĆ CZERWONĄ PASTĄ,porobić zdjęcia i wysłać do Anity Gargas,która już pokazała całej Polsce zabrejzowany Inowrocław. Czas więc najwyższy na totalnie opanowane Gniezno przez CZERWONĄ PAJĘCZYNĘ kolesiów łącznie z PiSem !!! Ruszcie swe leniwe tyłki Narodowcy i Patrioci Gniezna,bo będziemy umierali na ulicy albo w piwnicy KPP !!!

    15.01.2019 15:53

    kolory się tobie pomyliły lewaku to twój kolor czerwony

  • 12.01.2019 11:22  Odpowiedz na komentarz

    a może trzeba sprawę oddać do do prokuratora o napastowanie ja proponowałbym żeby sprawą zainteresowały się media np. alarm lub program anity gargas może wtedy platfusy przestaną napastować porządnych obywateli

  • 11.01.2019 23:29  Odpowiedz na komentarz

    REDAKCJA: twarz tego zdrajcy prawicowo-patriotycznego społeczeństwa Gniezna należy zamazywać !!! Jego tępym marionetkom zamaże samo życie w Gnieźnie. Będąc posłem PiS od 2005r odpowiada za obecny skorumpowany,białoruski,rozkradziony stan Gniezna. Zamiast być opozycją to układał się z defraudantami i prokuraturą więc jego krętactwa/1,3 mln były pozamiatane. CZEKAM NA POZEW ZDRAJCO ZZA MASKI PiS !!!

    12.01.2019 12:24

    to się podpisz z imienia i nazwiska jak już tak bardzo oczekujesz pozwu platfusie

  • Precz z nimi. Nie tylko bestwinie zrobiono prezent z publicznych piniedzy. W starostwie na tydzień przed zmianą władzy, pretorianie pisu i ich donosiciele dostali ogromne podwyżki za to że nic nie potrafią. Na przykład jeden starszy pan z komunikacji który przez 10 lat pracy nie napisał żadnej decyzji. Oburzenie wśród uczciwie pracujących ludzi w starostwie jest ogromne

PODOBNE TEMATY
Prokuratura wszczęła kolejne śledztwo w sprawie szpitala Prokuratura Rejonowa w Gnieźnie wszczęła kolejne śledztwo w sprawie gnieźnieńskiego szpitala. Tym razem... Poniedziałek, 18 lutego 2019
Kibice zapowiadają swój udział w Marszu Równości! Miasto zgłosi imprezę komendantowi Policji jak tylko wpłynie wniosek 13 kwietnia w Gnieźnie odbędzie się Marsz Równości. Temat stał się bardzo kontrowersyjny. Zapytaliśmy... Środa, 6 lutego 2019
Stypendia dla młodych sportowców Pięćdziesięciu jeden obiecujących zawodników otrzymało 5 lutego 2019 roku stypendia ufundowane przez... Środa, 6 lutego 2019
W 3 dni po Wielkopolsce, czyli Powiat Gniezno na targach w Poznaniu Tradycyjnie, Powiat Gnieźnieński prezentował swoją ofertę turystyczną na targach Tour Salon w Poznaniu.... Środa, 6 lutego 2019