Ładowanie danych...

moje-gniezno.pl

PORTAL INFORMACYJNY POWIATU GNIEŹNIEŃSKIEGO

Brat "Bestii" z Gniezna usłyszał zarzuty! Nadal jednak cieszy się wolnością!

Czwartek, 15 lutego 2018
  • Brat
REKLAMA

Brat Grzegorza P. - "Bestii" z Gniezna, który przez 3 dni więził, oślepił i zgwałcił Milenę W., 23-letnią gnieźniankę - usłyszał zarzuty. Mężczyzna odpowie za nieudzielenie nie udzielenie pomocy. Nadal jednak cieszy się wolnością. Można go spotkać praktycznie codziennie na ul. Budowlanych.

Grzegorz P. między 27 a 29 października 2015 roku więził - najpierw w piwnicy, a następnie w mieszkaniu - oślepił i zgwałcił 23-lenią wówczas Milenę W. W lokalu, w którym była przetrzymywana ofiara zwyrodnialca, przebywał również brat oprawcy i jego matka. Pod koniec lutego Grzegorz P. usłyszał wyrok: 20 lat bezwzględnego pozbawienia wolności, pozbawienie praw publicznych na okres 10 lat, podjęcie terapii w związku z uzależnieniem od alkoholu oraz zaburzeniami osobowości zarówno w zakładzie karnym, jak i po jego opuszczeniu w ośrodku terapeutycznym z elektroniczną kontrolą miejsca pobytu, zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej Mileny W. oraz członków jej rodziny przez okres 15 lat oraz 200 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonej.

Po wyroku w sprawie "Bestii" ze stanowiska Prokuratora Rejonowego w Gnieźnie odwołano Piotra Gruszkę. Uznano bowiem, że nie wyjaśnił on wszystkich okoliczności sprawy, m.in. nieudzielenia pomocy pokrzywdzonej przez osoby znajdujące się w mieszkaniu. Rozpoczęło się gromadzenie materiałów dowodowych. Matka Grzegorza P. prawdopodobnie nie usłyszy zarzutów. Kobieta cierpi na chorobę psychosomatyczną. Kontakt z nią jest utrudniony. Mogła nie być świadoma tego, co dzieje się w mieszkaniu. Opinię w tej sprawie wydadzą powołani biegli. Brat Grzegorza P. usłyszał zarzut nieudzielenia pomocy Milenie W. Chociaż twierdzi, że przez całe dni nie było go w domu i nie zauważył niczego niepokojącego, a także nie przyznał się do winy, ciężko dać wiarę jego tłumaczeniom. Mężczyzna cały czas cieszy się wolnością. Po zdjęciach na facebooku widać, że nie stroni od używek. Wielokrotnie, już po wyroku dla Grzegorza P., mijał Milenę W. na ulicy. Mieszka raptem jeden blok dalej. Lokalna społeczność wie kim jest i co zrobił jego brat. W świadomości mieszkańców uchodzi za osobę, która przyczyniła się do tej tragedii przez nieudzielenie pomocy.
tekst: Andrzej Bukowski
foto: Andrzej Bukowski

Napisz komentarz

Komentarze(1)

  • 26.02.2018 18:18  Odpowiedz na komentarz

    Nie można go zobaczyć codziennie na budowlanych ponieważ pracuję w okolicach Pruszkowa w delegacji więc nie piszcie bzdur

PODOBNE TEMATY
Ciemna strona Gniezna! Morderstwa, wypadki, gwałty Rafał Jurke, przewodnik turystyczny, miłośnik Gniezna i regionu pracuje nad książką, w której zawarte... Czwartek, 15 listopada 2018
Rodzina cudem uniknęła śmierci! W budynku był "cichy zabójca" W czwartek o godzinie 7.14 służby ratunkowe zostały zadysponowane do miejscowości Karniszewo (gm. Mieleszyn)... Czwartek, 15 listopada 2018
Policjant z biało-czerwoną flagą nad Gnieznem Dla upamiętnienia obchodów 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę czterech spadochroniarzy... Środa, 14 listopada 2018
18-latek bez prawa jazdy zabił psa na molo w Skorzęcinie W niedzielę, 11 listopada, na molo w Skorzęcinie doszło do wypadku z udziałem motocyklisty. 18-latek... Wtorek, 13 listopada 2018