Logo

REKLAMA
Plik banneru

REKLAMA
Plik banneru

Szczypiorniak kończy sezon trzybramkową przegraną w Buku

Artykuł dodany: Niedziela, 9 kwietnia 2017
Szczypiorniak kończy sezon trzybramkową przegraną w Buku
REKLAMA

W sobotę, 8 kwietnia, o godzinie 17.00 rozpoczął się ostatni mecz ligowy Wielkopolskiej Ligi Piłki Ręcznej Mężczyzn w wykonaniu gnieźnieńskiego Szczypiorniaka. "Wilki" na pożegnanie z rozgrywkami udały się do Buku, by zmierzyć się tam z miejscowym Spartakusem.

Wąska kadra dwunastu zawodników, w tym trzech bramkarzy zwiastowała niemałe problemy przede wszystkim kondycyjne. Jedynie czterech rozgrywających, w tym 16-letni Damian Stempuchowski i jedyny nominalny lewoskrzydłowy Marcin Grzelak stanęli przed nie lada zadaniem. Początek meczu wskazywał jednak, że wcale tak źle nie będzie. Wynik otworzył w 1 minucie Łukasz Krakowiak i właśnie ten szczypiornista rzucił także bramkę z karnego na 4:3 dla Szczypiorniaka w 7 minucie, która okazała się być ostatnią dającą nam prowadzenie w Buku. W późniejszych minutach Spartakus przejął kontrolę nad meczem wychodząc nawet na czterobramkowe prowadzenie 6:10 w 20 minucie. "Wilki" jednak nie poddawały się starając zbliżyć się do rywala. Jednak po 23 minucie, kiedy na tablicy wyników widniało 9:12, gospodarze trzykrotnie z rzędu trafili do bramki Piotra Wolnego wychodząc na sześciobramkową różnicę 9:15. Na szczęście w 28 minucie Szczypiorniak ocknął się i do końca połowy to do nas należało kontrolowanie gry. I tak na 10:15 rzucił Rafał Siudeja, następnie z rzutu karnego trafia Marcin Fijałkowski, a wynik po 30 minutach meczu zamyka ponownie obrotowy Siudeja, dzięki czemu schodzimy do szatni ze stratą trzech bramek (12:15).

Zmobilizowani gnieźnianie wychodząc ponownie na parkiet rzucili się do ataku. Jako pierwszy celnie rzuca Przemysław Łuczak. W 34 minucie Spartakus się rewanżuje jednym trafieniem, jednak kolejne pięć minut to trzy bramki "Wilków" (Siudeja, Fijałkowski, Grzelak)! Wymieniona trójca daje nam powody do radości, bowiem w 40 minucie mamy remis 16:16. Niesamowicie zmotywowali goście pragną ponownie wyjść na prowadzenie, jednak popełniamy zbyt wiele błędów i zamiast spokojnie próbować rzucić bramkę na 17:16, tracimy dwie, przez co w 42 minucie Buk znowu prowadzi 16:18. Znowu ruszamy do ataku. Fijałkowski rzuca piękną bramkę, jednak chwilę później rzutu karnego nie broni Wolny i ponownie brakuje nam dwóch trafień. Zbigniew Łuczak odpowiada jedną bramką, ale kolejne trzy znowu padają łupem gospodarzy powiększających różnicę bramkową do czterech "oczek". W 47 minucie "Fijałek" znowu umieszcza piłkę w siatce rywali, jednak następne dwie minuty to dwie bramki Spartakusa (19:24). Od 49 minuty znowu mobilizujemy się i rzucamy trzy bramki za sprawą Siudei i dwukrotnie Grzelaka dających nam kolejne zbliżenie na wynik 22:24. Niestety po ciężkiej walce o te bramki tracimy siły, przez co Buk także trzykrotnie odpowiada i w 54 minucie mamy 22:27. Na końcówkę meczu staramy się zmniejszyć rozmiary porażki i tak w 58 minucie doprowadzamy do wyniku 25:28. W tej samej minucie jeszcze raz rzuca Spartakus na 25:29. Trener Agnieszka Tarczyńska na 15 sekund przed końcem spotkania bierze czas, podczas którego nakreślamy taktykę na ostatnią akcję, w której rzut ma oddać Stempuchowski. Tak też się dzieje - Fijałkowski podaje w okolice koła, przy którym stoi 16-latek, który celnie rzuca w długi dolny róg bramki Spartakusa i ustala wynik meczu na 26:29.

Trzeba przyznać, że było to jedno z najlepszych spotkań Szczypiorniaka w tym sezonie. Rezultat niestety ponownie wskazuje na naszą porażkę, znów brakuje nam kilku bramek. Cieszy jednak fakt, że mecze przez pełne 60 minut są bardzo zacięte i do ostatnich minut nie wiadomo, kto zgarnie pełną pulę punktów. Gnieźnianie kończą sezon 2016/2017 na piątym miejscu z dorobkiem ośmiu punktów. Cel główny, za jaki należało sobie postawić wyrównaną walkę z każdym przeciwnikiem w tym roku został wykonany. W przyszłym sezonie z pewnością zaciętą rywalizację będzie trzeba częściej przechylać na własną stronę.

Zawodnicy kończą zmagania ligowe, jednak pozostają w treningi do końca kwietnia. W międzyczasie, 22 kwietnia wyjadą oni na turniej we Wrześni przeprowadzony w ramach cyklu "Szczypiorniak w Regionie", którego jesteśmy organizatorami. Wówczas zmierzymy się ponownie z wielkopolskim rywalem KS Polonią Środa Wlkp, a także dwoma zespołami z III ligi kujawsko-pomorskiej: MKS Krajna Nakło i SPRP Damy Radę Inowrocław.

Serdecznie dziękujemy wszystkim osobom śledzącym nasze poczynanie w sezonie 2016/2017, a w szczególności kibicom i sponsorom wspierających nas mentalnie i finansowo, dzięki którym zespół czerpie radość z gry i zamierza osiągać systematyczne rok-roczne coraz większe sukcesy sportowe, a bez wsparcia prywatnych przedsiębiorstw nie było i nie będzie to w przyszłości możliwe. Dziękujemy i do zobaczenia w sezonie 2017/2018!

KS Szczypiorniak Gniezno:
Wolny (33%), Grubczak (20%), Stepaniak - Fijałkowski 7, Krakowiak 6, Siudeja 4, Grzelak 4, Stempuchowski 2, P.Łuczak 2, Z.Łuczak 1, Biniecki, Pluciński
Karne: 2/3
Kary: 6 minut
tekst: KS Szczypiorniak Gniezno
Podobne tematy:
Dodaj komentarz
Podpis:

Komentarze do artykułu (0)



REKLAMA

REKLAMA
Plik banneru

REKLAMA
Plik banneru
Wydarzenia
Newsletter
Podaj swój adres e-mail aby otrzymywać newsletter z najnowszymi informacjami lub usunąć już dodany e-mail.
Losowa fotografia

Losowe fotografie

MOJE-GNIEZNO.PL
Właściciel: Andrzej Bukowski
ul. Budowlanych 15a/14
62-200 Gniezno
Numer wpisu do Rejestru Dzienników i Czasopism:
RPR 2844
tel.kom.: +48 603 536 506
e-mail:
redakcja@moje-gniezno.pl
Copyright © 2017 Moje Gniezno